Zapowiedzi na luty


 „Ślubowanie”- Derting Kimberly

Wydawnictwo Amber

Premiera 14 lutego 2013

Słowa są najniebezpieczniejszą bronią..

Ludania, brutalny kraj z surowymi prawami i społeczeństwem podzielonym na klasy mówiące różnymi językami. Najmniejsze naruszenie zasad, nawet spojrzenie w oczy przedstawicielowi wyższej klasy, karane jest śmiercią – tak jak najmniejsza próba sprzeciwu wobec rządów bezwzględnej królowej.

Siedemnastoletnia Charlaina rozumie wszystkie języki. Przez całe życie z powodzeniem ukrywała ten śmiertelnie niebezpieczny dar – aż do dnia gdy spotyka Maxa. Przystojny, zagadkowy chłopak mówi językiem, jakiego wcześniej nie słyszała. I zna jej tajemnicę...


„Królewski wygnaniec. Księga I Trylogii Valisarów”- Fiona Mclntosh
 
Wydawnictwo Galeria Książki
Premiera 20 lutego 2013
Ze wschodu nadciągnęła barbarzyńska horda prowadzona przez wodza Loethara... niczym bezlitosna plaga rozlała się po wszystkich królestwach, siejąc zniszczenie pośród tych, którzy niegdyś z niej kpili.
Do zdobycia pozostała już tylko jedna kraina. Najbogatsze i najpotężniejsze królestwo Koalicji Denova – Penraven. Władcy z rodu Valisarów stają w obliczu pewnej śmierci, tyran Loethar pożąda bowiem tego, czym władają tylko oni: legendarnego Uroku Valisarów, daru przekonywania, któremu nie można się oprzeć.
Z pomocą jednego żołnierza królewski syn – ostatnia nadzieja oblężonego miasta – umyka wrogowi. Od teraz przyszłość Penraven spoczywa na barkach tego młodego Valisara, musi on jednak przetrwać wśród bestialstwa i zdrady, by rozwikłać tajemnicę swego dziedzictwa.
 
„Bramy raju”- Melissa de La Cruz

Wydawnictwo Jaguar

Premiera 6 lutego 2013

Ostatni tom bestsellerowej serii “Błękitnokrwiści” autorstwa Melissy de la Cruz.

Schuyler Van Alen ma coraz mniej czasu. Książę Piekieł szturmuje Bramy Raju, coraz bliższy objęcia władzy nad niebem i ziemią. Tym razem u jego boku stoją najpotężniejsi aniołowie, Abaddon i Azrael, znani śmiertelnikom jako Jack i Mimi Force.

Bliss i jej wilcza horda mogą przeważyć szalę zwycięstwa na stronę Schuyler, ale czy uda im się dotrzeć na czas? Nie ma triumfu bez poświęcenia, nie ma wygranej bez ofiary… Czy Schuyler jest gotowa na to by pójść w ślady Michaela i uczynić to, co właściwe? Miłość i zemsta, obowiązek i lojalność. Życie i śmierć. Od decyzji jednej osoby mogą zależeć losy całego znanego świata.
  

 „Wampir pozna panią”- Lynsay Sands
 
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Premiera 14 lutego 2013
Lucern – autor poczytnych rodzinnych biografii, okrzykniętych „romansami z pogranicza fantastyki”. Wiedzie życie samotnika. Unika tłumów i napastliwych kobiet. Szerokim łukiem omija dania z czosnkiem, symbole religijne i stroni od światła dnia. Tradycjonalista. Amator ostrych, meksykańskich dań, miękkich, ciepłych i pachnących szyi oraz wydatnych, karminowych ust. Ma siłę dziesięciu mężczyzn i w mgnieniu oka potrafi rozpłynąć się w powietrzu. Jeszcze nie wie, że wkrótce pozna kobietę na całą wieczność.

