Nowa Fantastyka 12/2013, 01/2014


Ocena: 5/6

Nowa Fantastyka to mój jedyny obowiązkowy magazyn. Nie ma miesiąca, żeby go nie kupiła. Nie dość, że każdy numer jest wręcz napakowany nowoczesnymi artykułami to jeszcze z większości z nich dowiaduję się mnóstwa ciekawych rzeczy. 

W grudniowym numerze jest dużo nowinek. Już na trzeciej stronie krótkie opisy wymysłów ludzkości, a niedługo potem cały artykuł poświęcony próbom stworzenia cyfrowej dobrze funkcjonującej repliki mózgu. Nie zabrakło odniesień do sci-fi, bo przecież niektóre rzeczy są zbyt trudne, po prostu pewne zagadki człowieka powinny zostań nieodgadnięte. Jest tu artykuł o „Kronikach Prydainu”. Nie powiem, czuję, że po prostu muszę zapoznać się kiedyś z tą serią. Poza tym to nie jedyna książka, po którą chcę sięgnąć dzięki temu numerowi. „Zgon” Giny Damico też miał swoją stronę chwały. Jeśli pozycja jest tak samo dobra jak przedstawia ją autor tekstu, to już się boję swoich emocji podczas czytania. W magazynie jest świetne opowiadanie pt.: „Bóg i Mammon” Petera Wattsa oraz „Droga do Jeruzalem” Grzegorza Irzyka, które wywarło na mnie wielkie wrażenie. Na okładce widnieje napis „W oszukiwaniu idealnego prequela”, czyli trzy strony analizowania i poszukiwania. Jest tu mowa o m.in. „Mrocznym widmie” i „Prometeuszu”. Jak myślicie istnieje prequel, który zadowoliłby najwybredniejszego fana pierwowzoru? Na koniec felieton Łukasza Orbitowskiego. Tym razem na temat rodzaju horroru zwanego slasher’em. Osobiście uwielbiam felietony tego pana i mogłabym je czytać codziennie. 
 
Ocena: 6/6
Jak i styczeń to i Hobbit. Już okładka styczniowego numeru wskazuje nam na ciekawe artykuły dotyczące najnowszego filmu Petera Jacksona. Już na samym początku mowa o krasnoludach, a potem strony poświęcone smokom, czyli cały artykuł zaczyna się od Smauga. Było o sci-fi w Chinach, to teraz czas na fantastykę w Meksyku. Zaraz potem wywiad z Piotrem Kowalskim, polskim grafikiem, którym zainteresował się Marvel. Dwa opowiadania szczególnie mnie wciągnęły. „Rzeźbiarz Bogów” Piotra Nesterowicza, już sam tytuł mnie zaciekawił, i „Enigma” Seana McMullena. Oba całkowicie mnie pochłonęły. A felieton, no cóż, co tu dużo mówić, trochę się uśmiałam, choć temat o kanibalach może na to nie wskazywać. 

W dwóch numerach tradycyjnie kilka stron recenzji. W grudniowym między innymi pochlebna „Historii krain i miejsc legendarnych” Umberto Eco, którą wyprosiłam na choinkę po przeczytaniu tej opinii. Mniej entuzjastyczna „Deadline” i „Ślepej plamy”. Oraz nazwany „gratką dla koneserów” autorstwa Tolkiena „Upadek króla Artura”. Za to w styczniowym z zainteresowaniem przeczytałam opinie o „W pierścieniu ognia” i Krainie lodu”. 

7 komentarzy:

  1. Super :) Zapraszam na:
    http://naznaczeni-dzieci-nocy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko czytam czasopisma, a po "Nową Fantastykę" chyba nigdy jeszcze nie sięgnęłam. Zauważyłam, że dużo osób z blogosfery lubi czytywać ten magazyn. Ale jakoś on do mnie nie przemawia. Chociaż z chęcią przeczytałabym opinie o "W pierścieniu ognia" i "Krainie Lodu", które znajdują się w styczniowym numerze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, ale jakoś nigdy nie kupiłam. Ile kosztuje ten magazyn?
    Zapraszam też nas swojego bloga, na którym właśnie pojawila sie recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastykę lubię, więc może kiedyś sięgnę po to czasopismo

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyka to najlepsze czasopismo, czytam głównie dla publicystki. Obok czasopism o grach, ten magazyn jest wisienką na torcie:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie mogę się przekonać do tych magazynów.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...