"Oskar i pani Róża" Eric- Emmanuel Schmitt

Tytuł: Oskar i pani Róża
Oryginalny tytuł: Oscar et la dame rose
Autor: Eric- Emmanuel Schmitt
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 88





Oskar jest chłopcem chorym na białaczkę. Leki i operacje już nie działają, a chłopca czeka zapewne śmierć. W tych ostatnich chwilach pomaga mu pani Róża- pomagająca w szpitalu zapaśniczka. Chłopiec za jej namową zaczyna pisać listy do samego Boga.


"Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać "być może". Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi."

Mimo niecałych stu stron książka zostawia ślad na duszy człowieka. Nie łatwo czyta się o chłopcu, który w wieku dziesięciu lat jest gotowym na śmierć. Ma świadomość tych kilkunastu dni i traktuje je poważnie. Przeżywa całe swoje życie w tym czasie. To pozycja, która przypomina mi "Małego księcia". Mały chłopiec, życiowe słowa wypływające z tak młodych ust. Historia, której nie da się zapomnieć i każdy, absolutnie każdy czytelnik powinien się z nią zapoznać. 


Język autora jest specyficzny, albo to może myślenie Oskara jest bardziej wyjątkowe niż można by pomyśleć. Książka jest napisana w formie listów. Chłopiec pisze codziennie do najważniejszej osoby, do Boga. Opowiada mu o dniach spędzonych w szpitalu, o dziwnych historiach, które go tam spotykają. Każdego dnia ma do niego jakieś życzenie, bo tylko o jedno może poprosić na dzień. Raz prosi o udaną operację przyjaciółki, innym razem chce odpowiedzi na nurtujące go pytanie. Oskar odnosi się do Boga jak do starego kumpla, któremu wszystko swobodnie może powiedzieć. Nie jest to sztuczna rozmowa, wykutej na pamięć modlitwy. Chłopiec mówi Bogu wszystko bez ogródek. Gdy czuje, że go nie lubi, po prostu to pisze. 


Zakończenie, choć nadchodzi szybko, bo książka jest krótka i czasu na poznanie i polubienie Oskara jest mało, bardzo wzrusza. Tak jak historii Małego księcia nikt nie zapomina, myślę, że i tej nikt nie zapomni. 


Pozycja jest naprawdę godna uwagi. Każdy powinien po nią sięgnąć i przekonać się jak piękne są listy Oskara do Boga, i spędzić ostatnie dni życia chłopca właśnie z nim. 



„Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.”

Salute- Little Mix

Perrie Edwards, Leigh-Anne Pinnock, Jesy Nelson i Jade Thirlwall to wokalistki, które w 2011 roku zostały połączone w zespół podczas ósmej edycji brytyjskiego X Factora. Po wygraniu programu wydały płytę DNA, w wytwórni Simona Cowella. Singiel promujący pierwszy krążek, Wings, stał się numerem 1 na świecie. 11 listopada 2013r. światło dzienne ujrzał drugi album zatytułowany Salute, poprzedzony singlem Move. Artystki mają za sobą już jedną trasę, a niedługo wyruszą w kolejną jako support z Demi Lovato. 

Utwór rozpoczynający płytę od razu zaskakuje. Pierwsze dźwięki to wojskowe syreny i okrzyki. Czyli idealnie dopasowanie do utworu, gdyż jest nim Salute. Odpowiednia dawka energii w piosence o walce kobiet. Już od początku można się przekonać, że druga płyta jest o wiele dojrzalsza od dość słodkiej, popowej DNA. Kolejną piosenką, do której został nakręcony teledysk, jest Move. Singiel jak najbardziej udany. Little Me oraz Good Enough to moje dwie ulubione piosenki, z pokroju tych spokojniejszych. Pierwsza opowiada o chęci cofnięcia się w czasie, zmienienia tego co się wydarzyło, gdy były takimi "małymi wersjami siebie". Za to Good Enough, o byciu nie wystarczająco dobrym, dla dzisiejszych niedowartościowanych nastolatek jest idealna. Competition, oj uwielbiam ten utwór! Nie mogę się od niego uwolnić. Tekst jest naprawdę oryginalny, a muzyka... cóż nie mam nic do zarzucenia. Poza tym, ciągle ma się wrażenie, że dziewczyny nie wiedzą czego chcą, albo po prostu jak to się mówi "kobieta zmienną jest", bo raz odtrącają chłopaka w piosence, a raz specjalnie flirtują z nim. Chcecie posłuchać o "czymś o chłopaku"? Może wydawać się banalne, jednak About The Boy kolejny utwór, przy którym po prostu nie można usiedzieć. Dziewiąte miejsce na albumie przypada Boy, niezwykle klimatycznej piosence. Dziewczyny śpiewają na wiele głosów, a początek jest bardzie acapella. Na pierwszym krążku ostatnią piosenką było DNA w wersji akustycznej, tym razem artystki nagrały w takiej wersji Little Me. Muszę przyznać, że uwielbiam je w takim wydaniu. 



Dziewczyny są nadal wierne swojemu stylowi. I dobrze, bo nie lubię artystów,którzy tworzą to co ludzie chcą, a nie to co sami by chcieli. Choć tym razem poszły bardziej w R&B niż w pop. Biorąc przykład artystek będących przed nimi tworzą swoją muzykę i kształtują, już i tak dla mnie świetny, styl. 

Zdecydowanie krążek jest odważniejszy i dojrzalszy. Pracujące nad tekstami wokalistki z pomocą między innymi Camille Purcell, Iaina Jamesa, odwalili kawał dobrej roboty.
Dziewczyny mają przed sobą świetlaną przyszłość. Z pewnością, nie można powiedzieć, że ich piosenki są pospolite. Ich głosy dopełniają się, przez co tworzą niesamowity girlsband.
 

Tracklista Salute:
1. Salute
2. Move
3. Little Me
4. Nothing Feels Like You
5. Towers
6. Competition
7. These Four Walls
8. About The Boy
9. Boy
10. Good Enough
11. Mr Loverboy
12. A Different Beat

[Edycja delux]
13. See Me Now
14. They Just Don't Know You
15. Stand Down
16. Little Me (unplugged) 


Ocena: 
6/6

Zapowiedź {Silos- Hugh Howey}

Hugh Howey – Silos
Polska premiera – 5.12.2013


Jeśli kłamstwa cię nie zabiją, uczyni to prawda... 


Jeden z największych bestsellerów książkowych ostatnich lat na rynku amerykańskim, sprzedany do ponad dwudziestu krajów. Powieść, która łączy elementy science-fiction, dystopii, postapokalipsy i powieści sensacyjnej w ultra wybuchową mieszankę, która trzyma w napięciu do ostatniej strony.


“Silos” to niezwykły sukces wydawniczy, który zamienił nieznanego autora, publikującego na własny rachunek w światową gwiazdę literatury science-fiction ze szczytów list bestsellerów New York Timesa.

