"Skąpiec"- Molier



Tytuł: „Skąpiec”

Autor: Molier

Wydawnictwo: Greg

Ilość stron: 120



 






  

Harpagon jest tytułowym skąpcem. W jego sercu jest miejsce tylko dla szkatułki monet. Nawet jego własne dzieci, Kleant i Eliza nie są ważniejsze od pieniędzy. Mężczyzna zakochuje się Mariannie, lecz nie zapomina o oszczędzaniu i pilnowaniu pieniędzy. Na nieszczęście Kleant jest również zakochany w tej samej pannie. Do tego Eliza darzy głębokim uczuciem Waleryma, który aby zdobyć jej serce i przychylność ojca zatrudnił się u niego jako służący. 

Jak zachowa się Harpagon, gdy pieniądze, które tak bardzo kocha zostaną mu skradzione? Czy Kleant ustąpi ojcu swoją najdroższą Mariannę? Czy kłamstwo popłaca? Czy skąpstwo Harpagona zostanie niezauważone?

„W słowach wszyscy mężczyźni podobni są do siebie; czyny dopiero odsłaniają różnice”

Nie byłam pozytywnie nastawiona do tej książki. Przecież kto by się cieszył, że znowu musi czytać lekturę i to nie wiadomo o czym. Jednak zostałam miło zaskoczona.
Pochłonęłam książkę w trochę więcej niż godzinę. Jak już zaczęłam czytać to nie opłacało się przerywać, przecież to taka krótka sztuka.  Jednowątkowa fabuła choć w może wydawać się nudna sprawia, że można skupić się na jednej rzeczy. 

Szczególnym bohaterem dla mnie był kucharz i jednocześnie stangret Harpagona. Na początku mówił wszystko co myślał. Prawda jednak mu się nie opłaciła i następnym razem zmienił swoje nastawienie i skłamał. Najśmieszniejsze było to, że i za to mu się oberwało. Biedny, rozdarty, nie wiedział co jest lepsze kłamstwo czy prawda, bo za to i za to spotkał go nieprzyjemny los. 

Harpagon już od pierwszych stron denerwował mnie swoją wręcz chorobliwą pychą i miłością do pieniędzy. W miłości dla niego najważniejszy był posag. Gdy jego własne dzieci myślały o ślubie on chciał tylko patrzeć na swoją szkatułkę z monetami. Był ojcem ,którego nie obchodziło szczęście dzieci lecz to by były mu bezgranicznie posłuszne i mało rozrzutne. W oczach innych ludzi był skąpym staruchem, myślącym tylko o sobie i powiększaniu majątku. 

Książka jak dla mnie była za krótka. Wiem, że to sztuka, a nie ogromne tomisko powieści, ale jeszcze kilka scen zrobiłoby dla niej dobrze. Niesamowicie szybko dochodzi się do zakończenia, które dla mnie nie miało żadnego sensu. Autor przez całą sztukę nie wspomniał nawet trochę o wydarzeniach, które mogłyby być powiązane z zakończeniem. 

„Skąpiec” nie jest nudną, pisaną wierszem, co często większości utrudnia czytanie, sztuką. W tych stu stronach pokazuje ona wiele wartości przy czym czasami rozbawi i pozwoli mile spędzić czas. 

„Gdy chodzi o pochlebstwo, najmędrsi ludzie posiadają istne skarby naiwności; nie ma nic tak bezczelnego ani tak niedorzecznego, czego by nie połknęli, skoro się należycie rzecz zaprawi pochwałami”

Ocena:

16 komentarzy:

  1. muszę przyznać, ta akurat była jedną z tych lepszych lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, że to przez to, iż Molier nie zdążył jej dokończyć. Może dlatego koniec jest taki, a nie inny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I wersja filmowa i wersja książkowa świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A oto i moja lektura, którą powinnam przeczytać na środę ^_^ Skoro tak chwalisz, to może jednak do niej zajrzę? ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. ,,Skąpiec'' jest jedną z milej wspominanych przeze mnie lektur. W przyszłym tygodniu mam omawiać ,,Świętoszka'', a po Twojej recenzji mam praktycznie z głowy powtórkę ,,Skąpca'' :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Skąpca" akurat nie czytałam, ale lubię Moliera choćby dzięki "Świętoszkowi". Jednak muszę przyznać, że dramaty to ja jednak wolę oglądać niż czytać...

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem ciekawa tej ksiazki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam zbytnio za lekturami szkolnymi :( "Skąpca" jeszcze nie przerabialiśmy, ale na pewno będziemy omawiać tę książkę w gimnazjum. Wtedy przeczytam i zobaczę, czy mi się ona spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i jak, i inne tego autora miło wspominam

    OdpowiedzUsuń
  10. CO prawda wolę Świętoszka, ale Skąpiec też jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skąpiec to jedna z lepszych lektur szkolnych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedna z nielicznych lektur szkolnych, która w miarę mi się podobała :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Molier potrafi rozbawić. :) Z całą pewnością warto zapoznać się z twórczością tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedna z milej wspominanych przeze mnie lektur. Dramaty w ogóle są moją domeną, więc nie ma w tym nic dziwnego :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę chyba przypomnieć sobie tę lekturę;)

    OdpowiedzUsuń
  16. niby lektura, ale styczności ze Skąpcem jakoś nigdy nie miałam. wątpię jednak bym się teraz na niego skusiła.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...