{ AKCJA } Fragmenty dla Was #1




„Nikt nie włączył syreny; nikt nie bije w dzwony. Mimo, że jest noc, wieść taka jak ta, że odwiedził nas Obcy, warta jest postawienia całej osady na nogi. Chyba, że Siostry chciały utrzymać to w tajemnicy. Zaciągnęły go na górę, do pomieszczenia obok pokoju Travisa i zamknęły tam. No i słyszałam, jak jeden z nich mówił, że nie powiedzą nikomu, dopóki Siostry nie będą na to gotowe. 

Nagle zdaję sobie sprawę z tego, że ja również nie powinnam wiedzieć o Obcym i zastanawiam się, do czego mogą posunąć się Siostry, by utrzymać to w tajemnicy. Myślę o tunelu pod Katedrą, o polanie w Lesie i przychodzi mi do głowy, jakie inne sekrety mogą być przed nami zatajone. 

Kryję się w cieniu rzucanym przez rozjaśnione księżycem mury Katedry. Z rękoma na ich przerażającym kamiennym ciele, przedzieram się przez krzaki i czapy śniegu, aż docieram do swojego okna. Sięgam do góry, otwieram okno i wślizguję się do środka, zziębnięta i mokra, z zesztywniałymi palcami u rąk i u nóg.

Potem jak udaje mi się wzniecić ponownie ogień w kominku, rozbieram się i rozwieszam swoje ubrania na krześle, by wyschły. Siadam na dywaniku przed żarzącymi się polanami, z kocem zarzuconym na plecy, jednak w środku nadal czuję zimno. Kiedy słyszę, jak za oknem dmucha wiat, cieszy mnie, że i moje ślady zostaną zatarte, choć wiem, ze ten sam podmuch zakryje także ślady stóp Obcego przy bramie. 

Ktoś z Zewnątrz przyszedł do naszej wioski, i kiedy ja siedzę i patrzę na ogień, gdzieś tam, w środku, wiem, że jest to coś, na co zawsze czekałam, o czym marzyłam, a z czego nie zdawałam sobie sprawy aż do dzisiaj. 

Obcy jest moim pretekstem, by opuścić wioskę. Teraz, kiedy mam dowód, kiedy cała nasza osada dowie się, że istnieje coś więcej niż to miejsce, że nie jesteśmy jedną jedyną wysepką, teraz jest nasz czas, by połączyć się ze światem na Zewnątrz. 

Nic nie może nas teraz zatrzymać. Nie, kiedy rozniesie się wieść o Obcym. I ja będę pierwszą, która przekroczy bramę, będę tą, która zaprowadzi nas nad ocean. Do miejsca nietkniętego przez Nieuświęconych.”*



„Zdaję sobie sprawę, że może posuwam się za daleko, że zmuszę ją, by wysłała mnie do Lasu, bym nie wyjawiła nikomu tego, czego się dowiedziałam: że Siostry mają swoje tajemnice. Cofam się o krok, lecz zatrzymuje mniej jej głos. 

- Matka opowiadała ci historie o życiu sprzed Powrotu – mówi. – Ale czy mówiła ci o morderstwach? Herezji i hipokryzji? Wojnach oszustwie, egoizmie? O ludziach, którzy pozwalali innym umierać z głodu i wyziębienia, kiedy sami mieli pod dostatkiem jedzenia i ciepła? Nawet podczas Powrotu, kiedy staraliśmy się zachować resztki człowieczeństwa, człowiek zwracał się przeciwko człowiekowi, napadał i kradł! Dlatego jesteśmy tutaj, tak przetrwaliśmy – odcinając się od reszty. Pozwalając reszcie ludzkości zniknąć. Tutaj każdy jest najedzony. Wszyscy są bezpieczni, każdemu jest ciepło, o każdego dbamy. My to robimy, Mary. Siostrzeństwo sprowadziło niebo do tego piekła. Ludzie zawsze chcieli, by im ufano i zobacz, do czego to doprowadziło! Zawsze ufałam tobie i popatrz- krążysz w nocy wokół tego pokoju, kiedy myślisz, że nic nie widzę. Naginasz zasady dla własnych korzyści, nawet jeśli ranisz tym swoją przyjaciółkę. Ciągnie cię do Travisa, pożądasz go, nawet gdy wiesz, że został przyrzeczony Cass. Stawiasz swoje własne pragnienia nad swoich przyjaciół, nad całę nasze społeczeństwo, nad Boga.

Przestaje mówić, jakby zbierała się w sobie, by zaraz znowu zacząć.

