Potężna niczym Srebrna, Czerwona jak jej krew - "Czerwona Królowa" Victoria Aveyard





Tytuł: „Czerwona Królowa”
Oryginalny tytuł: Red Queen
Autor: Victoria Aveyard
Wydawnictwo: Moondrive
Gatunek:YA, dystopia
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 440






     Przenieśmy się na chwilę do świata, w którym ludzie podzieleni są na tych ze srebrną krwią i tych z czerwoną. Na lepszych i gorszych. Tych których życie wygląda jak sielanka  i tych którzy z góry są skazani na porażkę. Chyba nie tylko ja czułabym się źle w takim świecie. Uczucie niesprawiedliwości towarzyszyłoby mi całymi dniami. Tak samo miała Mare. Chcąc pomóc swojemu przyjacielowi, którego czekał pobór do wojska, zamierzała okraść Srebrnych. To się nie mogło udać. Przecież jej „ofiara” mogła umieć czytać jej w myślach lub być super szybka, nigdy nie wiadomo na jakiego Srebrnego się trafi. Całkowita porażka sprawiła, że nie umiała nawet powstrzymać emocji przed nieznajomym, tajemniczym chłopakiem. Niedługo potem Mare trafia do pałacu. Podejrzane? Owszem. Coś się wydarzy? Nie inaczej. Na oczach wszystkich dają o sobie znać moce Mare, o których wcześniej nie miała pojęcia. Czerwona miała być wyjątkowa? Nie można do tego dopuścić. Więc jaki los spotka Mare?

„Nie szkodzi, że to właśnie ta krew decyduje o tym, kim nie jesteśmy, kim nie możemy się stać i kim tak bardzo pragniemy być. Kilorn po prostu chce ją zobaczyć  i dalej oszukiwać się myślą, że oni są ludźmi, że można ich zranić i pokonać. Ale ja wiem swoje. Ich krew to groźba, ostrzeżenie i obietnica.”

     Usilnie wzbraniałam się przed tą książką, aż w końcu dałam za wygraną, kupiłam i od razu przeczytałam. Trochę podziałały na mnie namowy koleżanki, ale nie żałuję. Uwielbiam takie książki i choć fabuła może wydawać się podobna do innych z tego gatunku, to a i tak ma coś w sobie. Na pewno potrafi zaskoczyć. Mało jej książek, których dalsza fabuła byłaby dla mnie kompletną zagadką. Już wiedziałam, już myślałam że to koniec, a tu wielki skandal. Tylko błagam nie doszukujcie się tego od razu w pierwszej połowie książki, nie warto psuć sobie niespodzianki. 

     Mare jest dzieckiem ulicy, umiejętną złodziejką, dziewczyną, która zwinnie przemieszcza się w tłumie. Stara się być niezauważona, co ostatecznie jej się nie udaje. Robi wszystko co tylko może, żeby jej rodzina miała co jeść. W jej świecie nie ma litości dla takich jak ona. Pomyślcie jak taka dziewczyna może się czuć w otoczeniu tych „lepszych”, którzy są powodem cierpienia i niedostatku w jej rodzinnej wiosce. Mare jest skazana na takie towarzystwo. I co ma powiedzieć? Oświadczyć im, że są bezduszni? Wykrzyczeć im w twarz, że to co robią jest barbarzyństwem? Trudno cokolwiek zrobić jak się ma nóż na gardle. 


     Nudzi was stały schemat tworzenia bohaterów? Spokojnie możecie sięgnąć po „Czerwoną Królową”. Tutaj nie mamy chłopaka „jestem zły, nie zbliżaj się do mnie” i drugiego „zajmę się tobą, chcę żebyś była szczęśliwa”. Ale dwie mieszaki. Biedna Mare Rozumiem jej ból, jak można wybrać nie mając praktycznie wyboru? Przecież oni są tacy sami! Nie no, nie. Jednego jest zmuszona kochać (ale czyż go nie kocha?), a drugi jest zakazanym owocem, który sam pcha do niej ręce. Nie wiem jak ty Mare, ale ja wiem co powinnaś zrobić w drugiej części. Wy też będziecie wiedzieć po lekturze tej książki.

„Taka jest nasza natura – powiedział Julian. – Niszczymy. To cecha charakterystyczna rodzaju ludzkiego. Nie zależnie od koloru krwi, zawsze upadamy.”

     „Czerwona Królowa” nie tylko wciąga, ale szokuje i zaskakuje. To ten typ książek, który jak już wciągnie cię do swojego świata to nie wypuści, nawet już po zakończeniu czytania. Czytając zawsze czekacie na jakiś spokojny moment, żeby wreszcie móc pójść spać? Tutaj takiego nie znajdziecie, nie ma mowy o spaniu, ta książka jest powodem mojej jednej zarwanej nocy! Małe intrygi stopniowo wzrastają. Autorka buduje napięcie tak, że pod koniec książki wszystko wybucha, i to dosłownie. Bunt, zdrada, rebelia, bo wiadomo, że powstaną, czerwoni niczym świt…

     Podsumowując. „Czerwona Królowa” to książka, która sprawia, że czeka się z zapartym tchem na kontynuację, a nawet wymyśla samemu w głowie dalsze losy bohaterów. Świat podzielony na Srebrnych i Czerwonych na długo pozostaje w pamięci, a postacie mogą stać się najlepszymi przyjaciółmi, ale wrogami. Uważajcie tylko na jedno. Jak już zabierzecie się za tę książkę to nie łudźcie się, że przerwiecie i wrócicie do codzienności wciągu sekundy. 