Kate C. Leever – nowa redaktorka działu powieści romantycznych w wydawnictwie Roundhouse Publishing. Pełna życia i energii. Niedawno odkryła autora, który ma wszelkie szanse wspiąć się na szczyty popularności, a przy okazji stanowić trampolinę dla jej kariery… Pod warunkiem że przełamie aspołeczne skłonności tego wysokiego, przystojnego, czarnowłosego pisarza i nakłoni go do udziału w cyklu spotkań z czytelnikami. Kate nie znosi „szorstkich, grubiańskich, nieokrzesanych i upartych twórców”. Jeszcze nie wie, że wkrótce pozna mężczyznę zdolnego zaspokoić jej najdziksze fantazje…
 
 „Tak blisko...”- Tammara Webber

Wydawnictwo Jaguar

Premiera 6 lutego 2013

Kiedy Jacqueline przyjechała za swoim chłopakiem, do college’u, nie spodziewała się, że po dwóch miesiącach Kennedy zakończy wieloletni związek. Teraz musi odnaleźć się w zupełnie obcej rzeczywistości – jest singielką, studiuje ekonomię zamiast muzyki, a byli znajomi traktują ją jak powietrze.

Pewnej nocy, tuż po wyjściu z imprezy, Jacqueline zostaje zaatakowana przez Bucka, przyjaciela jej eks-chłopaka. Ocalona przez nieznajomego, Lucasa, który wydaje się być przypadkowo we właściwym miejscu i o właściwym czasie, dziewczyna chce tylko zapomnieć o koszmarnym wydarzeniu. Szybko okazuje się jednak, że Buck nie odpuszcza, a fałszywie pojmowana lojalność między studentami pozwala mu działać bezkarnie.

Tylko od Jacqueline zależy, czy pozostanie ofiarą, czy odważy się przyjąć pomoc Lucasa, który wyraźnie nie jest z nią szczery, i mówić głośno o tym, o czym wolałaby milczeć.

 
„Kroniki Ellie”- John Marsden
Wydawnictwo Znak
Premiera 18 lutego 2013
Wojna się skończyła, ale walka trwa nadal.

Liczyliśmy na spokój. Ale kiedy opadł bitewny kurz okazało się, że teraz o wiele trudniej rozpoznać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Przekonałam się też na własnej skórze, że nasze czyny przynoszą czasem konsekwencje, których nie da się przewidzieć – i którym nie jesteśmy w stanie zapobiec…
Acha. Jest jeszcze Lee. Coś się między nami wydarzyło. Coś, co zmieniło mnie na zawsze…

Książki Johna Marsdena to fenomen. Powieści o grupie nastolatków, którzy walczą z tajemniczym wrogiem atakującym Australię otrzymały kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazły się na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków. W Polsce również stały się bestsellerami.

Jeśli staniesz do wal
ki, możesz wygrać albo przegrać. Jeśli nie będziesz walczyć, przegrasz na pewno.

Wyzwanie "Z Listą BBC"


Celem wyzwania jest przeczytanie wybranych przez siebie tytułów z Listy BBC (jedna lub więcej książka w kwartale). Przeczytajmy książki, z którymi po prostu trzeba się zapoznać!

Zasady:

1.       Aby wziąć udział w wyzwaniu należy wyrazić chęć w komentarzu pod postem lub w nowej zakładce „Z Listą BBC”

2.       Warunkiem wzięcia udziału w wyzwaniu jest posiadanie bloga na dowolnej domenie.

3.       Wyzwanie trwa od 25.01.2013 do 25.01.2014.

4.       Do wyzwania można zgłaszać się przez cały rok.

5.       Przeczytaną książkę należy zrecenzować i umieścić link do recenzji w komentarzu w zakładce „Z Listą BBC”

6.       Recenzje książki można łączyć z innymi wyzwaniami.

7.       Na blogu należy umieścić poliniowany banerek.

8.       Pisząc recenzję należy napisać, że została przeczytana w ramach tego wyzwania.

9.       W miarę możliwości będę wstawiała podsumowania.

10.   Jeśli komuś nie uda się przeczytać jednej książki w kwartale nic się nie stanie :)

 
Za wykonanie banerka dziękuję Julie Wellings.
 
