Początek nowej historii... czyli "Mechaniczny anioł" Cassandra Clare


Tytuł: "Mechaniczny anioł" 
Oryginalny tytuł: Infernal Devices: Clockwork Angel
Autor: Cassandra Clare
Seria: Diabelskie Maszyny
Wydawnictwo: Mag
Gatunek: Young Adult, fantasy, urban fantasy, romans
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 528




Po przeczytaniu Darów Anioła i zakochaniu się do szaleństwa w Nocnych Łowcach przyszedł czas na prequel. I to nie byle jaki. Po przeczytaniu kilkunastu... kilkudziesięciu recenzji nie mogłam uwierzyć, że seria o losach bohaterów sprzed czasów Jace'a i Clary, jest lepsza. Jak można przebić już a i tak cudowne Dary Anioła? Uwierzycie, że jednak jest to możliwe? Diabelskie Maszyny nie zmieniły zbytnio mojego nastawienia do pierwszej serii autorki. Uwielbiałam ją i nadal uwielbiam przede wszystkim za bohaterów i Alicante. Za to prequel, Londyn w najcudowniejszych czasach wiktoriańskich z niezwykle oryginalnymi wydarzeniami, trochę to przebija. Widać, że seria jest porządnie przemyślana. Nie ma wciskania na siłę pewnych wydarzeń, jak w Darach Anioła, gdzie mimo cudowności całej serii, niektórzy zauważają, że autorka pisze, pisze i pisze, ale w pewnym momencie seria przestanie mieć sens (i tylko to sprawia, że popieram pomysł skończenia serii na 6 tomie). Ale do rzeczy, a mianowicie o co chodzi...


"-Zawsze trzeba być ostrożnym z książkami - stwierdziła Tessa. I z tym, co w nich jest, bo słowa mają moc zmieniania ludzi."

Tessa Gray przemierza ocean, by odnaleźć swojego brata. Tak właśnie znajduje się w Anglii. Jednak już na samym początku przygody czeka ją nieprzyjemna niespodzianka. Okazuje się, że jej brat zaginą w tajemniczych okolicznościach, a ją porwały Mroczne Siostry. Już sama ich nazwa nie wróży nic dobrego. Czarownice przetrzymują dziewczynę wymuszając na niej używanie swojego daru. A Tessa miała taki, oj miała. Zmieniać postać to jest coś, ale dziewczynę bardzo to wykańczało. Z opresji wybawił ją rycerz (czyt. Nocny Łowca) w złotej zbroi (czyt. czarnym stroju). Tak poznajemy Williama Herondale i resztę mieszkańców Londyńskiego Instytutu. Od przybycia Tessy zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Jak nigdy Nocni Łowcy zaczynają słyszeć o tajemniczym Mistrzu i dziwacznym Klubie Pandemonium, który prowadzi. W Londynie nie jest już tam bezpiecznie, bo Mistrz ma plan. Nie dość, że chce dostać w swoje ręce Tessę to jeszcze zagraża wszystkim Nocnym Łowcom. 


Opisać fabułę, nawet w skrócie, tej książki jest bardzo trudno. Z pozoru zwykła fantastyka. Jednak świat Nocnych Łowców jest dość rozbudowany, a każde wydarzenie ma pewien wpływ na kolejne i na kształtowanie historii tej rasy. Poza tym ta książka to nie tylko łowcy demonów, ale i istoty ze świata tak zwanego Podziemnego. Wampiry, wilkołaki, czarownicy i faerie. O tych ostatnich prawie w ogóle się nie mówi w tej książce, a szkoda, bo według mnie to najciekawsze istoty. 



"-Czasami nasze życie zmienia się tak szybko,że za tą zmianą nie nadążają nasze umysły i serca."

Tessa różni się od Clary pod pewnymi względami, ale też czasami zachowuje się lekkomyślnie i bohatersko jak bohaterka Darów Anioła. Jednak Tessa od razu zdobyła moją sympatię. Szczególnie podoba mi się to, że nie jest kolejną Nocną Łowczynią, ale Podziemną, co dodatkowo utrudnia wszystkie sprawy. Nie wiadomo skąd ma dar i kim jest, ale przecież to logiczne, że nie jest zwykłą istotą typu wampir czy nawet czarownik. Znamy wszyscy współczesną literaturę i jej tendencje do niezwykłych, obrażonych niepowtarzalnymi i potężnymi mocami dziewcząt. 


Kim by była, gdybym w swojej recenzji nie przeznaczyła co najmniej akapitu Williamowi i Jem'owi. Pisząc o Darach Anioła zawsze rozpływałam się nad Jace'em, a teraz? Tragedia! Moje serce bije dla dwóch! ;) Will i Jem to dwie postacie o skrajnie różniących się charakterach. W sumie jak patrzę na to z perspektywy czasu, to jest to całkiem normalne. Zwykle, gdy w książce pojawia się trójkącik miłosny to jeden mężczyzna jest dobry, uroczy, uczynny, a drugi to tak zwany bad boy. Cassandra Clare nie odchodzi od tego schematu. Jednak jej postacie są nad zwyczajne. Bardzo dobrze wykreowane. Jem mający urodzę aniołka o srebrnych oczach i włosach, nie jest tak doskonały. Uzależniony od demonicznych narkotyków powoli umiera. Ale to sprawia, że porusza on nawet najbardziej stwardniałe serca kobiet. Mimo swojej choroby (do której się nie przyczynił, lecz jest ona spowodowana przez demony), jest pełen życia i dobroci dla innych. Za to Will... Will jest specyficzny. Odpycha wszystkie osoby, które próbują go wesprzeć czy pokochać. Nikt nie wie dlaczego uciekł z domu i przyszedł do Instytutu. Nikt też nie domyśla się jaki sekret urywa ta czarnowłosa postać.


