moje NAJ z 2014 roku!



Wszyscy zaczynają nowy rok podsumowaniami starego. Cały czas widzę różnego rodzaju TOP 10 ulubionych książek/ znienawidzonych książek/ filmów. Tak właściwie to świetny pomysł na pokazanie tego, co tak naprawdę zasługuje na uwagę. Dlaczego? Wybrać (załóżmy) 10 książek i obdarzyć je mianem najlepszych, dla osób, które czytają kilkadziesiąt, a może nawet więcej niż 100 książek rocznie jest naprawdę trudno. Więc dzięki temu wiemy, co tak naprawdę warto przeczytać lub obejrzeć. Zauważyłam, że wiele książek powtarza się w takich rankingach. U mnie nie będzie wyjątku. 

Kolejność nie ma znaczenia

John Green to moje odkrycie roku. Wcześniej nie pomyślałabym, że normalne książki bez żadnych paranormalnych zjawisk czy sci-fi mogłyby sprawić mi tyle przyjemności. „Gwiazd naszych wina” pojawia się w ulubionych książkach większość blogerów. Ale faktem jest to, że o tej pozycji nie da się zapomnieć. I przy podsumowaniu następnego roku (mam nadzieję, że nadal tu będę) też będę o niej pamiętać. Jeśli chodzi o „19 razy Katherine”. Niektórzy uważają, że jest znacznie słabsza od poprzednich Johna Greena. Jeśli chodzi o mnie to jest pod wielkim wrażeniem tej pozycji i z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz. „Szukając Alaski” podobało mi się najmniej, a mimo to jest w gronie moich ulubionych. Sami możecie wywnioskować jak cudowne są książki Greena, skoro nawet najgorsza jest dla mnie najlepszą :D

 „Miasto Niebiańskiego Ognia”
Recenzja nadal się nie pojawiła, ale na pewno to nadrobię. Jak reszta książek Cassandry Clare ta również skradła mi serce. Myślicie, że można uwielbiać i jednocześnie nienawidzić jakiejś książki? Jeśli chodzi o ten post to jest jedna z dwóch takich sytuacji. Uwielbiam wszystkie postacie na tyle, że nigdy bym się z nimi nie rozstawała. Ale cóż, to już jest koniec. Na szczęście będzie kolejna seria o Nocnych Łowcach, której nie mogę się doczekać.

Obie książki są dla mnie wyjątkowe. „Krwawy szlak” wciągnął mnie tak, że zapomniałam o reszcie świata. Na początku myślałam, że będzie to nudna i mało oryginalna książka. Tak samo było z „Dopóki śpiewa słowik”. Nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam. Druga pozycja miała cudowny klimat, mroczny i tajemniczy. Z pozoru wydała się zwykłą obyczajówką. Najnormalniejszą książką o wakacjach nastolatka w lesie. Z czasem robiło się coraz bardziej magicznie, każda kolejna strona była jedną wielką zagadką. A koniec… ekscytujący! Zupełnie jak w „Krwawym szlaku”. Choć w sumie tutaj każda strona była emocjonująca. 

Oto druga sytuacja, w której nienawidzę, a jednocześnie uwielbiam książkę. „Ostatnia Spowiedź” była dla mnie największym hmm… trudno to nazwać zaskoczeniem, bo jednak jest dość przewidywalna. Mimo, że trzeci tom serii po prostu mnie zawiódł, do tego stopnia, że w pewnym momencie nie mogłam patrzeć na tę książkę, to miło wspominam chwilę spędzone nad każdym z tomów. 

39 komentarzy:

  1. Z wyżej wymienionych czytałam tylko książki Greena. Do całej serii Darów Anioła jakoś mnie nie ciągnie. Nawet pomimo tego, że większość osób je zachwala. O dwóch kolejnych, przyznam się, nie słyszałam, a co do Ostatniej Spowiedzi to już gdzieś mi się ta książka przewinęła, ale nawet nie zwróciłam na nią uwagi...
    A tak swoją drogą, to czytałaś może Papierowe Miasta?? Bo ona na równi z GNW są chyba moimi ulubieńcami jeżeli chodzi o Greena:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie czytałam, ale od dawna mam na półce. Niedługo się za tę książkę zabiorę :)

      Usuń
    2. Hej! Właśnie dodałam na bloga drugą część książkowego TMI TAG. Otagowałam cię, więc jeżeli tylko miałabyś ochotę to zapraszam do zrobienia. Wydaje mi się, że jeszcze go u ciebie nie widziałam. ;)

      Usuń
  2. Oj, trzeba przyznać, ze to był rok Greena w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie GNW jest mocno przereklamowane, ale nie jest złe. Planuję pozostałe powieści Greena, dokończenie Darów Anioła, Michaelis oraz trylogię Reichter :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, Green potrafi czynić cuda i sprawić, że rok będzie piękniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja natomiast III tom Ostatniej spowiedzi wprost uwielbiam i to moja najlepsza książka 2014 roku.
    A twórczości Greena jeszcze nie znam, lecz mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dopiero poluję na serię Niny Reichter :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy jakikolwiek czytelnik na tej planecie nie pokochał Greena ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście znam kilku, ale myślę, że są to nieliczne osoby :)

      Usuń
  8. Żadnej z tych książek nie przeczytałam. Green i "Dary Anioła" jakoś do mnie nie przemówił i nie mogłam przebrnąć ;)
    sklep-z-pamiatkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. O Greenie było bardzo głośno, a ja czytałam tylko "Gwiazd naszych wina".