Zapraszam do zgłaszania się :) 

Garść informacji :)


Dzisiaj jestem tu tylko na chwilkę, aby ogłosić kilka komunikatów :) Właściwie to nie kilka tylko jeden :) Otóż od dziś można głosować na blogi w konkursie, zapewne Wam już dobrze znanym. Byłabym wdzięczna, gdybyście wysłali głos na mnie :) Trzeba się w końcu trochę zabawić choć a i tak dobrze wiem, że szanse są nikłe. Tak więc, można głosować wysyłając sms o treści E00524 na numer 7122 (koszt sms: 1,23 zł).  Tylko tak mówię,  że te „00” to dwa zera (ja na początku się nie skapnęłam ;). Głosować można do 31 stycznia.
No dobrze, znajdzie się jeszcze kilka wiadomości :). W najbliższych dniach możecie spodziewać się nowego wyzwania (wspominałam już o nim przy okazji recenzji Hobbita), recenzji „Żelaznego ciernia” (nie jestem tym zauroczona, ale z a k o c h a n a) i „Ocaleni. Życie, które znaliśmy”. Niedługo również pojawi się mój pierwszy wywiad z pewną autorką, ale nie zdradzę jaką :) oraz zapowiedzi na luty.  Tak zgrubsza wyglądają moje plany na koniec stycznia.

"Pandemonium"- Lauren Oliver


Tytuł: „Pandemonium”

Autor: Lauren Oliver

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 376

Ocena: 6/6




Miłość jest bardzo ważna w naszym życiu. To dzięki niej chce się iść dalej i pokonywać przeszkody napotkane po drodze. I to właśnie dlatego tak bardzo polubiłam Delirium i jej kontynuację. Bo porusza temat dobrze nam wszystkim znany, ale całkowicie odmieniony, taki jakiego sobie w ogóle nie mogę wyobrazić. A mianowicie, życia bez miłości. W każdym razie zakazu jej jawnego okazywania. Robienia jakiś chorych, tak dokładnie! O ironio! Chorych zabiegów, które mają „wyleczyć”! Ale Lena nigdy się nie poddała. Miłość w najtrudniejszych sytuacjach dodawała jej skrzydeł. A było to mniej więcej tak…

Wtedy. Po udanej ucieczce dla Leny, a tragicznej dla Aleksa, dziewczyna ucieka do Głuszy. Biegła przed siebie nie zatrzymując się. Gdy jest już pewna swojej śmierci z wyczerpania odnajduje ją Raven. Lena wkrótce potem żyje razem z innymi Odmieńcami w osadzie. Nosi wodę, pomaga w gotowaniu, próbuje nie myśleć o Aleksie.

Teraz. Lena jest w ogóle innym człowiekiem. Zmieniła nazwisko, przeprowadziła się do innego miasta, aby dołączyć do ruchu oporu. Podczas manifestacji jej zadaniem jest nie spuszczać z oczu Juliana- przewodniczącego w sekcji młodzieżowej w AWD (Ameryka Wolna od Delirii). Niestety, gdy na manifestacji pojawiają się Hieny (Odmieńcy pragnący tylko chaosu i kierujący się żądzą mordu) Lena wraz z chłopakiem wpada w poważne tarapaty. 

„Miłość. Gdy tylko wpuścisz do swojego serca to słowo, gdy tylko pozdwolisz mu zapuścić korzenie, rozprzestrzeni się jak grzyb we wszystkich zakamarkach twojej duszy - a wraz z nim pytania, drżące, pączkujące lęki, które sprawią, że nigdy nie zaznasz spokoju.”

