Zagubieni. Lost czyli LOSTomania w częściach {1}




Zagubieni (Lost)
Gatunek: przygodowy, thriller
Data emisji: 2004-2010
Liczba sezonów: 6
Długość odcinka: około 42 min
Obsada: Matthew Fox, Evangeline Lilly, Naveen Andrews, Terry O'Quinn, Jorge Garcia, Josh Holloway, Yunjin Kim, Daniel Dae Kim, Emilie de Ravin, Michael Emerson





Chyba większość osób zna albo chociaż słyszało o tym serialu. Kiedyś leciało późnym wieczorem w telewizji. Od wielu osób słyszałam, że uwielbiali to oglądać, ale się bali i rodzice gonili ich do łóżek. No tak, wtedy wszyscy moi rówieśnicy i ja byli dziećmi. Ale to nie historia dzieciństwa, więc muszę się skupić na temacie. 

To historia 48 ocalałych rozbitków z lotu 815 z Sydney do Los Angeles. Samolot niefortunnie rozbija się na tajemniczej wyspie. Grupa zupełnie nieznajomych sobie ludzi musi teraz nauczyć się żyć razem. Czeka ich wiele trudności, będą musieli odkryć przerażający sekret wyspy i skontaktować się ze światem zewnętrznym by wrócić do domu. Jednak nie wszyscy chcą opuścić wyspę. Okazuje się, że ma ona wielką „moc”, która uzależnia od siebie, potrafi uleczyć, a nawet zmusić do rzeczy, których normalnie by się nie zrobiło. Rozbitkowie szybko przekonują się, że nie są sami na wyspie, a inni ludzie i stworzenia, nie chcą zostawić ich w spokoju. Do tego na jaw wychodzą mroczne sekrety i przeszłość każdego z rozbitków. 


Pierwszy odcinek obejrzałam po rozmowie z koleżanką, która poleciła mi ten serial. Zabierałam się do tego dość długo, ale w końcu usiadłam i postanowiłam zobaczyć, co jest w tym takiego wspaniałego. Kilka pierwszych odcinków było dla mnie na tyle intrygujących, że nie trzeba było mnie zachęcać do dalszego oglądania. Nareszcie znalazłam serial dla siebie! Nie jest on fantasy, choć czasami występują elementy, które można by zaliczyć do kręgu fantastyki. Większość da się realnie wytłumaczyć, a niektóre pozostają nadal wątkiem magicznym. Końcówka pierwszego sezonu i większość reszty serialu zaczęła mi przypominać takie science fiction w XX wieku. Również coraz bardziej serial wydawał mi się poruszać psychologiczną część człowieka. Właściwie w serialu można znaleźć wszystko. 

„Zagubieni” rozkręcają się bardzo szybko. Gdyby ominęło się kilka odcinków już trudno by było zgadnąć, o co chodzi w serialu. Dlatego też często spotykam się ze zdaniami „i wtedy on poszedł tam, ale nie rozumiem dlaczego, więc nie powiem ci dokładnie” albo „coś takiego było, ale kto by wiedział o co tam chodzi”. Czasami miałam wrażenie, że sami twórcy pogubili się i nie rozumieją, o czym jest ich serial. Może dlatego to jest takie wciągające? Czasami nie dostaniemy odpowiedzi na nasze pytanie i możemy puścić wodze fantazji, dopowiedzieć sobie coś. Gorzej mają ci, którzy nie lubię niedopowiedzeń. Po części jestem taką osobą, więc od samego początku chciałam wszystko wiedzieć, znać całą genezę wyspy i historię każdego z bohaterów. 


