"Mechaniczny książę" Cassandra Clare


Ocena: 6/6

Tytuł: „Mechaniczny książę”
Oryginalny tytuł: The Clockwork Prince. The Infernal Devices- Book Two
Autor: Cassandra Clare
Seria: Diabelskie maszyny #2
Wydawnictwo: Mag
Gatunek: steampunk, paranormal romance
Ilość stron: 496




„Czy jeśli człowiek długo przed czymś się broni, traci to zupełnie? Czy jeśli nikomu na tobie nie zależy, w ogóle istniejesz?”

Z racji niedawnej premiery City of Heavenly Fire (szóstej części Darów Anioła) w Ameryce nasiliła mi się obsesja na punkcie twórczości Cassandry Clare. Co prawda wszystkie książki o Nocnych Łowcach jej autorstwa (pomijając pozycję wymienioną wyżej) mam już za sobą, po prostu musiałam nadrobić zaległe recenzje i jeszcze podzielić się z wami moimi emocjami po „Mechanicznym księciu”. 

Po wielu niespodziewanych i mrocznych wydarzeniach Tessa na reszcie znalazła schronienie w Londyńskim Instytucie Nocnych Łowców. Jednak oczywiście nie można spodziewać się, że początek drugiej części takiej serii może być sielanką. Na horyzoncie pojawia się Benedict Lightwood. Charlotte, dotychczasowa opiekunka Instytutu, musi walczyć o swój dom. Jednak, żeby wszystko pozostało jak dawniej trzeba odnaleźć Mistrza, a to już nie taka łatwa sprawa. Tessa, Will i James zaczynają poszukiwania. Czy zdołają odnaleźć człowieka, który chce zniszczyć cały ród Nefilim? Czy Tessa odkryje kim naprawdę jest? Które serce zostanie złamane? 

"To książki utrzymywały mnie przy życiu, myślałem, że nie mogę nikogo pokochać, i że nikt już nie pokocha mnie. Przez książki czułem, że nie jestem zupełnie samotny. Mogły być ze mną szczere, a ja z nimi też."

Według mnie na największą uwagę w tej książce zasługują bohaterowie, nie koniecznie wydarzenia (choć i te nie zostają w tyle). Możemy tutaj doszukiwać się podobieństwa do postaci z Darów Anioła. Ale nie ma co się dziwić, przecież większość z nich jest powiązana więzami krwi. Herondale zachowują się jak, hmmm… Herondale… charakterki to oni mają w obu seriach. Niby na wszystko nie czuli, a jacy kochliwi. Nie ma co tu za dużo opowiadać o Willu czy Jace’ie, bo czego to już się nie słyszało. Na pewno są to postacie, które zdołałyby skraść serce każdej kobiecie. Dość! Czas na tak zwaną płeć piękną. Tessa jest jedną z moich ulubionych damskich bohaterek. O dziwo rzadko mnie denerwuje, co już jest dla niej na plus. Jest miła, ale bez przesady. Silna i uparta, zupełnie jak Clary. Jednak Tessa jest wyjątkowa, bo jej pochodzenie jest jedną wielką tajemnicą. 

Cassandra Clare nie przestaje zadziwiać. Wyjaśnia wiele kwestii, które po pierwszej części pozostały tajemnicą. Jednak zostawia też niedosyt, który szybko trzeba zaspokoić kolejnym tomem. Zdecydowanie druga część jest lepsza od poprzedniej. Jakby autorka namyśliła się i poprawiła kilka rzeczy. Tom pierwszy był jednym wielkich wstępem, za to drugi to wydarzenie za wydarzeniem. 

" - Właściwie zachowuje się pan, jakby nas wszystkich nie lubił.
- Wcale nie - zaprotestował Gabriel. - Po prostu nie lubię jego - Wskazał na Willa.
- Boże! - Mruknął Will i ugryzł jabłko. - Bo jestem przystojniejszy, niż ty?"

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

20 komentarzy:

  1. Pierwsza część mi się nie podobała, ale chcę skończyć tę serię, więc na pewno sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już dawno miałam na oku tę serię, bo "Misato Kości" nawet mi się podobało i chciałam poznać inne książki autorki. Może kiedyś sięgnę, ogólnie lubię styl Cassandry, ma lekkie i przyjemne w lekturze książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki Clare są niesamowite, ale od Diabelskich Maszyn mimo wszystko wolę Dary Anioła. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się zabrać za tą serie . Wydaje się ciekawa ; )
    Zapraszam do mnie . http://loveeread.blogspot.com/
    Dodaje do mojej listy blogów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przeczytać tę serię wreszcie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham tą serię choć przyznam że po skończeniu 3 tomu ryczałam jak bóbr i nie mogłam się pozbierać xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już samo patrzenie na 3 tom kompletnie rozstrajało ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam twórczość Cassandry Clare. Nie mogę się już doczekać na polskie wydanie finału Darów Anioła. Diabelskie maszyny są również bardzo dobre. A postacie...postacie to rzeczywiście mistrzostwo. No i Will ♥ Bardzo przyjemnie czyta się Twoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na razie czytałam 3 pierwsze tomy Darów Anioła i uwielbiam je ♥ Za tę serię też mam zamiar zabrać się w przyszłości, zapowiada się ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na mojej półeczce czeka dopiero pierwsza część trylogii, ale nie mogę się wprost doczekać, kiedy w końcu będę miała czas się za nią zabrać! :) "Dary Anioła" uwielbiam, także na tą trylogię także patrzę optymistycznie :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo miło wspominam mechanicznego księcia. Lubię styl Cassandry Clare i jest to jedna z moich ulubionych autorek. Nie mogę się doczekać, gdy w końcu zabiorę się za lekturę księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również lubię styl tej autorki, no i oczywiście jest jedną z moich ulubionych :D Co ja bym zrobiła bez Nocnych Łowców :D

      Usuń
  11. To moja ulubiona seria, ostatnia część miażdżąca :D

    OdpowiedzUsuń
  12. 6/6 ?!
    Aha, czyli muszę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie mogę się przekonać do tej serii ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dorwałam CoHF i z jednej strony chcę przeczytać finałowy tom od razu, ale z drugiej boję się, co tam na mnie czeka. Ech...
    A trzeci tom Diabelskich Maszyn - Mechaniczna księżniczka - jest najlepszy z całej trylogii. Myślę, że się nie zawiedziesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawiodłam się ;) A przed CoHF też mam pewne obawy... nie chcę końca!

      Usuń
  15. Uwielbiam tę serię, więcej nie mam nic do dodania. :-D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Cassandrę Clare. Uwielbiam serię "Dary Anioła". I uwielbiam TĘ trylogię. Ogólnie po książki tej pisarki mogę już sięgać w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...