Po wielkim sukcesie “Silosu” prawa do sfilmowania tej niezwykłej powieści zakupił sam Ridley Scott, reżyser takich klasyków jak “Obcy” czy “Łowca androidów”.

“Silos”, który został już mianowany Igrzyskami Śmierci dla dorosłych, to niezwykłe zaproszenie do wyjątkowo wykreowanej rzeczywistości, w której ludzkość zamieszkuje w ogromnym, podziemnym silosie.


Ta powieść odkryje przed Tobą prawdziwy labirynt tajemnic, sekretów i kłamstw i sprawi, że będziesz pochłaniał ją w napięciu do ostatniej strony.



W przyszłości, gdy Ziemia stała się toksycznym pustkowiem, przetrwać zdołała ledwie garstka ludzi zamieszkujących gigantyczny, podziemny silos.

Odcięci od świata zewnętrznego, wiodą życie pełne nakazów i zakazów, sekretów i kłamstw.

By przeżyć, muszą ściśle przestrzegać pewnych zasad. Niektórzy jednak się na to nie godzą.

Ci stanowią największe zagrożenie – mają czelność marzyć i śnić, zarażać innych swoim optymizmem.

Czeka ich prosta i zabójcza kara: zostaną wypuszczeni na zewnątrz.

Jules jest jedną z takich osób.

Być może już ostatnią.

Zapowiedzi grudniowe

Tytuł: Ginko. Księżycowy miesiąc
Autor: Katarzyna Michalska
Wydawnictwo: WFW
Premiera: 27 listopada 2013r. 


Ginko wygląda niemal jak przeciętna siedemnastolatka: średni wzrost i smukła budowa ciała. Niby nic szczególnego, gdyby nie długie białe włosy, ogon i kocie uszy. Ginko, czyli Srebrny Kot, swój pseudonim zawdzięcza Sensei, nauczycielce, mistrzyni, ale przede wszystkim osobie, dzięki której żądze Ginko są pod względną kontrolą. Bo Ginko ma w swojej naturze nieposkromioną chęć zabijania. Dzięki Sensei jej niezwykłe zdolności zostają ukierunkowane na odpłatne zabijanie demonów, które ogarnęły Stary Świat i grożą ludzkości. Dopóki Sensei jest silniejsza od Ginko, może nią rządzić i zarabiać na jej umiejętnościach. Problemy zaczynają się wtedy, gdy okazuje się, że uczeń zaczyna przerastać mistrza…


Tytuł: Nocny stróż
Autor: Piotr Rojewski
Wydawnictwo: WFW
Premiera: 27 listopada 2013r. 


Na kartach tej książki spotkasz waleczną i hardą półelfkę Alię – wojowniczkę najwytrwalszą z wytrwałych i Jednookiego, druida, który wypełniając przepowiednię staje się nocnym stróżem. Życie płynie tu na zmaganiach z samotnością i tęsknotą, pośród leśnych zwierząt i skrzatów, pośród ghuli i niebezpiecznych styg. Nie wiadomo, czy ten świat istnieje naprawdę, ale jeśli dasz się mu porwać, zrozumiesz jasno, że droga, którą idziesz, uparcie prowadzi cię ku temu, co jedyne i niezniszczalne. Bo w życiu pewne są dwie rzeczy: wojna i miłość, i nie wiadomo, która z nich jest gwałtowniejszym żywiołem.

 

Tytuł: Lek na śmierć
Autor: James Dashner
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Premiera: 4 grudnia 2013r. 


„Lek na śmierć” to długo wyczekiwany finał bestsellerowej trylogii Jamesa Dashnera „Więzień Labiryntu”.  Przed tobą jeszcze więcej fałszywych tropów, przygód, niebezpieczeństw i maksymalnej dawki adrenaliny. Czy poznasz odpowiedzi na wszystkie pytania czy będziesz miał ich jeszcze więcej?
Poznaj całą trylogię zanim zobaczysz ją na ekranie kinowym. Premiera filmu „Więzień Labiryntu” już jesienią 2014 roku!
Thomas wie, że DRESZCZowi nie można ufać, ale oni twierdzą, że czas kłamstw już się skończył, że zebrali w toku Prób wszystkie dane, jakie dało się zebrać, a teraz chcą przywrócić Streferom pamięć, bo potrzebują ich pomocy w ostatecznej misji. Streferzy muszą dobrowolnie pomóc uzupełnić mapę, która pozwoli stworzyć lek na Pożogę.
DRESZCZ nie wie jednak, że stało się coś, czego żadne Próby i żadne Zmienne nie pozwoliłyby przewidzieć. Thomas przypomniał sobie dużo więcej, niż przypuszczają. I wie, że nie może wierzyć w ani jedno słowo z tego, co twierdzi DRESZCZ.
Czas kłamstw już się skończył. Ale prawda jest bardziej niebezpieczna, niż Thomas kiedykolwiek mógł sobie wyobrazić. Czy ktokolwiek przetrwa poszukiwania leku na śmierć?

Tytuł: Wołanie kukułki
Autor: Robert Galbraith
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Premiera: 4 grudnia 2013r. 


Powieść detektywistyczna autorstwa J. K. Rowling, opublikowana pod pseudonimem Robert Galbraith.
Ciało supermodelki Luli Landry zostaje znalezione pod oknem balkonu jej londyńskiej rezydencji. Policja stwierdza samobójstwo, ale brat celebrytki w to nie wierzy, dlatego zatrudnia prywatnego detektywa, Cormorana Strike’a.
Strike jest weteranem wojennym, podczas służby w Afganistanie ucierpiał i fizycznie i psychicznie. Ma kłopoty finansowe i właśnie rozstał się z kobietą swojego życia. Sprawa Luli jest dla niego szansą na odbicie się od dna, ale im bardziej detektyw wikła się w skomplikowany świat wyższych sfer, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo.
Wciągająca, elegancka intryga zanurzona w atmosferze Londynu - od spokojnych uliczek Mayfair, przez ciasne bary East Endu, aż po zgiełk Soho - sprawia, że Wołanie kukułki  jest nadzwyczajną książką.
To pierwsza powieść z Cormoranem Strikem napisana przez J.K. Rowling pod pseudonimem "Robert Galbraith"

Tytuł: Drugi dziennik
Autor: Jerzy Pilch
Wydawnictwo: Literackie
Premiera: 4 grudnia 2013r. 