Z każdym odcinkiem coraz bardziej zagłębiamy się w historie rozbitków. Ukazywane są urywki z ich życia jako wspomnienia. Szybko można się przekonać, że żaden z nich nie ma czystego sumienia, co sprawia, że serial staje się mroczniejszy. Okazuje się, że na wyspie są mordercy, uciekinierzy, milionerzy, kaleki i księża. Każdy jest inny, ale ich historie w pewien sposób się zazębiają. Aż wszyscy trafiają na Wyspę. Plusem i jednocześnie minusem tego serialu jest właśnie ilość bohaterów. Z jednej strony każdy może znaleźć swojego ulubieńca, którego będzie dopingował w drodze ucieczki z wyspy i nie będzie chciała, żeby… no cóż, nie umarł. Nie oszukujmy się, na Wyspie czyha wiele niebezpieczeństw, a weźmy pod uwagę fakt, że na Wyspa nie jest do końca zwyczajna, a rozbitkowie nie są na niej jedynymi ludźmi. Jeśli chodzi o negatywną stronę. Ci którzy oglądają Grę o Tron może już się przyzwyczaili do zapamiętywania kilkudziesięciu imion bohaterów i ich relacji z innymi, ale dla początkujących serialomaniaków może być to trudne. 

Ciąg dalszy recenzji nastąpi....

19 komentarzy:

  1. jeden z moich pierwszych seriali, bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dopiero teraz obejrzałam :D Taka zacofana :D

      Usuń
  2. Nie oglądałam tego serialu i raczej nie oglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam wszystkie sezony jednym ciągiem. Przez kilka dni prawie w ogóle nie odchodziłam od komputera, nie mogłam się wprost oderwać od tej historii. Chyba dlatego tak bardzo poruszył mną ten serial, bo to był taki czas, kiedy w pewnym sensie przybywałam w tamtej rzeczywistości. Wspominam go jako bardzo niepokojący, zaskakujący, trzymający w napięciu, I choć nie jest to serial mojego życia (tutaj Breaking Bad pozostanie na zawsze numerem jeden), to zawsze będzie bardzo ważny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od LOSTów zaczęła się moja przygoda z serialami <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś oglądałam pierwszy sezon zawsze z babcią wieczorami na TVP1. Nawet dobrze go wspominam. Potem było tak dziwnie, że przestałam oglądanie tego serialu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiałam ten serial! Potrafiłam całymi dniami oglądać kolejne odcinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeden z moich ulubionych seriali, ale chyba nie udało mi się obejrzeć wszystkich sześciu sezonów, póki co. Nadrobię po maturze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam całą serię - oglądałam namiętnie wszystkie odcinki. Zakończenie mnie niestety rozczarowało, ale ogólnie wspominam Losty bardzo przyjemnie. I podkochiwałam się w Sayidzie Jarrah :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, swego czasu oglądałam ten serial namiętnie, ale później miałam przerwę i w sumie teraz mi się już nie chce do niego powracać. :( Niemniej, już na zawsze pozostanie w mojej pamięci bo to rzeczywiście taka produkcja, która na zawsze zostaje w głowie serialomaniaka. :) Ilość bohaterów dla mnie problemem nie była, wręcz przeciwnie cieszyłam się, że jest tyle postaci do poznawania! :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam jak z przyjaciółką oglądałyśmy namiętnie każdy odcinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdy byłam mała emitowano ten serial i moja mama, go oglądała, ddlatego tez jest to wspomnienie mojego dzieciństwa. Kto wie, może na stare lata znów do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tylu osób słyszę, że to serial ich dzieciństwa! Ale czemu ja o nim nie słyszałam będąc mała? Może po prostu zajęłam się księżniczkami i innymi bajkami :D

      Usuń
  12. Mam tyle seriali w planach, że głowa mała! Póki co, zaczęłam oglądać "Breaking Bad". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Właśnie ja też muszę obejrzeć "Breaking Bad"! Ale przyjęłam zasadę, że jak zaczynam oglądać serial to albo go kończę albo nadrabiam do momentu żeby być na bieżąco. Na razie kończę Lost, a co potem to jeszcze ne jestem pewna :)

      Usuń
  13. Pamiętam jak kiedyś oglądałam ten serial. Bałam się :D
    Wiem też, ze chyba Ian Somerhalder grał w którymś sezonie.

    Obserwujemy??
    Pozdrawiam :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Oglądałam jako dzieciak, wróciłam do niego rok temu i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to jeden z moich ulubionych seriali ever! :D

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...