Pewnie zauważyliście, że trochę dziwnie opisałam książkę, że coś tu się nie zgadza, nie łączy ze sobą. Otóż w „Pandemonium” mamy przedstawioną akcję z dwóch różnych okresów. Pierwszy to ten po przedostaniu się Leny do Głuszy. Drugi to życie głównej bohaterki w mieście jako członkini ruchu oporu. Nie często mam okazję spotkać się z czymś takim. Gdy na początku otworzyłam książkę na pierwszym rozdziale nie do końca zrozumiałam znaczenie słowa „teraz”. Dopiero potem uświadomiłam sobie, że to nie są nic nie znaczące słowa. Szybko się wciągnęłam, a rozdzielenie akcji wyszło tylko na dobre tej książce. Dzięki temu czytałam co raz szybciej i bardziej zachłanniej, aby dojść do dalszej części szczególnie interesującego mnie „teraz”.

Główna bohaterka nie musiała się już starać o moją sympatię, bo zaskarbiła ją sobie już w pierwszej części. Niektórym jej zachowanie mogłoby się wydawać dziwne, szczególnie nowe uczucie do Juliana. Ale to nie jest tak, że Lena zapomniała o swojej pierwszej miłości. Wręcz przeciwnie. Ciągle myślała o Aleksie. Zdarzyło się jej widzieć go zamiast Juliana, a nawet mieć wyrzuty sumienia względem niego. Lena zdecydowanie się zmieniła. Nie jest tą łatwo wierną dziewczyną co w pierwszym tomie. Teraz potrafi walczyć o swoje życie i o to czego pragnie.

W „Pandemonium” w głowie Leny dużo się dzieje. Szczególnie jej przemyślenia na początku są godne uwagi. Czytałam je ostrożnie, żeby nie ominąć żadnego słowa, które miałoby jakieś głębsze znaczenie. Podobało mi się to, lubię tak trochę wysilić mózg i przemyśleć pewne rzeczy.

Zakończenie było całkowicie niespodziewane. Już mogłoby się wydawać, że wszystko skończyło się dobrze, a tu coś zaskakującego dzieje się dosłownie na ostatniej stronie! I od razu mówię tym co jeszcze nie sięgnęli to „Pandemonium”- błagam, nie czytajcie od końca! Nie zepsujcie sobie tego tak jak ja!

Co do stylu autorki nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Oczarował mnie kilka miesięcy temu przy „Delirium” i moje zdanie zostaje bez zmiany. Książkę czyta się lekko. Nie ma mozolnego przechodzenia z strony na stronę.

Do tego piękne wydanie. Tym razem okładka jest w zupełnie przeciwnych barwach niż „Delirium”. Nie dość, że inna kolorystyka to jeszcze na pierwszym tomie dało się zauważyć, że twarz dziewczyny jest w połowie w wodzie, a teraz widzimy czerwony kwiat. Takie przeciwieństwa. Błękit, niebieski, granat, woda- czerwień, pomarańcz, żółć, symbol ziemi (kwiat). Okładka od samego początku mnie kusiła. W końcu dzięki temu cieniutkiemu głosikowi dochodzącego z półki „przeczytaj mnie, przeczytaj!” sięgnęłam po tę książkę.

Poleciłabym tę książkę każdemu. Dosłownie każdemu. Temu co ma naście i kilkadziesiąt lat. Nawet najbardziej wymagająca osoba znajdzie tu coś co ją zainteresuje i wciągnie w wir czytania. Antyutopijny świat z zakazaną miłością i wieloma trudnymi decyzjami do podjęcia. Taka jest właśnie ta książka. Z początku niepozorna historia, a jak tylko zaczyna się w nią wgłębiać to czuje się, że to jest to „coś”.

„Bo nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Możemy jedynie próbować, szukając po omacku drogi przez tunele, starając się oświetlić je pochodnią.”