 "-Cóż, nie reaguje na moje awanse, więc musi być martwa.-stwierdził z udawaną lekkością.
-Albo ma dobry gust i trochę rozsądku."

Jeśli chodzi o akcję, to już po tylu książkach miałam okazję poznać styl pani Clare, więc jak zwykle jest ona bardzo wartka. Może nie jest tak jak w Darach Anioła, że co drugą stronę dzieje się coś ważnego, co ma wielki wpływ na dalsze losy bohaterów. Jednak jest to zrozumiałe. Pierwsza część opiera się głównie na wprowadzeniu czytelnika w nowe czasy Nocnych Łowców. Chce przybliżyć mu więcej ciekawostek o świecie Podziemnych i zasadach kierowanych Łowcami. Nie robi to serii źle. Zapewne pierwsza to wprowadzenie, poznanie sytuacji i zagrożenia, ale w drugiej zacznie się dziać. Oj zacznie, można mi wierzyć. 

Żeby Was dłużej nie zanudzać... "Mechaniczny anioł" to pozycja obowiązkowa dla fanów Darów Anioła. Zachowania i charaktery bohaterów są niezwykle intrygujące, a wydarzenia wciągnął Was zapewne już po kilku stronach. Moja rada to: migiem do księgarni po książkę i zarezerwujcie sobie dużo czasu, bo od tej pozycji nie można tak po prostu odejść. 



"-Ludzie strzegą swoich tajemnic,Tesso, czasami nawet przed tymi, których kochają."
 
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:
Czytam Fantastykę

28 komentarzy:

  1. Właśnie czytam, a właściwie kończę trzecią część Diabelskich Maszyn. Kocham całą twórczość Cassandry Clare <3 Świetna recenzja, zabierz się szybko za drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mam dawno za sobą wszystkie części, ale dopiero teraz wzięłam się za recenzowanie :)

      Usuń
  2. Nominowałem Cię do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że w wolnej chwili przyłączysz się do zabawy ;)

    Więcej informacji tu: http://pozytywniezaczytany.blogspot.com/2014/01/liebster-award.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, ale jakoś mnie nie zachwyciła... była okej, ale czegoś mi zabrakło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham <3 Od tej książki zaczęłam czytać ! ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgodzę się, że to pozycja obowiązkowa dla każdego fana Darów Anioła, aczkolwiek czy była aż tak dobra? Według mnie wypadła o wiele słabiej od wcześniej wspominianej serii. Chwycę co prawda po kolejne tomy, ale nie kryję, że mam ogromną nadzieję, że będą o wiele lepsze od "Mechanicznego anioła", który, mówiąc krótko, rozczarował mnie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wreszcie skończyć Dary Anioła i wziąć się za tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się zakochałam w tej serii. :D
    Mam na półce już drugą i trzecią część, które cierpliwie czekają na przeczytanie. :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Planuję może jeszcze w tym miesiącu zabrać się za "Mechanicznego Anioła" i mam nadzieję, że również będę zachwycona :) Dary Anioła należą do moich ulubionych serii, więc Diabelskich Maszyn również nie mogę sobie odpuścić.
    Z resztą i tak niecierpliwie wyczekuje Miasta Rajskiego Ognia, więc czymś ten czas trzeba zapchać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety twórczość tej autorki zupełnie mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham ta książkę! W zasadzie podoba mi się wszystko Cassandry więc nie jest to wcale zaskoczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka zacna i warta zachodu. Nie tak napakowana miłością jak ostatnie tomy DA :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Cassandrę. Mechanicznego Anioła mam na półce i niedługo zaczynam czytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jako fanka tej autorki, też mam już tą trylogię za sobą :) Trochę szkoda, że to już koniec, ale teraz czekam jeszcze na końcówkę Darów Anioła ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tę trylogię :D Chyba nawet ciutkę mocniej niż "Dary Anioła", bo to właśnie od niej zaczęła się moja przygoda z twórczością p. Clare :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tę trylogię bardziej od Darów Anioła ze względu na wiktoriańską Anglię - okres, który kocham!

    OdpowiedzUsuń
  16. Tyle już czekam na przeczytanie tej powieści, a funduszy wciąż brak! Kiedyś jednak na pewno będzie moja ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajna pozycja, chociaż mi trochę przeszkadzało podobieństwo bohaterów tej powieści do bohaterów "Darów Anioła". Widziałam odpowiedniki Jace'a, Aleca, Clary, Isabelle... Nie byli tacy sami, to prawda, ale jednak widziałam spore podobieństwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że autorce właśnie chodziło o to, żeby widzieć podobieństwo między np. Jace'am i Willem. W końcu to przodkowie tych którzy uczestniczą w DA. Od początku pewne charaktery i nazwiska kojarzyły nam się z danymi osobami i myślę, że autorka chciała postawić na to nacisk.

      Usuń
  18. Mam nadzieję, że już niedługo się za nią zabiorę :)

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Dary Anioła. Książkę przeczytam z pewnością, mam nadzieję, że i mi się spodoba
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurczę książki już od dawna leżą na półeczce i kuszą swoimi nowymi okładkami,ale jakiś nie mogę się zabrać za czytanie. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham Dary Anioła i Diabelskie Maszyny <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Choć wolę "Dary Anioła" to przy tej serii też miło spędziłam czas

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytam właśnie miasto popiołów :) ta druga trylogia na początku jakoś mnie nie zainteresowała, to chyba przez to słowo "mechaniczny", wyobraziłam sobie jakieś machiny i cyborgi. Wszyscy chwalą, czyli co? TRZEBA PRZECZYTAĆ :) Zachęciłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...