Złodziejka książek czyli czas na dramat wojenny



Ocena: 5/6
Tytuł: Złodziejka książek
Oryginalny tytuł: The Book Thief
Gatunek: dramat, wojenny
Produkcja: Niemcy, USA
Reżyseria: Brian Percival
Scenariusz: Michael Petroni
Czas trwania: 2 godz. 11 min.
Premiera: 31 stycznia 2014 (Polska)
Obsada: Sophie Nélisse, Emily Watson, Geoffrey Rush, Nico Liersch



Akcja filmu rozgrywa się w Niemczech podczas II wojny światowej. Dziewięcioletnia Liesel trafia do rodziny zastępczej, gdzie odnajduje pocieszenie w książkach i dzieli się swoją radością z innymi. Do domu jej nowej rodziny przychodzi Żyd o imieniu Max. Mieszkańcy próbują go ukryć, a dzięki temu Liesel zyskuje nowego przyjaciela.

Cała historia oparta jest na książce Markusa Zusaka o tym samym tytule. Prawdę mówiąc ja nie przepadam za filmami wojennymi. Ta cała sceneria uliczek pełnych flag hitlerowskich, łapanki, wybuchy, przeszukiwania i alarmy ­– to nie dla mnie. Przyznam jednak, że mimo wielu innych, bardziej pasujących do moich gustów filmów, wybrałam właśnie ten. Może nie spędziłam tych dwóch godzin z dreszczykiem emocji, ale było warto.

Film zaczyna się niczym bajka, ale opowiadająca bardziej drastyczne wydarzenia. Na początku narrator, w tym wypadku Śmierć, zaczyna historię. Przedstawia nam Liesel i spokojnie wprowadza w losy bohaterki. Szczególnie pod koniec filmu odgrywa on ważną rolę. Cała historia tak właściwie nie kończy się happy endem. Ale przecież od razu można się tego spodziewać przez wzgląd na osobę narratora.

Film nie ukazuje dążeń Hitlera do dominacji, czy tego, jak giną miliony ludzi. Wszystko tu skupia się na szarej codzienności mieszkańców miasteczka. Poznajemy różne charaktery, szczególnie najmłodszych. Niektóre dzieci ślepo wierzą we wszystko, donoszą na innych, są posłuszne i lojalne. Inne, jak Liesel, nie rozumieją, co dzieje się wokół nich. Nie widzą sensu w paleniu książek ani nie mają pojęcia, dlaczego niektórzy ludzie znikają, a inni ukrywają się domostwach. W rolę głównej bohaterki wcieliła się Sophie Nélisse. Idealnie oddała ona charakter kreowanej postaci. Geoffrey Rush (znany głównie z „Piratów z Karaibów”) znów pokazał klasę. Świetnie zagrał Hansa, nowego ojca Liesel. To postać spokojna, cicha, nadzwyczaj dobra. To on sprawił, że dziewczynka mogła poczuć się jak w domu. Oczywiście Hans miał też duży wpływ na postępy Liesel w czytaniu. Pomógł przeczytać jej pierwszą ukradzioną przez nią książkę. Jedną z istotnych ról zagrała Emily Watson – despotycznej adopcyjnej matki głównej bohaterki. Była postacią, która w pewien sposób stała na drodze do szczęścia dziewczynki. Hamowała ją. Była oschła. Dopiero w połowie filmu zaczęła się zmieniać. Może wpłynęło na nią to, jak małą Liesel traktował Hans, który był dla niej niczym ojciec. Ona z kolei zapragnęła być matką...

 „Złodziejka książek” to opowieść o magii młodości, miłości do literatury i poszukiwaniu prawdy. Ma w sobie coś niezwykłego, co sprawia, że film ogląda się doskonale. Dobry scenariusz, wspaniale skomponowana muzyka i świetna robota aktorów.

Recenzja dla: Debiutext

15 komentarzy:

  1. Oglądałam film, ale nie dosięga on do stóp, całkowicie niesamowitej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna chcę mieć tą książkę u siebie na półce, przeczytaną, ale nie było mi to jeszcze dane niestety :c

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno obejrzę, gdyż książka bardzo mi się podobała.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę mam w planach już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chce to przeczytac ale jeszcze nie zdazyla do mnie trafic ta pozycja. Ale juz wkrotce mam nadzieje ze sie pojawi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja najpierw muszę przeczytać książkę, a potem - jeśli mi się spodoba - obejrzę ekranizację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja będę musiała najpierw zabrać się za książkę, która leży na półce i czeka na swoją kolej. Potem, gdy znajdę czas - obejrzę film :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam książkę, potem oczywiście obejrzałam ekranizację - naprawdę mi się podobało mimo pewnych drobnych zarzutów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś pewnie obejrzę, ale najpierw muszę sięgnąć po książkę! Mam ją w planach już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam i pokochałam! Teraz muszę w końcu zdobyć gdzieś książkę... Choć kolejność raczej nie ta...

    OdpowiedzUsuń
  11. najpierw chciałabym przeczytać książkę, ale sięgnę również po film ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę książkę dorwać wreszcie w soje ręce ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam bez bicia, że film widziałam i fajny. Książkę dopiero mam zamiar przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam i oglądałam. :) Choć film był świetny, książka była miliard razy lepsza.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam tę książkę jakieś... cztery lata temu, jak nie lepiej. Byłam wtedy zachwycona. Ostatnio, nie pamiętam na jaką okazję, babcia mi ją kupiła, abym miała swoją i niedługo mam zamiar przeczytać ją po raz kolejny, a potem obejrzeć film ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...