Kiedy w czerwcu 2012 roku Jerzy Pilch zaczyna pisać drugi tom dziennika, Polska wylega na stadiony i w nieznośnym upale przeżywa rytualne porażki drużyny narodowej. Pisarz, wytrawny filozof polskiej piłki nożnej, przybiera tymczasem bardziej osobisty ton: odwraca się od telebimów na sąsiednim placu Defilad i w mieszkaniu na Hożej konfrontuje się ze wzmożeniem rzeczy ostatecznych. Kobiety odchodzą w siną dal – demony podchodzą ze wszystkich stron. Rzadsze stają się wizyty w realnej Wiśle – imaginacyjnej prawie nie opuszcza.
Otwarcie pisze o tęsknocie za zdrowiem, o uldze porannych przebudzeń, szansach na życie wieczne.  Bablu, Cioranie, Dostojewskim. Obok osobistych przemyśleń nie brak tu anegdot i nawiązywań do bieżących wydarzeń. Typowe dla autora dystans i ironia, połączone z przeczuciem nieuniknionej, ale i na swój sposób wyzwalającej utraty kontroli nad wszystkim, czynią „Drugi dziennik…” frapującą i nieprzewidywalną lekturą. Bo to, co tak naprawdę zostało, to „Bóg i piłka nożna”. Ponad wszystko, „Drugi dziennik…” to prawdziwa rozkosz obcowania z Pilchowską frazą w sensie ścisłym.

Tytuł: Zmyślona
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Albatros
Premiera: 5 grudnia 2013r. 


Trzecia już po Poczekajce i Zachcianku opowieść o młodej pani weterynarz Patrycji, o mężczyznach próbujących zdobyć jej serce, o niezawodnych przyjaciołach i bezwzględnych wrogach, o zwierzętach małych i dużych, okraszona humorem, magią, miłością i wzruszeniami (z nieodłącznym dodatkiem marzeń i łez). Mała, cicha leśniczówka w Zmyślonej, zamieszkiwana do tej pory przez Patryka i Pepsi-psa, ma niespodziewanych gości: to dzieci jego przybranej siostry Hanki, przechodzącej małżeński kryzys, oraz ich opiekunka, prześliczna Dominika. Tymczasem na Poczekajkę i jej mieszkańców, Patrycję i Łukasza, cieszących się szczęściem rodzinnym, wymarzonym domkiem i dwójką cudownych dzieci, spada straszny cios. W jednej chwili tracą to, co stanowiło sedno ich życia. Jak podnieść się po tragedii? Pomoże im w tym Patryk. To on przegarnie ich córkę, on potrząśnie załamanym Łukaszem, on stanie na drodze Gabrielowi, który nadal nie pogodził się z utratą swojej wielkiej miłości. I na dodatek młody leśniczy sam zakocha się z wzajemnością...

Tytuł: Odwieczny bal
Autor: Jackson Vina
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 5 grudnia 2013r. 


Jeszcze bardziej zmysłowa love story w tajemniczym kręgu wysublimowanych ceremonii i mrocznych namiętności
Taki bal nie ma początku ani końca - w czasie i przestrzeni. Tu miłość staje się najbardziej wyrafinowaną sztuką...
Aurelia żyje w poczuciu niewyjaśnionej tajemnicy śmierci rodziców, którzy zginęli, gdy była niemowlęciem. Kiedy dorosła, pojawił się tajemniczy mężczyzna, który rozbudził jej zmysły, zanim zdążyła poznać jego imię. Pozostawił tylko smak pocałunku pachnącego owocem grantu...
Niedługo potem anonimowy dobroczyńca wysyła Aurelię na studia do Ameryki. Tam dziewczyna dowiaduje się od nowych przyjaciół o ekskluzywnym balu. Ekstatyczne święto zmysłów odbywa się raz w roku w różnych krajach i różnych stuleciach, kryje się w sekretnych miejscach i zaprasza tylko wybranych gości.
Taką wybranką jest Aurelia. Nie wie, że im bardziej angażuje się w tę ceremonię pełną stopni wtajemniczenia, seksu i intryg, tym bliższa jest odkrycia prawdy o własnej przeszłości i zagadkowym mężczyźnie, którego pokochała…

Tytuł: Wampir z tatuażem
Autor: Sparks Kerrelyn
Wydawnicwo: Amber
Premiera: 10 grudnia 2013r.


Ona przypomina mu jego dawną miłość.
On nie może stracić zimnej krwi…
Wampiry? Jako naukowiec doktor Leah Chin nie jest w stanie uwierzyć, że te nieśmiertelne istoty istnieją naprawę. I proszę – właśnie stoi przed nią żywy (powiedzmy) dowód i prosi o pomoc w rozwiązaniu genetycznej zagadki, która może ocalić ludzkość.
Jedno spojrzenie w seksowne szmaragdowe oczy Dougala i puls Leah wariuje - zupełnie nieprofesjonalnie.
Jeden uśmiech pięknej i niepokojąco znajomej pani doktor i Dougal traci swoją słynną zimną (i to bardzo) krew...
Czy jednak nieśmiertelny wojownik zdoła przekonać racjonalną uczoną, że jest jego bratnią duszą, której szukał całe wieki?
Czy Leah zaufa swojemu chłodnemu umysłowi czy gorącemu sercu i wszechogarniającej namiętności, jaką rozpala w niej wampir z tajemniczym tatuażem na muskularnej piersi…

Videorecenzja {Nevermore. Kruk}

Na dzisiaj przygotowałam dla Was videorecenzję "Nevermore. Kruk". Udało mi się dotrzymać obietnicy... jest o wiele krócej, juuupi! Przecież nie będę Was zanudzać tym moim biadoleniem. Także zapraszam do oglądania, słuchania, co tam tylko chcecie :P

Tytuł: "Nevermore. Kruk"
Oryginalny tytuł: "Nevermore"
Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 456
Ocena: 6/6

Teledysk do piosenki promującej książkę:

Przypominam o konkursach! Jeden z "Dotykiem Julii" trwa do poniedziałku do północy, a drugi z "Przez burzę ognia" do 30 listopada. 


http://mylittlelibrary-gumciobook.blogspot.com/2013/11/konkurs-urodzinowy.html
http://mylittlelibrary-gumciobook.blogspot.com/2013/11/konkurs.html

"Zamieniona" Amanda Hocking

Tytuł: "Zamieniona"
Oryginalny tytuł: "Trylle Trilogy #1. Switched"
Autor: Amanda Hocking
Wydawnictwo: Amber
Seria: Trylogia Trylle #1
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 304






Gdy Wendy miała sześć lat jej matka próbowała ją zabić, oskarżając ją za bycie kimś innym. Dziewczyna rozumie ją dopiero, gdy w jej szkole pojawia się chłopak, który nie spuszcza jej z oczu- Finn. Wendy myśli, że jest nienormalny... i czysto teoretycznie ma racje. Okazuje się, że jest on tryllem, a ona sama jest, niemożliwe a jednak, księżniczką, która niedługo ma zasiąść na tronie. Bohaterka z początku nie wierząc w całą historyjkę z trollami, nie chce wyjechać wraz z Finnem, który jest tropicielem. Jednak po, na szczęście, nieudanym napadzie Vittry- przeciwników Tryllów, na Wendy, dziewczyna, aby chronić siebie i rodzinę wyjeżdża do miasta, w którym żyją jej podobni i jej prawdziwa matka.