Trylogia Delirium:

Delirium | Pandemonium | Requiem

Książkę można zakupić:

[Videorecenzja] Hobbit: Niezwykła podróż + pytanie

Od teraz biorę się za postanowienia noworoczne! A jednym z nich były videorecenzje. Dziś mam dla Was lekko chaotyczną, bardzo jąkającą, króciutką i mało profesjonalną :) Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, bo to pierwsza i jeszcze się nie wprawiłam :)
Tak oto zapraszam Was na recenzję filmu pt. "Hobbit. Niezwykła podróż".

 






 Wspomniana przeze mnie piosenka:


 
***
Na koniec mam do Was pytanko. Czy chcielibyście wyzwanie? Wymyśliłam coś w stylu "Z Listą BBC". Wiem, że wiele z Was chce przeczytać książki na niej się znajdujące, ale nie ma mobilizacji, więc pomyślałam, że takie luźne wyzwanie będzie dobre (luźne dlatego, że trzeba będzie przeczytać co najmniej jedną książkę z Listy w kwartale, więc dużo czasu :). Jak jest ktoś chętny to pisać! I mam nadzieję, że zrozumieliście coś z mojej gadaniny :)

"Miasto popiołów"- Cassandra Clare

Tytuł: „Miasto popiołów”

Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: Mag

Ilość stron: 450
Ocena: 6/6

 
 
 
 
 
 
Po dowiedzeniu się czyim tak naprawdę synem jest Jace, jego zastępcza matka Maryse Lightwood wzywa Inkwizytorkę. Nic nie dzieje się dobrze. Jace zostaje uwięziony w Cichym Mieście. W tym czasie ktoś morduje i spuszcza krew jednej z faerie. Cichych Braci spotyka ten sam los. Wszyscy wiedzą kto za tym stoi. Tylko czego chce Valentine? Jak zmienią się stosunki między Jace’em a Clary po dowiedzeniu się straszliwej prawdy? Czy Jace wystąpi przeciwko ojcu?

Tak oto zapraszam Was na ponowne spotkanie ze światem demonów, wilkołaków, wampirów, faerie i Nocnych Łowców.

„– Co robisz? – zapytał Alec, klękając przy migotliwej ścianie więzienia. (...)– A tak, przyszło mi do głowy, że poleżę sobie na podłodze i trochę powije się z bólu – odburknął. – To mnie relaksuje.– Naprawdę? A... jesteś sarkastyczny

W dalszym ciągu jest zachwycona wartką akcją książki. Ani przez moment się nie nudziłam. Czytanie „Miasta popiołów” sprawiało mi największą przyjemność. Znowu nie mogłam się oderwać od lektury. Na każdej stronie się coś działo. W fabule nie ma ani grama nudy. Im dalej brnęłam tym bardziej chciałam czytać. Najpierw jakieś drobne wydarzenia, potem co raz to ciekawsze, a na koniec wielkie i niespodziewane BUM! Widać, że autorka ma w głowie dobrze ułożony plan dalszych losów bohaterów. Ani razu nie czułam, że pisze coś na siłę.

Po lekturze tej części jeszcze bardziej przywiązałam się do bohaterów. Naprawdę polubiłam Clary i jej odwagę oraz zapał. Nie muszę chyba mówić, że tak mniej więcej w połowie moja chęć kontynuowania serii była kierowana Jace’em. Z każdą kolejną stroną jego charakter i wyjątkowość co raz bardziej przykuwała moją uwagę. Nawet teraz nie mogę uwolnić się od myślenia o nim.

Co prawda nie wspomniałam o tym pisząc recenzję pierwszej części, ale koniecznie muszę napisać to przy drugiej, bo przecież jak coś się powtarza to znaczy, że to nie przypadek. W drugim tomie, jak i w pierwszym, zachwyciło mnie to, że nie raz musiałam oderwać (z niechęcią) oczy od kartki i głębiej zastanowić się nad słowami bohaterów. W tej książce każde choćby najmniejsze słowo ma jakieś szczególne znaczenie. Bohaterowie nie raz wypowiadają się bardzo mądrze, a ich słowa mogą nawet służyć człowiekowi za życiowe motta. Spodobało mi się to, bo to dla mnie oznacza, że książka ma głębię i nie jest tylko zbiorem pustych słów na białej kartce, ale niesie większe przesłanie. Tak zawsze powinno być. Książki mają wnosić coś do naszego życia, a nie tylko ładnie prezentować się na półkach. Na szczęście z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ta seria jest jedną z tych wartościowych pozycji.