- Myślisz, że chcesz miłości, Mary. Myślisz, że to piękny dar, który wypełnia cię i czyni całością; nic więcej. Ale mylisz się. Miłość potrafi być okrutna i zła. Może stać się mrokiem i powodować najdotkliwszy ból. Spójrz co uczyniła twoim rodzicom. – Kładzie rękę na piersi, jakby chciała zacisnąć ją na swoim własnym sercu.- Nie rozumiesz, ze życie w tej wiosce nie polega na miłości, lecz na poświęceniu? ”**


  
 „Zamiast spoglądać na Las, granicę mojego świata, dzisiaj patrzę w dół, na wioskę. Na chaty i domu, przytulone do ziemi, ciągnące się do stóp wzgórza aż do Katedry. Bryła Katedry jest kolosalna, jej skrzydła rozpościerają się jak ramiona. Za Katedrą majaczy znajomy kształt cmentarza i mały wodospad strumyka, gdzie Harry i ja trzymaliśmy się za ręce, kiedy moja matka została zainfekowana. Dostrzegam także gdzieniegdzie kropki na drzewach, które są platformami umocowanymi w koronach drzew, byśmy mogli się na nie wycofać, jeśli dojdzie do przerwania siatki. 

To ona otacza to wszystko – wysoka siatka, jej splecione oczka zapewniają nam bezpieczeństwo. Myślę, jak kruche jest to ogrodzenie, jak winorośl lubi wspinać się po niej w lesie, dokładając tym samym niekończącą się pracę dla Strażników, którzy podczas patrolów zmuszeni są łatać i naprawiać siatkę. 

Zaskakuje mnie, jak coś tak delikatnego, jak ta metalowa koronka, trzyma nas z dala od świata. Nienaruszona przez Nieuświęconych, a także przez nasze marzenia. Słońce przesuwa się po niej, przez krótką chwilę odbija się od siatki strzegącej ścieżki za bramą obok Katedry. 

Spędzam poranek, myśląc o tym, jak ja i Travis możemy to wszystko wyprostować. Drepczę sobie na szczycie wzgórza, czekam, aż przyjdzie i weźmie mnie za żonę. Upływający czas obmywa mnie jak woda kamień. „***



„Wydaje się, że to nie ma końca. Rankiem zlizujemy rosę z liści. W dzień próbujemy znaleźć cień  w upale, próbujemy spać, by oszczędzać energię. Ale nadal powoli umieramy. Nasze kroki stają się coraz bardziej ospałe, krótkie, a kuśtykanie Travisa coraz wyraźniejsze, jakby nie miał siły na nic innego, tylko mógł ciągnąć za sobą nogę po ziemi. Argos podąża za nami, już nie jest tak chętny, by wyrywać się do przodu i badać teren, dyszy, jakby samo istnienie sprawiało mu wysiłek. 

Jednego popołudnia, dwa dni po pogrzebie Beth, pięć dniu po ataku na osadę, przetacza się burza, przez co aż kręci nam się w głowach z radości. Ale okazuje się, że z nieba leci jedynie mżawka, wystarczająca, by zmoczyć nam ubrania i języki, ale nie ma szans na napełnienie naszych bukłaków.

Ledwo żyjemy. Z każdym krokiem stajemy się jakby odbiciem Nieuświęconych, którzy drepczą obok nas przy ogrodzeniu, lecz po jego drugiej stronie. Czasem zastanawiam się, na czym naprawdę poleca różnica między nimi a nami. 

Kiedy dzień ma się ku końcowi, czuję na sobie ciężar odpowiedzialności. Pytanie Travisa odbija się echem w moich uszach: czy jesteśmy jedynymi, którym udało się przeżyć? A jeśli tak, to czy uśmierciłam wszystkich, nalegając, abyśmy kontynuowali wyprawę przez Las? Czy wracając do osady, mogliśmy coś zmienić, walczyć z Nieuświęconymi? Może powinniśmy byli zawrócić? Wybrać inną odnogę ścieżki? Czy jestem odpowiedzialna za ostateczną klęskę ludzkości? „****

*”Las Zębów i Rąk” Carrie Ryan 74 str.
**”Las Zębów i Rąk” Carrie Ryan 82 str.
***” Las Zębów i Rąk” Carrie Ryan 130 str.
****” Las Zębów i Rąk” Carrie Ryan 211 str.

12 komentarzy:

  1. Kurcze ale się napaliłam na tą książkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tę książkę!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna akcja, bo może wielu osobom pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super pomysł :) książkę mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze raz gratuluję pomysłu, czekam na kolejne fragmenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na swoją okazję, by przeczytać całość!

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z moich ulubionych książek;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie przeczytam, gdy już będę miała okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi sie ten pomysl z fragmentami. Faktycznie czasem to nawet bardziej przemawia niz recenzja. Np ja teraz zaczelam sie zastanawiac nad lektura calosci :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żadnej z nich nie czytałam, ale po przeczytaniu fragmentów, mam na kilka ochotę :)
    I mam malutką prośbę :) Jestem nowa w blogosferze, dlatego jeszcze nie do końca wszystko "łapię" - będę wdzięczna, jeżeli zerkniesz na mojego świeżutkiego bloga i ewentualnie wskażesz błędy, o których nie wiem, a które popełniam :)
    Pozdrawiam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałem tego jeszcze i był to chyba błąd. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i niestety muszę stwierdzić, że ta pozycja nie przypadła mi do gustu. Fabuła ciekawa, ale nie jest ona oryginalna, bohaterka straszliwie irytująca...
    Ale i tak mam ochotę przeczytać część drugą xD.
    P.S. Wpadnij, serdecznie zapraszam:http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...