"Cały czas na mnie patrzy.To pewnie cholerny socjopata.Najgorsze,że uznałam ,iż to urocze."
 
Widać, że książką jest przemyślana. Autorka stworzyła całkiem nowe istoty wybredne jeśli chodzi o kulinaria, mające przeróżne moce związane z umysłem i przyrodą oraz z burzą bujnych, nie do okiełznania włosów. Społeczeństwo jest podzielone jak to w monarchiach. Jedni są markizami, baronami, inni tropicielami lub zwykłymi nie obdarzonymi potężnymi mocami tryllami. Na samej górze, u władzy jest królowa Elora. Władczyni będąca biologiczną matką Wendy, jest oschła i chłodna. Robi wszystko dla dobra ludu. Nazwałabym ją nacjonalistką. Tak, to odpowiednie słowo do jej charakterystyki. Główna bohaterka sama w sobie nie ma jakiegoś denerwującego charakteru. Jest... przeciętna jeśli porównywać ją do bohaterek ze współczesnych książek. Odludek (jak zwykle...!), odważna (skąd ja to znam...), niezwykła (niezwykłe moce, księżniczka, było do przewidzenia...).

Interesujące były dialogi Wendy z Finnem. Inna wersja sarkastycznych "pojedynków" Clary i Jace'a. Usposobienie tropiciela po prostu mnie urzekło. Poczucie humoru, odwaga, oddanie. Można się domyślić, że tych dwojga połączyło niezwykłe uczucie. Jednak, o ironio! Nie mogą być razem. Ona księżniczka, on należy do niższej klasy. Zakazana miłość, przy najmniej nie trójkącik miłosny.



Nie powiem, że fabuła jest jakaś zaskakująca. Zakończenie też nie powala. Jednak książka z pewnością wciąga. Rozdziały są w miarę krótkie. Przewracałam strony z prędkością światła i zanim się obejrzałam już czytałam podziękowania. Okładka jest nieziemska! Taka tajemnicza i wprowadzająca do klimatu książki. 

Narrację przejęła główna bohaterka, tak więc wszystko widzimy jej oczami. Nie wpływa to jakoś negatywnie na książkę. Autorka ma bardzo przyjemny, młodzieżowy styl. Nie posługuje się za dużo slangiem. Jednak pisze swobodnie, co jest dużym plusem. 

Praktycznie wszędzie jest jakaś wzmianka o tym, że autorka sprzedała ogromną liczbę ebooków, jeszcze przed wydaniem tej książki. Już wtedy trylle zdobyły uznanie czytelników, a autorce przyniosły uznanie. Dopiero potem powieść została wydana w formie papierowej. Myślę, że taka książka, napisana przez polskiego autora, również miała by wielką szanse na wybicie. 

Z pozycją na pewno warto się zapoznać, choćby dla całej historii. Życie i zwyczaje trylli są tu tak dobrze opisane, że mogłabym sama się nim stać i od razu wiedzieć co powinnam robić. Miasteczko i pałac, w którym mieszkała Wendy są z pewnością ciekawe. Wyobraźcie sobie jak główna bohaterka egzystowała. Z zewnątrz piękny pałac, co przywodzi nam na myśl średniowiecze i inne epoki. Wewnątrz wszystkiego rodzaju nowoczesne urządzenia. Telewizory plazmowe, konsole do gry i wiele innych. A przy pałacu ogród, który ludziom jest trudno sobie wyobrazić, bo stworzony dzięki mocy trylli. 


Powieść o losach Wendy zaciekawi niejednego czytelnika. Ta historia jest niebanalna, a bohaterowie i cała otoczka przyciągają swoją niezwykłością. Polecam, gorąco polecam!


„Głupcowi wydaje się, że wie wszystko. Mędrzec wie, że nic nie wie.”


Upadli (Fallen) na wielkim ekranie!

 Juhu! Coraz więcej nowości i zapowiedzi kolejnych ekranizacji książek. Nie ma co, świat kina zmierza w dobrym kierunku :P Trzeba przyznać, że z każdym miesiącem pojawiają się kolejne wieści o nowych filmach, których fabuła będzie nam znana większości z książek młodzieżowych, a raczej tych paranormalnych i antyutopijnych. Tym razem zaszczytu ekranizacji dostali "Upadli" ( "Fallen") autorstwa Lauren Kate


Gdy Lucy pojawia się w nowej szkole, zaczynają ją prześladować myśli, że skądś zna Daniela- chłopaka, który już pierwszego dnia dał dziewczynie do zrozumienia, że nie chce mieć z nią nic wspólnego. Jednak niechęć Daniela nie jest jej nawiększym problemem. Przesladują ją bowiem obrazy z nocy, gdy nie wiadomo jak podpaliła swojego kolegę! Tak właśnie trafiła do tej szkoły-więzienia dla umysłowo chorych i małoletnich przestępców, gdzie każdy jej ruch rejestrują kamery. Jednak Lucy nie daje za wygraną. Musi dowiedzieć się jak to się stało, że na jej oczach zginą chłopak i czemu Daniel zdaje jej się taki znajomy. Czy ukrywa jakąś mroczną tajemnicę?
Za powstanie filmu odpowiedzialni są Lotus Entertainment i Mayhem Pictures. Reżyserią zajmie się nie kto inny jak Scott Hicks ("Blask", "Szczęściarz"). A scenariuszem Nichole Millard, Kathryn Price i Michael Ross. Dwie pierwsze pracowały nad scenariuszem "Planu gry" Walta Disneya, a trzeci brał udział w tworzeniu horrorów tj. "Droga bez powrotu" i "Turistas". To może być ciekawe połączenie, nie uważacie? Jedne z pokroju Disneya, a kolejny z tej ciemniejszej strony.

Ale nie będę nikogo trzymać w niepewności, przejdźmy do aktorów. Główną rolę, Lucy zgarnęła 22-letnia Addison Timlin. Może niektórzy znają ją z "Odd Thomas" i "Californication". Osobiście nie widziałam jej jeszcze w akcji, więc jestem ciekawa jak spisze się w roli Lucy. W Daniela wcieli się Jeremy Irvine ("Wielkie nadzieje", "Czas wojny"). Z jednej strony pasuje, a z drugiej nie. Zależy jak go ucharakteryzują...i jak on to zagra. Ostatnio też dowiedziałam się, że rolę Cam'a dostał Harrison Gilbertson ("Beneath Hill 60"), co dla mnie jest jakąś kompletną porażką, bo nigdy tak bym sobie nie wyobraziła Cam'a.
Poza tym, wiadomo tylko, że zdjęcia miały zacząć się we wrześniu tego roku, więc... zapewne w 2014 już będziemy mieli możliwość oberzenia "Upadłych".