„W baśniach ubogie wieśniaczki uśmiechają się promiennie, gdy zostają księżniczkami. Ja w tym momencie wątpię, czy jeszcze kiedyś zdołam przywołać uśmiech na usta.”


25 komentarzy:

  1. Muszę jak najszybciej przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż mogę napisać? ZGADZAM SIĘ! Z każdym słowem recenzji. :) Ta książka była po prostu niesamowita, spędziłam z nią całe popołudnie i mimo gróźb, bym poszła w końcu coś zjeść, uparcie trwałam przy powieści, aż nie przewróciłam ostatniej strony. To było niesamowite spotkanie z panią Aveyard i jeśli taka była pierwsza część, to boję się co będzie w kontynuacji! :) Co nie zmienia faktu, że wyczekuję na niego z zapartym tchem, bo szykuje się masa akcji, masa intryg i być może - za co trzymam kciuki - pociągnięty wątek romantyczny pomiędzy Mare i pewnym... bohaterem. :D
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ją mieć na swojej półce! Mam nadzieję, że niedługo znajdę ją po dość ciekawej cenie :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem tak zafascynowana tą książką jak ty, ale fajnie, że ci się podoba. Lubię słuchać tej piosenki :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Całe szczęście, że ją jednak kupiłam! I to w takim pięknym wydaniu *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie ta książka aż tak mocnego wrażenia nie wywarła. Była niezła, ale brakowało mi w niej czegoś odkrywczego. Może kontynuacja podciągnie tę serię w moich oczach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam wczoraj na targach i jestem bardzo ciekawa, czy i mi się spodoba tak samo, jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam i do teraz jakoś mnie do tej książki nie ciągnęło, ponieważ był wokół niej taki wielki szum, ale po przeczytaniu twojej recenzji chyba spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tej książce nic odkrywczego nie odnalazłam. Zbyt wiele podobieństw do innych tego typu książek, które są już od dawna dostępne na rynku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę kupiłam wczoraj na targach i miała poczekać na czerwiec, ale nie mogłam się powstrzymać i już ją zaczęłam. Jak na razie zapowiada się świetnie :D
    http://biblioteczka-blanki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro początek juz ci się podoba to dalej będzie tylko lepiej :)

      Usuń
  11. "Czerwona królowa" była jedną z najbardziej zaskakujących pozycji tego roku, właśnie ze względu na tych nieszablonowych bohaterów! Spodziewałam się po nich jednego, a dostawałam zupełnie coś innego. Na dodatek powieść wciąga bez reszty - może nie zerwałam na niej nocy, ale jak tu się nie zakochać?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostałam "Czerwoną Królową" na urodziny, przeczytałam ją w jeden dzień i niestety nie powaliła mnie w takim stopniu co Ciebie. Nie wiem czemu, ale niektóre wypowiedzi kojarzyły mi się z "Igrzyskami Śmierci". Jednakże moja siostra ma taką samą opinię o tej książce co Ty, więc to tylko kolejny dowód na to, że gusta są różne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli przestaję porównywać książki do ich słynnych poprzedniczek. Po prostu już nie widzę w tym sensu skoro tak naprawdę w KAŻDEJ można doszukać się jakiś podobieństw. Akurat Igrzysk Śmierci nie czytałam (tak, jestem dziwna :P ale po prostu tak wyszło) więc nie mogę wypowiedzieć się na ten temat

      Usuń
  13. Z tego całego szału na "Czerwoną królową" to najbardziej podoba mi się piosenka promująca tę książkę. Bo mnie lektura nie przypadła do gustu ;/

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie róbcie mi tego :) Tak pięknie o niej wszyscy piszą, a ja nie mogę jeszcze upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam na nią straszną ochotę! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo, ale to bardzo dużo słyszę o tej książce. Teraz jeszcze bardziej chcę się bliżej zapoznać z tą historią :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobała mi się, ale w sumie spodziewałam się czegoś więcej, pewnie przez wszechobecne ochy i achy. :) Po kontynuację prawdopodobnie sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Długo już zabieram się do tej książki i chyba w końcu ją przeczytam :)

    Zapraszam również do mnie. Dopiero zaczynam i każdy komentarz się liczy :)
    http://przeczytaj-zakochaj-sie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba jestem zmuszona skusić się, w końcu na Czerwoną Królową. Gdzie się nie pojawię, ta książka mnie prześladuje, czyżby jakiś znak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też prześladowała i w końcu się jej poddałam :)

      Usuń
  20. Niemożliwie nabrałam ochoty na poznanie książki. ;) Dwóch na wpół niegrzecznych chłopców, czy ja jestem w raju :P A tak na serio, pomysł to mieszanka różnych książek, więc wiadomo, że może się niektórym spodobać, a niektórym nie. Widzę trochę Rywalek, trochę Mroczne umysły. Mimo to jestem zainteresowana. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam okazji jeszcze czytać tej książki, ale z pewnością to zrobię! :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...