MINIRECENZJE {NOSTALGIA ANIOŁA & W DOBREJ WIERZE}



Nostalgia anioła (The Lovely Bones)

Historia 14-letniej Susie Salmon znowu mnie nie wciągnęła. Miałam nadzieję, że chociaż film sprawi, że polubię ten klasyk (niestety książka była dla mnie udręką). Wyobraźcie sobie, że skoro film wydaje się długi i rozwleczony, to jaka musi być książka. Całą akcję zamknęłabym w półgodzinnym filmie. W książce „wędrówka” Susie w zaświatach była bardziej realna i możliwa do wyobrażenia. Za to w ekranizacji nie wiadomo co się dzieje. Możliwe, że gdybym nie przeczytała dzieła Alice Sebold nie rozumiałabym wszystkiego albo nie mogła się w czuć w film. Mimo wszystko ekranizacja jest wyjątkowa pod względem obsady. Saoirse Ronan idealnie pasuje do roli głównej bohaterki, a Stanley Tucci wypadł fenomenalnie jako pan Harvey – zabójca młodej Susie. Film ma niepowtarzalny klimat, jak każdy w którym gra Ronan. Może ona ma coś w sobie, że wszystko staje się bardziej tajemnicze i melancholijne. Spokojna muzyka towarzysząca każdej scenie w filmie sprawiała, że Nostalgię anioła oglądałam spod przymrużonych powiek i dopiero pod koniec otworzyłam szerzej oczy, żeby zobaczyć jak to wszystko się skończy.

reż. Peter Jackson, scen.: Fran Walsh, Peter Jackson, Philippa Boyens; dramat, fantasy; Nowa Zelandia, Wielka Brytania, USA; 2h 15min, premiera: 12 marca 2010 (Polska), wyst.: Saoirse Ronan, Mark Wahlberg, Stanley Tucci



W dobrej wierze (The Good Lie)

W czasie wojny domowej w Sudanie Mamere, Jeremiah, Paul i Abital tracą rodziców i wraz z innymi sierotami trafiają do obozu dla uchodźców w Kenii. Po kilkunastu latach znajdują swoje nazwiska na liście wylatujących do Kansas, gdzie będą mogli zacząć nowe życie. Na miejscu jednak rozdzielają ich i Abital trafia do innego miasta. Trzem braciom w oswojeniu się z nowym życiem i znalezieniu pracy pomaga Carrie.

Cała historia z początku może wydawać się nieinteresująca, ale prawda jest taka, że film wciągnął mnie i sprawił, że mam ochotę ciągle do niego wracać. Przywiązałam się do Mamere’a, Jeremiaha i Paula. Film wszędzie figuruje jako dramat (jeden z moich ulubionych gatunków), ale były chwile, gdy szczerze się śmiałam. Zagubieni bracia poznawali inny świat, całkowicie różniący się od tego z którego pochodzą. Ich niewiedza była uroczo zabawna, ale też czasami przerażająca, gdy człowieka weźmie na refleksje (a to film z pokroju tych popychających do przemyśleń). Dużo śmiesznych sytuacji i różnic kulturowych sprawiło, że pokochałam ten film. Miło było znów zobaczyć Reese Witherspoon, która teraz stała się dla mnie kimś zupełnie innym. Film otwiera oczy i zmienia sposób postrzegania pewnych spraw. Nie warto szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Niektórzy tracą nagle dom, nie mają z czego żyć i tracą bliskich, a my często przejmujemy się rzeczami, które wydają się śmieszne i niewarte tylu nerwów. W dobrej wierze pozytywnie mnie zaskoczyło, a końcówka sprawia, że tego filmu nie da się tak po prostu wyrzucić z głowy.

reż. Philippe Falardeau, scen. Margaret Nagle, dramat; USA, Indie, Kenia; 1h 50min, premiera: 7 września 2014 (świat), wyst.: Reese Witherspoon, Arnold Oceng, Ger Duany, Emmanuel Jal, Corey Stoll

4 komentarze:

  1. Niezbyt lubię oglądać filmy, w zasadzie zajmuję się tylko ekranizacjami, ale może kiedyś obejrzę :)
    Pozdrawiam, Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o mnie to większość filmie które oglądam to właśnie ekranizacje :D ale zdarza mi się obejrzeć coś innego

      Usuń
  2. Ja chciałam przeczytać Nostalgia Anioła ale nie jestem przekonana

    http://littlebitofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam w planach "Nostalgię anioła", ale sama nie wiem, jak bardzo by mi się dłużył.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...