"Podarunek śmierci" Bree Despain

Tytuł: Podarunek śmierci
Oryginalny tytuł: A Dark Divine Novel. The Savage Grace
Autor: Bree Despain
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 544


Ocena: 5/6
 





Daniel jest uwięziony w ciele białego wilka. Grace rozpaczliwie próbuje pomóc mu wyrwać się z tego stanu zanim utraci resztki człowieczeństwa. Szykuje się wyścig z czasem. Tabold próbuje odzyskać zaufanie Grace, jednak dziewczyna czuje, że jedyna osoba, na której może polegać to Gabriel. Jednak i on ją opuszcza w najtrudniejszej chwili. Jej ojciec leży w szpitalu w stanie krytycznym i to pośrednio z jej winy, a Gabriel musi wracać do watachy, inaczej miasteczko stanie się polem bitwy wilkołaków.


"Zabijając.A tego nie zniosę. Mimo, że się zmieniłem, że stałem się... diabli wiedzą czym... nadal jestem tylko Psem Śmierci. Oto, czym jestem: szafarzem śmierci."

Po książkę sięgnęłam od razu po przeczytaniu drugiej części. Zakończyła się ona bardzo intrygująco, co nie pozwoliło mi czekać z odkrywaniem kolejnych tajemnic serii. Tak jak w poprzednim tomie czytałam jak najszybciej, żeby dowiedzieć się co ukrywa Daniel, z koleji w tym nie mogłam się doczekać jego przemiany. 


Grace, którą bardzo polubiłam już w drugiej części, nadal robiła wszystko by ocalić kochane przez siebie osoby. Ale oczywiście znamy taki typ bohaterki. Jest on bardzo popularny w dzisiajszych książkach. Mimo to, uważam, że fabuła jest bardzo ciekawa. Przedstawia inne oblicze wilkołactwa. Zawsze była mowa o jakiejś chęci przemiany, wewnętrznych rozterkach. Jednak jeszcze nie spotkałam takiej książki, w której klątwa wilkołactwa i cała ich historia byłaby tak dobrze przedstawiona. Tutaj wilkołak- demon przemawia do człowieka w jego głowie, zmusza go do złego, przejmuje nad nim kontrolę. Najprawdziwsza klątwa. 


W pierwszej części jedne wydarzenia spokojnie przechodzimy w drugie. Wątków pobocznych było dość mało. Moża było poznać bohaterów jednak nie każde ich zachowania w danych sytuacjach były jasne. W ostatnim tomie jednak wszystko jest inaczej. Akcja się zagęszcza. Praktycznie na każdej stronie dzieje się coś ważnego i ekscytującego. Grace i Daniel stali się bardzo bliskimi czytelnikowi postaciami. Każde zachowanie jakiegoś bohatera ma wpływ na dalszy ciąg wydarzeń. 


Zakończenie jest z jednej strony dość przewidywalne, a z drugiej zaskakujące. Nie mam pojęcia czy autorka napisze kolejną część. Niby seria się skończyła, oczywiście został niedosyt, ale dla wielu to jest koniec. Jednak autorka nie wyjaśniła wszystkich wątków, a nawet mogłoby się wydawać, że powinien być jeszcze kolejny tom, gdyż została zapowiedziana zemsta (?), kolejna walka (?). 


"Śmierć nie jest jedyną rzeczą, którą możesz rozdawać. Udowodnię ci to."

Podsumowując. Seria jest na pewno godna przeczytania. Nie jest to arcydzieło na miarę "Harrego Pottera" czy "Igrzysk Śmierci", ale losy bohaterów wciągają niesamowicie. Polecam wszystkim fanom paranormal romance. 


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytam fantastykę

Carrie 1976 rok VS 2013 rok


 Tytuł: Carrie 
Gatunek: Dramat, Horror 
Produkcja: USA 
Reżyseria: Kimberly Peirce  VS  Brian De Palma 
Scenariusz: Roberto Aguirre-Sacasa, Lawrence D. Cohen  VS  Lawrence D. Cohen 
Czas trwania: 1 godz. 40 min.  VS  1 godz. 38 min. 
Premiera: 18 października 2013 (Polska)  VS  31 grudnia 1976 (Polska)2013-10-18

Ocena: 
Carrie 2013r. 6-/6        Carrie 1976r. 3+/6


Dziś konfrontacja dwóch ekranizacji jednej i tej samej książki. Mianowicie „Carrie” Stephena Kinga. Jak postrzegam wersję z 1976, a jak najnowszą z tego roku?
Carrie White ( Chloë Grace Moretz VS Sissy Spacek)jest zamkniętą w sobie, nieśmiałą dziewczyną. Może byłoby inaczej, gdyby nie jej matka. Margaret White (Julianne Moore VS Piper Laurine) jest bowiem najbardziej ześwirowaną fanatyczką religii. Gdy pewnego dnia dziewczyna zostaje wyśmiana i publicznie upokorzona, a filmik z nią płożącą się po podłodze w w-fowej szatki trafia do Internetu, jej sytuacja w szkole pogarsza się. Matka gorączkowo pilnuje, by Carrie nie zgrzeszyła, a dziewczyna w tym czasie odkrywa swój dar- telekinezę. Zaprasza ją na bal- niemożliwe, a jednak- Tommy (Ansel Elgort VS William Katt)- jeden z najpopularniejszych i najmilszych chłopców w szkole (oczywiście za namową Sue (Gabriella Wilde VS Amy Irving) swojej dziewczyny, której nie dało spokoju to co stało się Carrie i do czego się przyczyniła). Jednak do czego główna bohaterka jest zdolna, gdy ktoś niszczy jej życie, przekonają się wszyscy…
Horror powiadają, a ja mówię, że nie taki straszny. Twierdzą, że wersja z 1976 lepsza, ja uważam inaczej. Dwie ekranizacje. Jak dla mnie każda inna, a jednocześnie taka sama. W Carrie z 2013 roku przede wszystkim mamy, o dziwo, bardziej rozwinięte wątki poboczne. Naprawdę, można by powiedzieć, że tegoroczna Carrie jest po prostu nowocześniejszą wersją, o takich samych scenach, nawet gestach aktorów co ta z 1976. Całkowicie zerżnięta? Hmm… jednak uważam, że lepsza i o wiele dokładniejsza, a przede wszystkim mniej niesmaczna.
Pierwsza scena w starej ekranizacji już wyrobiła mi pogląd na film. Od początku miałam ochotę rzucić oglądanie. Ale nie, przecież dzień wcześniej byłam na nowej Carrie i bardzo mi się podobała, trzeba obejrzeć starą. Przetrwałam, ale potem było tylko gorzej. Zastanawiające, długość filmów się różni tylko o dwie minuty, a jednak tegoroczna ekranizacja ma o wiele więcej szczegółów, nawet dodatkowych scen. Chyba w starej Carrie 1/5 zajęły sceny, że tak je nazwę „niesmaczne”. Film z 2013 udowodnił, że da się to zrobić rewelacyjnie i to bez niepotrzebnej golizny. Nie wiem, może ludzie wtedy na to lecieli, ale teraz to nie przejdzie.
Przejdźmy do gry aktorskiej. Jeśli Julianne Moore nie przyznają żadnego Złotego Globu ani Oskara za rolę Margaret White to już nie wiem czym trzeba ludziom zaimponować. Zagrała wręcz przerażająco dobrze fanatyczkę religijną, nie to co Piper Laurine. W wykonaniu tej drugiej pani, matka Carrie, wydawała się być nawet miłą, a nie psychiczną kobietą zamykającą swoje dziecko w schowku. Co do osób grających główną postać. Zdecydowanie Chloë Grace Moretz lepiej zagrała cierpiącą i zagubioną Carrie.
Moja niechęć do starszej ekranizacji jak widać nie wynika tylko z tego, jak niektórym mogłoby się wydawać, że efekty specjalne nie powinny się w ogóle nazywać efektami. Ale skoro już o tym. Wiem, że wtedy takie rzeczy nie były na tak wysokim poziomie jak teraz, więc uważam, że Carrie z 1976 wyglądała trochę bardziej realnie, w każdym razie sceny z rozwścieczoną w pełni świadomą swojej mocy główną bohaterką wyglądały mniej drastycznie.
Fabuła, mimo nawet tego rozwinięcia w ekranizacji z 2013r., jest dość uboga. Nie ma tu wielu zawiłości. Prosto i dosadnie. Nie ma co się dziwić. Filmy powstały na podstawie książki, która ma zaledwie 200 stron, co na Stephena Kinga jest mało, ale cóż pierwsza powieść, nie można być aż tak wymagającym.
Podsumowując. Lubującym się w horrorach z lat 70 polecam pierwszą ekranizację Carrie, ale nie nastawiajcie się na mocne wrażenia. Dla tych, którzy potrzebują dreszczyku i krwi na ekranie idealna jest  nową wersję. Na pewno nikogo nie zawiedzie, czego o tej z 1976 nie mogę powiedzieć.