„Skoro nie możesz powiedzieć prawdy ludziom, na których najbardziej ci zależy, w rezultacie samego siebie też oszukujesz.”

Seria Dary Anioła:

Miasto kości | Miasto popiołów | Miasto szkła | Miasto upadłych aniołów | Miasto zagubionych dusz | Miasto rajskiego ognia

Książkę można zakupić:

***

Przepraszam za lekko nieogarniętą recenzję. W ferie jakoś nadrobię wszystkie swoje zaległości. Już mam wideo recenzje tylko jest mały problem z jej wstawieniem, bo w komputerach raczej dobra nie jestem i ciągle jakieś błędy mi wyskakują. Mam również w planach coś zupełnie innego niż dotąd widzieliście na moim blogu, ale nie zdradzę szczegółów :)

"Magiczna gondola"- Eva Völler


Tytuł: „Magiczna gondola”

Autor: Eva Völler

Wydawnictwo: Egmont

Ilość stron: 464

Ocena: 5-/6

Wenecja. Canal Grande. A na nim płynąca czerwona gondola. Anna- będąca na wakacjach z rodzicami- wpada do kanału. Ratuje ją Sebastiano- chłopak o niesamowicie niebieskich oczach. Mała „kąpiel” Anny nie skończyłaby się tak źle, gdyby nie to, że dziewczyna chwilę potem budzi się naga w całkiem innym stuleciu. Wenecja 1499 rok. Anna pragnie wrócić do swoich czasów, ale aby tego dokonać potrzebuje pomocy Sebastiano. Musi również czekać na kolejną fazę księżyca- na nów, przy którym pojawi się czerwona gondola.  

Czy Annie uda się powrócić do domu? Czy Sebastiano okaże się kimś więcej dla dziewczyny? Czy w XV wieku otrzyma pomoc, gdy będzie tego potrzebowała?

„Najpierw zobaczyłam paradę starych łodzi, które przepływały obok nas. Potem mój wzrok padł na starego gondoliera, który patrzył na mnie swoim jednym, pozbawionym wyrazu okiem. U góry na wybrzeżu odkryłam w tłumie twarze rodziców, na których widniała ulga.
A potem odwróciłam się w stronę mojego wybawcy, który patrzył na mnie wyraźnie poirytowany. To był Zwycięzca.”

Książka nie powala. Nie jest to jedna z tych, od których nie można się oderwać. Szczerze powiedziawszy czytałam ją tak szybko nie ze względu na to, że bardzo mi się podobała i nie mogłam się doczekać zakończenia, ale dlatego, że chciałam jak najszybciej ją skończyć i mieć za sobą.
Naprawdę spodobało mi się to jak autorka przedstawiała Wenecję. Dzięki niej ujrzałam nowe zakątki tego miasta. To jak zaprezentowała nam życie wenecjan w 1499 roku jest zdecydowanie warte uwagi. Mogłam zobaczyć oczami wyobraźni przepiękne suknie kobiet w tamtym wieku oraz wystawne przyjęcia. Nie zabrakło również uświadomienia jak biedni ludzie żyli w tamtych czasach. Autorka dokładnie pokazała jak młode dziewczyny codziennie musiały pracować, a starsi ludzi za każdą usługę pobierali zapłatę.

