Tego nie da się zapomnieć... "Now Is Good"


Tytuł: Now Is Good
Gatunek: dramat
Produkcja: Wielka Brytania
Reżyseria: Ol Parker
Scenariusz: Ol Parker
Czas trwania: 1 godz. 43 min.
Premiera: 19 września 2012 (świat)
Obsada: D. Fanning, J. Irvine, P.Considine, K. Scodelario



Siedemnastoletnia Tessa jest śmiertelnie chora na białaczkę. Dziewczyna chce ostatnie miesiące swojego życia przeznaczyć na zdobycie doświadczeń nastolatki, które ominą ją z powodu choroby. Rezygnuje więc  z terapii, po której źle się czuje , a która mogłaby tylko nieznacznie przedłużyć jej życie. Tess tworzy swoją  listę doświadczeń do zdobycia , na której znajdują się  m.in. narkotyki, kradzieże sklepowe czy nawet utrata dziewictwa. Z pomocą przyjaciółki stara się zrealizować każdy punkt z listy. Gdy jej rodzina przygotowuje się na nieuniknioną utratę Tess, ona ze swoim sąsiadem Adamem, którego darzy głębszym uczuciem,  poznaje zupełnie nowy świat. 

W rolę Tess wcieliła się Daktota Fanning, znana szerszej publiczności z kreacji, jaką stworzyła w produkcji „Zmierzch”. Tess w filmie „Now is Good” nie należała do najłatwiejszych. Aktorka miała przed sobą trudne zadanie, które według mnie wykonała bardzo dobrze. Nie jest to łatwe zadanie zagrać chorą śmiertelnie osobę, mając świadomość, że jest się w pełni sił. Postać stworzona przez aktorkę to opanowana i silna dziewczyna. Godny uwagi moim zdaniem jest również Jeremy Irvine grający Adama. Osobiście uwielbiam tego aktora i nie mogę się doczekać filmu "Fallen" z nim w roli głównej.
"Now Is Good" to najprawdziwszy wyciskacz łez pokroju "Bez mojej zgody" czy "Szkoły uczuć". Już sama historia brzmi dość dramatycznie, a jej zakończenie jest tym bardziej ciosem im bardziej w trakcie oglądania filmu widz przywiązuje się do głównej bohaterki.  Mimo, iż wiemy jak takie filmy się kończą i nie powinno to być dla nas  niespodzianką, jednak zawsze człowiekowi robi się smutno.


Początek filmu, zawierający dużo scen miłosnych, alkoholu czy narkotyków,  pozwala myśleć, że będzie to typowo młodzieżowa produkcja. W miarę rozwijania się akcji, okazuje się, że to tylko pozory i ekranizacja pokazuje swoje dobre strony. Przyjaciółka Tessy, z początku wyglądająca na lekkoducha i żyjącą chwilą dziewczynę, okazuje zrozumienie i pomaga bohaterce w trudnych chwilach. Natomiast młodszy brat Tessy, nie rozumie co się dzieje z siostrą. Dopiero pod koniec zdaje sobie sprawę jak poważna jest sytuacja i zmienia swój stosunek do siostry. 



Film powstał na podstawie książki "Zanim umrę" autorstwa Jenny Downham. Moim zdaniem ostatnio pojawiło się na ekranach wiele ekranizacji powieści. Czyżby scenarzystom kończyły się pomysły? Myślę jednak, że ma to swoje plusy, gdyż ekranizacje powieści choć trochę popularyzują czytanie i zachęcają do sięgnięcia po lekturę książki,  na kanwie której powstał film.


Wydaje mi się, że w filmie "Now Is Good" pokazano śmiertelną chorobę zupełnie od innej strony. Tess, mimo iż śmiertelnie chora,  jest pełna energii. Bohaterka nie chce myśleć o chorobie, pragnie za to spełnić marzenia i przeżyć swoje ostatnie chwile z ukochanymi osobami. Mimo tragizmu sytuacji, nie popada w przerażenie, nie siedzi w kącie i nie płacze. Tess jawi się jako przebojowa dziewczyna o buntowniczej naturze.


Film zmusza do refleksji i przemyślenia pewnych spraw. Jestem pewna, że  kiedyś  obejrzę „Now is Good” po raz kolejny, bo jest to jak dotąd najbardziej wzruszający film jaki oglądałam.

Podsumowując, myślę że "Now Is Good" to idealny film na zimowy wieczór. Polecam każdemu, kto potrzebuje wyciskacza łez. Jest to ekranizacja, która poruszy najbardziej stwardniałe serca.

Recenzja dla: DEBIUTEXT

20 komentarzy:

  1. Wylałam może łez na tym filmie, zwłaszcza w scenie załamania się ojca Tessy i Adama oraz przy pożegnaniu. Potem miałam cały dzień migrenę, bo od płaczu zatkały mi się zatoki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym filmie, ale brzmi świetnie, więc koniecznie muszę go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry, refleksyjny film. Mnie również wzruszył i na chwilę "zatrzymał".

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam książkę i z pewnością obejrzę też ekranizację;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem książka o nieba lepsza. :) W sumie... chyba zawsze tak jest :D

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie nie zrobił wrażenia, a o płakaniu nie było mowy:P Niby nie można przejść obojętnie obok śmierci tak młodej dziewczyny, ale brakowało mi dystansu w scenariuszu, od razu narzucano mi emocje, zamiast skłonić do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dużo słyszałam o tym filmie, jednak nie ciągnie mnie do niego tak bardzo. Może kiedyś obejrzę :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ryczałam na końcówce jak bóbr, piękny film muszę przeczytać książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam filmu, ale mam w planach, więc liczę, że za niedługo to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z ostatnim zdaniem zgadzam się szczególnie. Nigdy nie płaczę na filmach, ale Now Is Good było wyjątkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie filmy lubię i takich filmów poszukuje. Już znam ten tytuł, ale nie to żebym oglądała, bo niestety ta przyjemność jeszcze mnie omineła. Ale wszystko jest do nadroienia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeden z niewielu filmów na których płakałam. Piękny po prostu

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten film jest jednym z lepszych. Zgadzam się z Twoją opinią :-)
    Lubię takie filmy ponieważ to taki wyciskacz łez który czasem dobrze jest obejrzeć :-)
    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Film oglądałam, ale nie spodobał mi się. Większość faktów można się domyślić ;)

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że wszystkiego można się domyślić, ale nie powiedziałam, że film jest nieprzewidywalny ;) Choć dla mnie, mimo, że wiem jak się skończy był świetny.

      Usuń
  15. Uwielbiam ten film. Kiedyś czytałam książkę przy której wylałam miliony łez, a potem przypadkiem odkryłam ekranizację. Zdecydowanie godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały film, ryczałam jak bóbr. :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi zachęcająco, chętnie go obejrzę. Na ferie planuję zrobić z koleżankami maraton filmowy, może zdecydujemy się między innymi na ten tytuł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po takiej recenzji to aż trudno chociaż nie spróbować poszukać!

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...