Zwiastun Carrie 1976r.:


Zwiastun Carrie 2013r.:

Zapowiedzi filmowe #3

 Tytuł: Wielki Liberace
Oryginalny tytuł: Behind the Candelabra
Gatunek: Biograficzny, Dramat
Premiera: 29 listopada 2013 (Polska)


"Wielki Liberace" to prawdziwa historia wielkiej gwiazdy estrady polskiego pochodzenia. Świat znał go jako Valentino Liberace - bajecznie bogatego, niewiarygodnie utalentowanego i kochanego przez publiczność celebrytę. Jego występy zawsze były wielkim wydarzeniem, a pełen przepychu styl stał się inspiracją m.in. dla Eltona Johna, Madonny, czy Lady Gagi. Jednak jego prywatne życie odbiegało od wszystkiego, co wiedziały o nim miliony fanów.

 



Tytuł: Metro
Gatunek: Katastroficzny
Premiera: 29 listopada 2013 (Polska)


Akcja filmu odbywa się w podziemnym, moskiewskim systemie metra. System ten jednak upada z powodu wylania wody z pobliskich rzek... Głównym problemem staje się to że tunele biegną pod dużą częścią miasta.

 









Tytuł: Rakieta
Oryginalny tytuł: The Rocket
Gatunek: Dramat
Premiera: 6 grudnia 2013 (Polska)


Chłopiec, który rzekomo przyciąga nieszczęścia, prowadzi swoją rodzinę oraz parę wyrzutków społeczeństwa przez Laos w poszukiwaniu nowego domu. Po podróży przez kraj wyniszczony wojnami, podróży pełnej nieszczęśliwych zdarzeń, chłopiec chce udowodnić, iż nie jest przeklęty i buduje ogromną rakietę, która pozwoli mu wziąć udział w najbardziej dochodowych, ale również i niebezpiecznych zawodach roku: Festiwalu Rakiet.

 


Tytuł: Na głębinie
Oryginalny tytuł: Djúpið
Gatunek: Dramat
Premiera: 6 grudnia 2013 (Polska)


Historia oparta na faktach. Rybacy próbują przetrwać w mroźnym oceanie po tym, jak ich łódź wywróciła się przy południowym wybrzeżu Islandii.







Tytuł: Oldboy. Zemsta jest cierpliwa
Oryginalny tytuł: Oldboy
Gatunek: Dramat, Thriller
Premiera: 6 grudnia 2013 (Polska)


Joe Doucett z nieznanych sobie powodów zostaje porwany i uwięziony. Nie wie kto jest jego oprawcą ani jakie ma wobec niego zamiary. Po 20 latach niewoli niespodziewanie zostaje wypuszczony. Owładnięty obsesyjną żądzą zemsty próbuje odkryć jakie siły stały za jego cierpieniem. Domyśla się, że niewola była formą kary, ale nie wie za jakie winy. Nie wie także, że uwolnienie jest kolejnym etapem okrutnego planu.


Tytuł: Lokaj
Oryginalny tytuł: The Butler
Gatunek: Biograficzny, Dramat
Premiera: 26 grudnia 2013 (Polska)


Historia czarnoskórego kamerdynera Białego Domu, który na przestrzeni trzech dekad służył ośmiu prezydentom.

 






 

Tytuł: Hobbit. Pustkowie Smauga
Oryginalny tytuł: The Hobbit: The Desolation of Smaug
Gatunek: Fantasy, Przygodowy
Premiera: 27 grudnia 2013 (Polska)


Druga część filmowej adaptacja książki J.R.R. Tolkiena, będąca wstępem do słynnego "Władcy Pierścieni". To opowieść pełna niezwykłych wydarzeń i magicznych postaci, przedstawiająca odwieczną walkę dobra ze złem. Po niezwykłym sukcesie trylogii wyreżyserowanej przez Petera Jacksona, publiczność musiała czekać aż dziewięć długich lat, w czasie których bardzo wiele działo się wokół zapowiadanej ekranizacji "Hobbita". Plotki i spekulacje wciąż podtrzymywały wielkie zainteresowanie nowym filmem, który ostatecznie zrealizowany zostanie w trzech częściach: "Hobbit: Niezwykła podróż", "Hobbit: Pustkowie Smauga" oraz "Hobbit: Tam i z powrotem". Nowa trylogia Petera Jacksona powstaje w technice 3D.