Przyznaję się bez bicia- jestem niepoprawną romantyczką, ale miłość Anny i Sebastiana nie zrobiła na mnie najmniejszego wrażenia. Bo co to za uczucie, którym właściwie nie można nazwać uczuciem? Jak można powiedzieć, że się kogoś kocha widząc tą osobę zaledwie kilka razy i prawie z nią nie rozmawiając? To nie jest wielka, niezniszczalna miłość tylko przelotne zauroczenie. Właśnie w tym momencie sama sobie przeczę, bo przecież wierzę jak nikt w miłość od pierwszego wejrzenia, ale w „Magicznej gondoli” to nawet nie było to.
Jeśli chodzi o postacie. Nie mogę powiedzieć, że je polubiłam, ale też nie znienawidziłam. Jak dla mnie główni bohaterowie byli bez wyrazu. Sebastiano na siłę robił wrażenie łobuza do czego w ogóle mnie nie przekonał. A Anna była… zwyczajna. Nie miała żadnej oryginalnej cechy, robiła wszystko to co zrobiłaby każda dziewczyna.

Niektóre rzeczy były dość naciągane. Na przykład to, że gdy bohaterowie znaleźli się w XV-wiecznej Wenecji i mówili po swoim ojczystym języku ( w przypadku Anny był to niemiecki) wszystkie ich słowa zostały automatycznie przemieniane we włoski. Na dodatek jeszcze ta blokada, przez którą postacie nie mogły opowiadać o rzeczach tyczących się ich czasów. A gdy tylko próbowali od razu nie mogli nic wykrztusić. Jak dla mnie byłoby interesująco, gdyby Anna naprawdę mogła rozmawiać o iPodach w XV wieku :) Ciekawe jakby to zmieniło przyszłość…

Spodziewałam się czegoś innego po tej książce. Niektóre rzeczy mnie pozytywnie zaskoczyły, a inne wręcz odstraszyły. Mam mieszane uczucia po tej pozycji. Nawet nie wiem dlaczego dałam jej dość wysoką ocenę, ale wiem, że na tą 5- z pewnością zasługuje, choćby za to niesamowite ukazanie XV-wiecznej Wenecji.

"- Masz teraz dar - powiedziała staruszka.
- Dobrze go wykorzystaj - dodał jednooki starzec."

Książkę można zakupić:
Książka została przeczytana w ramach wyzwania "Czytam fantastykę"

Krótkie podsumowanie roku 2012


Z pewnością ten rok był dla mnie wyjątkowy. Można by nawet powiedzieć, że udany, choć nie do końca zdołałam zrobić to co sobie ustaliłam jako priorytety w tym roku. Na pewno jednym wielki plusem jest to, że w ciągu tych 12 miesięcy pokochałam jeszcze bardziej niż to możliwe czytanie książek. Teraz nie wyobrażam sobie, żebym mogła w ciągu dnia nie przeczytać choć jednej strony. Nie będę za dużo przynudzać i od razu przejdę do podsumowania.

Przeczytane książki: (po dokładnym przeliczeniu wcale nie wyszło aż tak źle jak się spodziewałam) 79

Opublikowane posty: 73

Odwiedziny: 45646 ( w każdym razie było tyle jak pisałam posta)

Obserwatorzy: 307

Komentarze: 2520

Najlepsze książki: „Wichrowe wzgórza”, Trylogia Czasu, dwa tomy Trylogii Las Zębów i Rąk, „Miasto Kości”, „Ostatnia Spowiedź”

Najgorsze książki: „Mroczne serce. Przeznaczeni”, „Gwiazda anioła”

Tak w skrócie o reszcie: W tym roku poznałam naprawdę wielu ciekawych ludzi, nawiązałam kilka współprac z wydawnictwami i przede wszystkim czytałam, czytałam i czytałam!

Kilka planów na 2013:

1.       Nagrać kilka videorecenzji.

2.       Przeczytać co najmniej 100 książek.  

3.       Brać udział w różnych wyzwaniach.

4.       I najważniejsze: NIE OBIJAĆ SIĘ!

I to by było na tyle. Niedługo możecie się spodziewać recenzji miasta popiołów (BOŻ, jak ja kocham tę książkę!), Magicznej gondoli ( nie za szczególna, ale miło się czytało) oraz Hobbita.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...