Videorecenzja {Miasto Kości}


Dziś coś innego. Ci co czytają mojego fan page (dla chętnych LINK) wiedzą o co chodzi :) Mianowicie, po żmudnej i długiej pracy, udało mi się wstawić filmiek z videorecenzją na youtube. Ach, z pozoru takie łatwe składanie, zakończyło się dwu godzinnym czekaniem na załadowanie się filmiku. Youtube o każdej porze zawalone. Ale nie o ludziach siedzących godzinami na tej stronie i oglądający bądź wstawiających śmieszne fragmenty z życia ich kota. 

Starałam się powiedzieć wszystko co chciałam jak najkrócej. Akurat recenzowałam ekranizację Miasta Kości, więc możecie się domyślić ile mogłabym opowiadać o tym filmie. Niestety, jeśli chodzi o długość, chyba mi się nie udało, bo trochę minut trwa ta recenzja. Może się nie wynudzicie :) Mam taką nadzieję. Jest ona z pewnością lepsza od dwóch poprzednich, których teraz się wstydzę :P



Tak więc, zapraszam do oglądania i komentowania :)

16 komentarzy:

  1. Szczerze, to ostatnimi czasy mam wielką "fazę" i na nowo powracam do Miasta Kości... Nie wiem, czy to przez ekranizację, czy nie, ale przyznaję, że od czasu, kiedy czytałam książkę po raz pierwszy to całkiem sporo zapomniałam pod natłokiem innych lektur.

    Jeśli zaś o sam film chodzi... To tak, jak za pierwszym razem uważałam, że jest okropny, tak przy drugim podejściu mój gust się zmienił i ekranizacja mi się spodobała :D Chociaż i tak książka górą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Lilien T. Też uważam, że książki są lepsze, ale film uwielbiam od pierwszego obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże, dokładnie to samo myślę o Valentine! Pierwsze co pomyślałam na jego widok to: kto to jest, i dlaczego ma warkoczyki na włosach? ;o
    Ogólnie to zgadzam się z tobą właściwie we wszystkim. Mi się bardzo nie podobało, że było tyle nieścisłości z książką. Ale wiadomo, musieli tak zmodyfikować tę historię ażeby zmieścić ją na filmie.
    Ale powiem ci, że raz oglądałam, bo byłam w kinie, i kompletnie nie zwróciłam uwagi na to zdanie, że Valentine ma ich okłamać co do ich pokrewieństwa. Może akurat gadałam z przyjaciółką. Ale to zbrodnia w biały dzień, tak się nie robi!
    A co do videorecenzji, to jest świetna. Chociaż czasem, moim zdaniem, za bardzo grałaś aktorsko, no i trochę za długa. ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. 25 minut.. aleś się rozgadała :D Mnie się film w sumie podobał, Valentine w książce faktycznie inny, ale Meyers w jego roli to obłęd :D Po prostu jestem so in love :D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Meyers ! <3 moja wielka miłość od czasów Tudorów! Jest genialny... ogólnie film jest całkiem w porządku. Co do książek pierwsze trzy części na tak.. kolejne już mniej :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę czytałam dwa razy, film obejrzałam raz i bardzo mi się obie wersje podobały. Na pewno powrócę jeszcze kilka razy do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miasto kości przeczytałem, le po obejrzeniu filmu stwierdziłem, że muszę sobie to przypomnieć, bo kompletnie nic z tego nie pamiętam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale budujesz napięcie :) Nie czytałam jeszcze, ale na pewno to nadrobie :_

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, wciąż mi nie po drodze do tej książki, a tutaj coraz więcej osób ją poleca...

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i oglądałam film. Podobało mi się to i to :) Co prawda było dużo pozmieniane, a obsada na początku mi się wyjątkowo nie podobała (czyt. Jamie), to po obejrzeniu pokochałam aktorów (czyt. Jamiego) całym sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam książkę ale filmu jeszcze nie oglądałam więc muszę zobaczyć :D http://layshasky.wordpress.com/ zapraszam do mnie na wyprzedaż książek !

    OdpowiedzUsuń
  12. Ani nie czytałam, ani nie oglądałam i jakoś wciąż mi do tego nie po drodze ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam film mi się bardzo podobał. Nie wytrzymałm całego filmiku, ale świetnie ci wyszło.;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z tobą. Film jest warty oglądnięcia (spodziewałam się, że będzie gorszy) chociaż książki lepsze :) A muzyka świetna <3

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurde! Zdążyłam podgrzać sobie obiad, a ty cały czas gadałaś;) Aż mój tata się zainteresował xd
    Film świetny<3 Książka jeszcze lepsza <3 No, ale zawalili odwieczną tajemnicę w filmie faktycznie;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Książki jeszcze nie czytałam, więc ominęłam spoiler na końcu :) Wow, jestem pod wrażeniem twojej video recenzji, bardzo mi się podobała :) Widzę, że mamy podobne odczucia, jeśli chodzi o muzykę i Lily Collins. Zwróciłam też uwagę na Valentine'a, ale nie mam na razie porównania z książką, chociaż myślę, że jako aktor nie był zły, a wygląd trochę śmieszył :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...