Bling Ring



Tytuł: Bling Ring


Gatunek: dramat, komedia, kryminał 


Produkcja: USA


Reżyseria: Sofia Coppola


Czas trwania: 1 godz. 30 min. 


Premiera: 21 czerwca 2013 (Polska) 




Rebecca (Katie Chang), Marc (Israel Broussard), Nicki (Emma Watson), Chloe (Claire Julien), Sam (Taissa Farmiga) to paczka przyjaciół. Prowadzą po pijanemu, chodzą do klubów, opuszczają szkołę. Zbuntowani, pragnący zabawy i adrenaliny Rebecca i Marc włamali się do domu Paris Hilton, wcześniej sprawdzając w internecie, że przebywa ona tego dnia na imprezie. Rebecca zaślepiona, straciła zdrowy rozsądek i zaczęła rozgadywać to wśród innych przyjaciół, którzy koniecznie chcieli zobaczyć dom celebrytki. Włamania grupy znajomych stały się coraz częstsze, a oni co rusz sprawdzali adresy i plany innych gwiazd. 


Czy ktoś w końcu ich przyłapie? Czy powstanie skandal na skalę światową? Jakie będą konsekwencje ich czynów? Czy ich przyjaźń jest prawdziwa?



Ekranizacja oparta na prawdziwych zdarzeniach, które rzekomo wstrząsnęły całym światem. W każdym razie nie wiem gdzie ja wtedy byłam, bo nawet o uszy nie obiły się te wydarzenia. 


Film jest dość monotonny. Opiera się tylko na tym, że bohaterowie idą z jednego domu do drugiego. Akcji żadnej. Z pewnością film może się dobrze sprzedawać . Ale nie dlatego, że jest mega hitem i po prostu nie można go nie obejrzeć, ale z powodu Emmy Watson. Większość jest ciekawa, jak zresztą i ja byłam, jak poradzi sobie gwiazda znana z roli Hermiony w Harrym Potterze w innym gatunku, w bardziej dorosłej produkcji. Nie powiem, że wypadła źle. Według mnie wręcz przeciwnie. Ale w sumie, jakby tak patrzeć, to za dużych zdolności aktorskich nie trzeba mieć, żeby zagrać w takim filmie. 


Największą zaletą tego filmu zdecydowanie jest autentyczność. To prawdziwe wydarzenia! Nigdy bym się tego nie domyśliła, gdyby na każdym kroku nie było to podkreślane. Zgraja rozkapryszonych, zbuntowanych do granic możliwości nastolatków bezkarnie okrada domy tak znanych ludzi na Lindsey Lohan? Wchodzi tam przez mur i otwarte drzwi tarasowe. Rozgaszcza się w domu pełnym drogocennych rzeczy. Grzebie po półkach z ubraniami, to co się podoba bez skrupułów zabiera ze sobą. Nigdy nie mogłabym sobie czegoś takiego wyobrazić. Co prawda, żyjemy w trochę innej rzeczywistości niż nastolatki w Ameryce. 


Oprócz niespotykanej i dziwnie nie realnej fabuły tego dokumentu nic w tym filmie nie zaskoczyło. Soundtrack na początku wydawał mi się w miarę fajny. Po bliższym zapoznaniu się z nim zmieniłam zdanie. Część muzyczna nie wypadła za dobrze. Szczególnie wspominam moment, gdy Mark i Rebecca okradali jeden z domów. Było to pokazane z daleka, tylko widoczne zapalane światła w kolejnych pomieszczeniach i sylwetki bohaterów. W tej scenie po prostu wszystko ucichło. Wyobraźcie sobie to. Siedzicie w sali kinowej, patrzycie się na niezbyt porywającą scenę, a właściwie na sam dom i czekacie… czekacie, a czas się dłuży… niech w końcu rozpocznie się inna scena i zwykła muzyka w tle, niech przynajmniej coś mówią! A tu cisza. Nienawidzę takich momentów. 


Jeśli chodzi o same postacie, to jakoś nie mogę uwierzyć. Czy nastolatkowie w Ameryce rzeczywiście tacy są? Czy to może ja mam jakieś wypaczone pojęcie o świecie? Wiem, dużo jest filmów o tych nieznośnych, aroganckich dziewczynach, napakowanych, pustych dryblasach. Ale wciąż nie mogę w to uwierzyć. 


Podsumowując. Fabuła nie powala. Postacie się niczym nie różnią od tych typowych, filmowych amerykańskich nastolatków. Muzyka jest źle dobrana. Film nadaje się tylko dla tych, którzy chcą obejrzeć coś mało wymagającego i nie koniecznie wartego kupowania biletu do kina.

Ocena:

24 komentarze:

  1. Nie mam jakoś ochoty na ten film. Aktorzy średnio mi pasują, a cała historia jest dziwna. Wydaję mi się totalnie nie z tego świata ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że tak słabo. Bardzo chciałam obejrzeć ten film, właśnie głównie ze względu na Emmę Watson ;) I tak nie zdążyłam iść do kina, ale może kiedyś obejrzę, żeby się przekonać, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak obejrzę, bo lubię grę Emmy :) Polecam "world war z", byłam w kinie i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama chętnie obejrzałabym ten film ze względu na Emmę Watson :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też. Jakoś szczególnie upodobałam sobie tę aktorkę :)

      Usuń
  5. Nie jestem pewna, czy podołam. Zaryzykuję i kiedyś pewnie obejrzę, ale na pewno nie w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zobaczyć ten film w wolnej chwili!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że ten film by mi się spodobał mimo dość nierealnej fabuły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raz mam ochotę obejrzeć ten film, raz nie, w końcu nie wiem co zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda. Chciałam obejrzeć ten film, a tu taka chała ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że ten film będzie lepszy ;) Pewnie kiedyś go obejrzę, ale na siłę nie mam zamiaru tego robić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm.. miałam na niego iść, ale niestety się spóźniłam i poszłam na kac vegas. Dziś znalazłam książkę, więc najpierw po nią sięgnę, może okaże się lepsza :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli aż tak słabo to szkoda tych 15 zł na bilet. Ja też nie słyszałem o tej historii, więc nie martw się, nie jesteś sama. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie akurat muzyka się bardzo podobała, idealnie współgrała z klimatem filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym filmie, ale jakoś mnie nie ciągnie. No właśnie, czy Amerykanie naprawdę są tacy puści?...

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba jakoś mi się nie widzi oglądanie tego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomimo nie za wysokiej oceny, mam chec obejrzec.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy obejrzę, ale bardzo przekonuje mnie Emma, która gra w tym filmie. Uwielbiam ją ! :) Livresland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. zastanawiałam się czy nie wziąć M na ten film i wiesz stuprocentowo odwiodłaś mnie od tego pomysłu, zaufam Ci i na niego nie pójdę
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Planowałam wybrać się z kuzynką i widzę, że chyba jednak nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  20. A byłam pewna, że zapowiada się świetny film... Ale widzę, że się myliłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałem na to iść ze znajomymi ale wybrałem "White House Down" i chyba nie będę żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam ten film na oku, ale teraz raczej go sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również wcześniej nie słyszałam o tych rzekomo "prawdziwych" wydarzeniach opisanych w tym filmie. Opisem przypomina mi on nieco "Spring Breakers" - zbuntowane nastolatki, imprezy itd. Masz rację, film najlepiej będzie się sprzedawał przez rolę Emmy - dla mnie to jedyny powód, dla którego chcę obejrzeć ten obraz :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...