Wywiad z Gwen Hayes

Gwen Hayes- czytelniczka, pisarka i miłośniczka popkultury, mieszka w Pacific Northwest ze swoim mężem, który jest jej prawdziwym bohaterem, dziećmi i zwierzakami, których jest właścicielką. Pisze opowiadania, dla nastoletnich i dorosłych czytelników, o miłości, strachu i chronieniu świata.
Pierwsza powieść autorki ("Strąceni") została wydana w marcu ( w Polsce w lipcu) 2011r. Niecały rok później światło dzienne ujrza kontynuacja serii- "Śniąc na jawie".  Również wydała książki takie jak "So Over You", "Totally Tubular", "Butterface", "Ours Is Just a Little Sorrow", "The Chosen", "Second Son of a Duke", "Let Me Call You Sweetheart", "The Fallen" i "Oh Goddess".

Dlaczego zaczęła Pani pisać? Czy było to Pani marzenie z dzieciństwa?

Chciałam być pisarką, gdy byłam dzieckiem, ale z jakiś powodów przestałam pisać po szkole średniej i nie mogłam ponownie złapać weny twórczej aż skończyłam 37 lat!

Co jest najtrudniejsze dla pani w pisaniu książki? Może stworzenie postaci czy otoczenia?

Stworzenie bohaterów jest najprostsze...wiedza o tym co mają robić jest trudniejszą częścią twórczości :)

Czy są jakieś wady bycia pisarką?

Cóż, nie ma gwarancji, że zarobisz na życie. I nawet jeśli ci się to uda, może być to niestabilne. Także, czasami głosy w mojej głowie nie interesują się tym, że mam do zrobienia inne rzeczy i nie chcą zostawić mnie w spokoju.


Skąd wziął się tytuł ‘Strąceni’? Czy najpierw ma pani gotowy tytuł i zaczyna pani pisanie książki czy przychodzi on w trakcie?

Zazwyczaj tytuły przychodzą mi do głowy gdzieś podczas pisania. "Falling Under" ("Strąceni")  przyszedł z pierwszą sceną w książce.Właśnie ją pisałam, gdy przyszedł mi do głowy. Jednak nie miałam pojęcia o czym będę pisała dalej.


Czy przywiązuje się pani do bohaterów ze swoich książek?

Nie bardzo. W rzeczywistości wielu z nich nie lubię obecnie. Oni nigdy nie robią tego co bym chciała.

Często czytasz opinie o swojej książce w Internecie?

Prawie nigdy nie czytam recenzji moich książek. Pochwała sprawia, że czuję się nieswojo,a krytyka, że trudno mi jest pisać. Więc, po prostu je ignoruje.

Nad jaką książką pani teraz pracuje?

Aktualnie nie piszę. Wzięłam stanowisko jako kierownik redakcji w "Entangled Publishing" i jestem przez to dość zajęta. Jestem pewna, że niektóre postacie lub inne rzeczy zaczną mnie wkrótce prześladować , abym kontynuaowała ich historie. Nie można ich uspokoić na długo!

http://www.gwenhayes.com/

Konkurs !!!

Nowy konkurs! Drugi w tym miesiącu :) Tym razem do wygrania jest "Przez burzę ognia" autorstwa Veronica Rossi i jak zwykle małe co nie co ode mnie :) Kilka zasad: 

(za wykonanie banerka dziękuję Ann z Smell of Books)

1. Organizatorką konkursu jest autorka bloga My LIttle Library czyli ja :), a nagrodą jest nowiutki, jeszcze ofoliowany egzemplarz "Przez burzę ognia" Veronica Rossi

2. Konkurs trwa od dzisiaj (08.11.2013r.) do północy 30 listopada 2013.


3. Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski.


4. Rozwiązanie konkursu pojawi się w ciągu tygodnia od jego zakończenia.


5. Zwycięzca ma tydzień na przesłanie mi adresu do wysyłki, inaczej wybiorę innego szczęśliwca.


6. Byłoby mi miło, gdybyście polubili fanpage My Little Library na fb (LINK) lub obserwowali bloga, ale nie jest to wymagane.


7. Należy wstawić podlinkowany banerek konkursu na blogu (oczywiście jeżeli go posiadasz =]).


8. Jeśli nie zgłosi się co najmniej 20 osób, anuluję konkurs.


9. Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu:

  • Napisać zwykłe "Zgłaszam się" czy "Biorę udział" i podać swój adres e-mail :)
  • Napisać tytuł książki, którą moglibyście czytać kilka razy (do której z chęcią wracacie).

10. Zwycięzcę wybiorę losowo.

Serialowo (1)

Ravenswood {Pilot}

Piątkę nieznajomych połączyła klątwa, która od wielu lat nęka miasteczko. Caleb (Tyler Blackburn) znany z Pretty Little Liars pomaga Mirandzie (Nicole Gale Anderson) znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania o jej rodzinie, tajemniczym cmentarzu i potwornych zjawach. Pomaga im Remy (Britne Oldford), która odkrywa przerażającą prawdę o swoim ukochanym miasteczku. W to wszystko są jeszcze wciągnięci Olivia (Merritt Patterson) i Luke (Brett Dier)- dzieci matki podejrzanej o morderstwo własnego męża. 


Pierwszy odcinek już wzbudza wiele emocji. Mogłoby się wydawać, że będzie nudny, w końcu to wprowadzenie do nowej, całkiem nieznanej historii. Jednak już pierwszego dnia pobytu Caleba i Mirandy w Ravenswood dzieją się rzeczy, o których z pewnością nie chcieliby zobaczyć. Drogi tych pięciu bohaterów krzyżują się dopiero pod koniec odcinka, w jakże zaskakującym zakończeniu.


Nie spodziewałam się, że już po pierwszym odcinku polubię Mirandę, a raczej grającą ją Nicole Anderson, któą poznałam w Disney'owskich serialach, a potem jako Hope w "Wrednych dziewczynach". Gdy dowiedziałam się, że zagra w tym serialu jedną z głównych ról byłam bardzo zawiedziona, a jednocześnie zaciekawiona tym jak się pokaże. Zdecydowanie warto zwrócić uwagę na znaną z ostatnich odcinków PLL Carlę Grunwald zagraną przez Meg Foster. Przeraża mnie jej stoicki spokój i niezwykle jasne oczy w porównaniu do włosów, co nadaje jej tajemniczy wygląd. 


Myślę, że serial ma szanse powtórzyć sukces Pretty Little Liars. Choć tutaj jest więcej wątków paranormalnych, a PLL ,w każdym razie dla mnie, jest świetne dlatego, że wciąga i to bez jakiś klątw itp. W każdym razie naprawdę warto zapoznać się z Ravenswood. 


