Czy warto używać Kindle czyli jak można przekonać się do czytników


Zawsze, ale to zawsze byłam głęboką zwolenniczką papierowych książek. Jeszcze rok temu, gdy ktoś powiedziałby mi, że będę używać czytnika wyśmiałabym go. Teraz czytnik jest jedną z najważniejszych rzeczy w mojej torbie podróżne (uwierzcie mi, że ostatnio używam swoją torbę podróżną znacznie częściej niż zwykłej torebki). Na początku nienawidziłam tego ustrojstwa! Ciągle nie mogłam zrozumieć czemu urządzenie podaje mi ilość przeczytanej książki w procentach a nie stronach. Nie mogłam przestawić się na dotykanie ekranu z boków żeby „przerzucić” stronę zamiast posuwistego ruchu w górę jak w smartfonach (zdarzało mi się czytać na komórce). Ściąganie książek było dla mnie niezmiernie wyczerpujące z powodu innego ekranu i czarno-białych kolorów. Jednak po pewnym czasie, gdy po prostu zaczęłam się przyzwyczajać do tych rzeczy, przekonałam się do mojego nowego urządzenia. Zaczęłam odkrywać nowe możliwości. Przede wszystkim zaczęłam porównywać wyporność książki a czytnika. Czytnik wygrywa to starcie. Co prawda nie pachnie jak prawdziwa książka (wierzę w to bardzo głęboko, że niedługo wymyślą na to sposób), ale używanie go do czytania jest równie przyjemne i przeze wszystkim wygodne. Nie trzeba bać się o pozaginane rogi wrzucając go do torby, gdy nagle w autobusie dopada się kontrola biletów. Nie musisz zapamiętywać na której stronie skończyłaś/łeś czytanie gdy nie masz przy sobie zakładki, on zapamięta to za ciebie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...