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam jedynie "Gwiazd naszych win" i cenie sobie tą książke przede wszystkim za cytaty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam tylko ,,OS III", ,,Gwiazd naszych wina" i ,,Szukając Alaski", ale mam coraz większą chętkę na ,,19 razy Kathrine". Ile razy pójdę do księgarni, to wręcz patrzy na mnie wymownie, więc chyba będę musiała w końcu po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ''Ostatnią spowiedź'' i ksiażki Greena mam zamiar zakupić i zrobię to chyba szybciej niż planowałam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Greena, szczególnie SA! W końcu ktoś wypowiedział się pozytywnie o "Dopóki..."- bardzo chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam jeszcze twórczości Greena ale skoro tylu blogerów umieściła jego książki w naj 2014 roku, to coś w nich musi być :) Mam w domu Gwiazd naszych wina więc sprawdzę jego fenomen :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja czytałam, że "Dopóki śpiewa słowik" to bardzo słaba książka. :o Muszę sama się przekonać. :D Co do "Ostatniej spowiedzi" to jestem właśnie po pierwszym tomie i już boję się następnych. :_:
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o "Dopóki śpiewa słowik" to jest to specyficzna książka, nie każdemu się podoba. Na początku myślałam, że będę w gronie tych osób, które nie lubią tej książki, ale cóż, jest inaczej :)

      Usuń
  16. "Szukając Alaski" jest moją ulubioną książką Green'a, więc zdecydowanie zgadzam się z tym wyborem. Reszty książek innych autorów nie czytałam, aczkolwiek są one na mojej liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  17. Greena mam w dalszych planach, reszty raczej nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gwiazd Naszych Wina to rzeczywiście piękna książka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie niestety Green nie jest nikim niezwykłym. ;( Byłam nastawiona do jego książek bardzo pozytywnie, ale niestety mnie rozczarował. Nie żeby GNW było słabe, ale nie zrobiło na mnie takiego wrażenia, jakie chciałabym żeby zrobił. A "10 razy Katherine" nie znoszę. Wynudziłam się przy niej okropnie. Podejrzewam, że gdybym zrobiła top najgorszych książek 2014, ona wylądowałaby w pierwszej trójcy. :/ Ale cieszę się, że na tobie zrobiła inne wrażenie. ;)
    "Dopóki śpiewa słowik" będę czytać niedługo <3 I nie mogę się doczekać, bo "Baśniarza" tej autorki KOCHAM! :D
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam książki Greena! Pewnie nie jest to niczym niezwykłym, ale i tak musiałam to napisać. MNO koniecznie będę musiała w tym roku przeczytać. Na "Krwawym szlaku" jednak bardzo się rozczarowałam i na pewno znalazłby się na mojej liście najgorszych książek 2014 roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MNO przeczytaj koniecznie :) A "Krwawy szlak" to specyficzna książka, nie każdemu musi się podobać. Na początku miałam co do niej wątpliwości, ale jak już przebrnęłam przez 50 stron to nieźle się wciągnęłam :)

      Usuń
  21. Z tego zestawienia nie czytałam tylko i raczej nie przeczytam Ostatniej spowiedzi i Dopóki śpiewa słowik. Z całą resztą się zgadzam - moje ulubione książki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam "Gwiazd naszych wina" i "19 razy Katherine". John Green jest świetnym autorem i przeczytam wszystko co napisze. Jego kolejne książki już czekają na mojej półce :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nic jeszcze nie czytałam z przedstawionych przez Ciebie książek. Twórczości Greena jeszcze nie znam, lecz mam w planach.Ostatnią część ,,Darów Anioła" mam , ale nie zebrałam się jeszcze na odwagę , aby ją przeczytać.Jakoś nie jestem w stanie pożegnać się z tymi bohaterami :)

    Zapraszam Cię też do siebie w wolnej chwili :) http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam że nie dam rady pożegnać się z bohaterami :) Na twojego bloga zaraz zajrzę :D

      Usuń
  24. Też nie uważam "19 razy Katherine" za gorszą od pozostałych książek Greena. Z Darów Anioła przeczytałam tylko pierwszą część. Bardzo spodobała mi się ta tajemniczość i ciągła niepewność w "Dopóki śpiewa słowik". "Ostatniej spowiedzi" nadal nie znam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. "19 razy Katherine" według mnie była okropna, a "Gwiazd naszych wina" mnie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Green królował na mojej zeszłorocznej liście :) Szukając Alaski podobało mi się chyba najbardziej! ;)
    MNO czytałam niedługo po premierze ang, cudo oczywiście, choć mogło być lepiej. Dopóki śpiewa i OS czekają na półce, może czas po nie sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeczytałam Gwiazd naszego wina ponieważ wszędzie byłą ta książka i Szczerze nie zawiodłam się :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Przeczytałam Gwiazd naszego wina ponieważ wszędzie byłą ta książka i Szczerze nie zawiodłam się :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojeeeej ile cytatów pozaznaczanych w książkach Greena :D Widzę same świetne powieści!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jeśli chodzi o moje książki Johna Greena to karteczek w nich chyba nigdy nie zabraknie :D

      Usuń
  30. czytałam Gwiazd Naszych Wina i muszę przyznać- wyśmienita pozycja :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...