Ravenswood- USA, 2013, dramat, twórcy: I. Marlene King, Joseph Dougherty, Oliver Goldstick, wyst.: Tyler Blackburn, Nicole Gale Anderson,  Brett Dier, Merritt Patterson, Britne Oldford, OCENA: 6/6





Pretty Little Liars {Now You See Me, Now You Don't - Let the Maid Go}

Ostatnie dwa odcinki PLL są dość bużliwe. Od samego początku siedziałam jak na szpilka, nie mogłam się doczekać wreszcie rozwiązania największej zagadki tego serialu. 4 sezony na to czekałam i chyba w końcu to dostałam. Czemu "chyba"? Niewiadomo co scenarzyści i ta cała ekipa jeszcze wymyślą, przecież to nie koniec. Halloweenowy odcinek nie była dla mnie tak przerażający jak z zeszłego roku. Jednak był bardziej tajemniczy i niespodziewany. Dziewczyny pojawiły się na imprezie na cmentarzu w Ravesnwood, po tym jak odnalazły kryjówkę A. Nie, nie, nie, na tym się nie końcu. Goniąc Red Coat znajdują się w grobowcu, a następnie gubią się w podziemnych korytarzach, który doprowadza je do starej, ogromnej rezydencji. 


Odcinek jest naprawdę klimatyczny. Długie suknie, kapelusze i do tego tajemniczy stary dom. A zakończenie, hmm, wyjaśnia wszystko a zarazem nic. Więc nie ma wyboru, trzeba czekać na kolejny odcinek, który pojawi się styczniu. Jestem pewna, że zapewni wiele wrażeń.


Pretty Little Liars (Słodkie kłamstewka)- USA, -2010, dramat, thriller, twórca:  I. Marlene King, wyst.: Lucy Hale, Ashley Benson, Shay Mitchell, Troian Bellisario, OCENA: 6/6

"Odessa i tajemnica Skrybopolis" Peter Van Olmen


Tytuł: „Odessa i tajemnica Skrybopolis"
Oryginalny tytuł: „De kleine Odessa”
Autor: Peter Van Olmen
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Ilość stron: 464


Ocena: 6/6




Co byście zrobili gdybyście nagle trafili do miasta pisarzy? Miejsca, którego położenia na mapie nie zna nikt oprócz jego mieszkańców? Gdzie Emily Bronte wraz z siostrami przemierza ulice udając się  z wizytą do Szekspira? Gdzie nauka w szkole nie opiera się na geografii i chemii, ale na umiejętnym operowaniu słowem? Może nie umielibyście się znaleźć jak Odessa? Dziewczynka trafia do magicznego Skrybopolis po tym jak na własne oczy widzi porwanie swojej matki (jak się okazje jest ona największą muzą- Kaliope, oskarżaną o zdradę pisarzy) przez obleśne Gnorki, a w pogoń za nią wyruszają Szperacze. Odessa chcąc udowodnić niewinność swojej matki zapisuje się na „sprawdzian”, który ma wyłonić trzech najlepszych uczniów. Wyruszą oni bowiem do zamku Mabaraka, gdzie ich zadaniem będzie odnaleźć skradzioną Tytanową Moździerz, dzięki której mieszkańcy mogą produkować Pył Muz, niezbędny do przetrwania Skrybopolis.

Czy Odessie uda się odbić matkę? Czy spełni ona swoje marzenie o odnalezieniu ojca? Czy przepowiednia o wybranku mającym uratować Skrybopolis jest prawdziwa?


„Odessa sypnęła Pyłem.
Książka rozdzierała się dalej, pojawiła się głowa konia. Powstawał chwiejnie, wstrząsany dreszczami, a jego szara sierść błyszczała jak lustro. Srebrzysta grzywa lśniła w świetle. „ str. 272


Już sam opis niezwykle intryguje, a co dopiero zawartość. Miasto pisarzy, tego jeszcze nie było. Książka nie dość, że niezwykle wciągająca, to jeszcze wiele można z niej wynieść. W świecie wykreowanym przez autora mitologia grecka miesza się z postaciami historycznymi, a nawet tymi z dramatów Szekspira. Z takiej wybuchowej mieszanki nie może wyjść coś nudnego.
Niestety, książka jest trochę za bardzo przewidywalna. Już na samym początku można się domyślić niejako zakończenie, albo przynajmniej rozwiązania jednej z większych zagadek. Poza tym te godziny, które przeznaczyłam na czytanie o losach Odessy były jednymi z najlepszych w tym roku. Miałam okazję poznać świat, w którym dotąd nie byłam. Gdzie mogłam znaleźć elementy fantastyki, ale i realnego świata. Podziwiam autora już za sam pomysł na fabułę, a to jak swoje myśli przelał na papier jest jeszcze bardziej godne uwagi.
Główna bohaterka ma specyficzny charakter. Jest jedną z tych postaci, które jednych denerwują, a innych ściskają za serce i sprawiają, że nie da się ich nie lubić. Odessa jest bardzo zdeterminowaną dziewczynką, ale z racji jej młodego wieku nie można wymagać od niej logicznego myślenia. Bohaterka najbardziej w świecie pragnęła odnaleźć ojca, poświęciłaby wszystko, aby móc się do niego przytulić i powiedzieć mu, że go kocha. Działa bardzo impulsywnie, niektóre jej decyzje są w ogóle nie przemyślane. Czasami chciałam krzyczeć do niej „Opanuj się dziewczyno, nie widzisz, że rozwiązanie masz przed nosem? Co ty robisz?!”. Jednak wszystko to co denerwowało mnie w Odessie, wynagrodził mi Lode A. Pewien mały, zadziorny kanarek, który rzucał się na wszystkich, którzy nazywali go wróblem. Ten gadający ptaszek od początku pomagał głównej bohaterce. Charakter miał niezwykły. Wyobraźcie sobie takiego kanarka uzależnionego od cygar, który uważa, że wszystko mu się należy i wszystko może. Który podskoczy i sprytem wygra walkę nawet z cyklopem! Skoro jest i taki mądraliński, musi być też ktoś, kto będzie to równoważył. Orfeusz. Tak, właśnie, mowa tu o TYM Orfeuszu. Zapewne nie jednemu jest znana historia z mitologii greckiej o Orfeuszu i Eurydyce. To jedna z najcudowniejszych postaci. Miły, uczynny i to wcale nie tak sztucznie. Zrobiłby wszystko by móc odzyskać ukochaną Eurydykę, i w tym jest problem…
Książka jest przepełniona różnymi odnośnikami czy aluzjami do dzieł słynnych pisarzy i ich bohaterów. Jest nawet fragment, gdy Lode A. śpiewa  piosenkę z musicalu Deszczowa piosenka i West Side Story. Nie brakuje również słynnych cytatów jak „I ty Brutusie, przeciw mnie?”.
Podsumowując. Książka jest obowiązkową lekturą dla wszystkich moli książkowych. Wciągnie Was w świat, gdzie wszyscy słynni pisarze spacerują sobie po ulicach jak gdyby nigdy nic i wystawiają sztuki na ulicach Skrybopolis. „Odessa i tajemnica Skrybopolis” to wyjątkowa książka z godnymi uwagi motywami i postaciami. Akcja trzyma w napięciu od samego początku do końca. Nie zawiedziecie się!


Za możliwość poznania tajemnicy Skrybopolis wraz z Odessą dziękuję Wydawnictwu Egmont
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...