Love, Rosie {recenzja filmu, który skradł mi serce}

Ocena: 6/6

Tytuł: Love, Rosie
Gatunek: komedia romantyczna
Produkcja: USA, Wielka Brytania 
Premiera: 5 grudnia 2014
Reżyseria: Christian Ditter
Scenariusz: Juliette Towhidi
Obsada: Lily Collins, Sam Claflin, Christian Cooke, Jaime Winstone






Na ten film czekałam ze zniecierpliwieniem, odkąd tylko usłyszałam o planach jego powstania. Zaczęłam zastanawiać się, czy będzie to kolejna zwykła, głupia komedia romantyczna o nastolatkach. Byłam też ciekawa jak wypadnie cudowna Lily Collins, którą miałam przyjemność  zobaczyć wcześniej w „Mieście Kości” oraz charyzmatyczny Sam Claflin z drugiej i trzeciej części „Igrzysk Śmierci”. Książki („Na końcu tęczy” CeceliaAhern, została później również wydana pod tym samym tytułem co film ), na której podstawie został nakręcony film, nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale na pewno to zrobię i mam nadzieję, że okaże się przynajmniej w połowie tak dobra jak jej ekranizacja.

Rosie i Alex znają się od dzieciństwa. Najlepsi przyjaciele od zawsze ona strażniczka jego snów, a on jej sekretów. Jednak gdy Alex wyjeżdża na studia do Ameryki, ich przyjaźń jest wystawiona na próbę. Każdy z nich chce czegoś więcej, ale żadne nie chce tego przyznać. Są tak niezdarni w swojej relacji, że nie potrafią się zgrać w czasie i ciągle siebie ranią.

„Love, Rosie” to jedna z najlepszych historii miłosnych, jaką mogłam obejrzeć w tym roku. Tu nie chodzi o banalność historii, ale o bohaterów i łączącą ich pewną specjalną więź. Widać, że twórcy chcieli zrobić z tego lekką komedię romantyczną, ale trochę im nie wyszło. Bezsilność widza, który jest świadkiem kolejnych prób bohaterów w  wyznaniu sobie prawdziwych uczuć, jest przygnębiająca. Jednak w każdym pozostaje nadzieja, gdyż zakończenia tego typu filmów są zazwyczaj przewidywalne.


Film pokazuje prawdziwe problemy dorastających nastolatków.  Na początku zaproszenie niewłaściwej osoby na studniówkę, niechciana ciąża, szalone zabawy na plaży. Potem jednak każdy z bohaterów widzi, jakie błędy popełnił i żałuje rzeczy, których nie zrobił. Rosie ma marzenia. Własny hotel, szczęśliwa rodzina i obok Alex. Chłopak za to zaczyna inne życie w Bostonie i trudno je pogodzić z tym prostym i dość ubogim, jakie wymarzyła sobie Rosie. Mimo nieudanych małżeństw, odmiennych planów i ludzi, którzy często ingerowali w ich relacje, miłości tych dwoje nic nie mogło przeszkodzić.

Polecam ten film głównie dla młodzieży. Opowiada o dojrzewaniu i odkrywaniu swoich prawdziwych uczuć. Słodka Lily Collins i Sam Claflin świetnie poradzili sobie z rolami Rosie i Alexa. . Jest to lekki film idealny na zimowe dni.

 Recenzja dla DEBIUTEXT

20 komentarzy:

  1. Nie czytałam filmu i nie oglądałam książki, ale muszę to w końcu zrobić! Strasznie głośno było o tym tytule pod koniec zeszłego roku. Opinie są raczej podzielone, ale w planach czytelniczych na ten rok go mam!
    http://kulturaczytania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Film był genialny :) teraz tylko przeczytać książkę i porównac :) http://pizama-w-koty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszyscy się zachwycają tym filmem, a ja nie lubię tej aktorki, więc na pewno go nie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka szalenie mi się podobała, dlatego nie mogę doczekać się, kiedy zobaczę ekranizację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że muszę w końcu zabrać się za książkę :)

      Usuń
  6. Na film poszedłem zupełnie przypadkiem, i okazał się niesamowity! Nie sądziłem, że tak bardzo mi się spodoba. Ponadto bardzo lubię Lily Collins i jestem wielkim fanem jej urody, co tylko uprzyjemniło oglądanie filmu.

    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam, więc proszę o wyrozumiałość:
    http://freakin-hang-out-spot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam wielką ochotę najpierw zapoznać się z książką, a później przyjdzie czas na film <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się doczekać kiedy zapoznam się i z książką i z filmem. Te dziesiątki pozytywnych recenzji i opinii nie biorą się przecież znikąd ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Najpierw muszę przeczytam książkę! A do filmu to czas pokaże :)

    Zapraszam Cię też do siebie na bloga w wolnej chwili http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka była cudowna a słyszałam że film również. Muszę go obejrzeć! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że powinnam przeczytać książkę :)

      Usuń
  11. Wczoraj dotarła do mnie książka, więc najpierw przeczytam ją, a potem sięgnę po film ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. W planach mam najpierw książkę, a dopiero potem ekranizację. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zainteresował mnie ten film, ale książka też. Dlatego, jak przystało, najpierw zapoznam się z powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę ten film koniecznie obejrzeć, bo książka szalenie mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam wieeeeele pozytywnego o filmie, a tak się składa, że właśnie kończę czytać książkę, więc z pewnością po jej skończeniu wezmę się za ekranizację. :) Nie mogę się doczekać, by zobaczyć Sama i Lily na ekranie, bo podobno chemia pomiędzy nimi jest bardzo wyczuwalna. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  16. Film mam w planach :) Książkę czytałam dawno temu, jeszcze jak była wydana pod tytułem Na końcu tęczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi za to książka skradła serce ♥ Filmu niestety nie miałam przyjemności jeszcze obejrzeć ale mam nadzieję że to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...