"Prowadź swój pług przez kości umarłych"- Olga Tokarczuk

 


Tytuł: „Prowadź swój pług przez kości umarłych”

Autor: Olga Tokarczuk

Wydawnictwo: Literackie

Ilość stron: 320

Janina Duszejko jest miłośniczką astrologii, nauczycielką angielskiego, dozorczynią domów sąsiadów podczas zimy i obrończynią zwierząt. Pewnego dnia w jej wsi umiera Wielka Stopa. Przy jego domu kobieta wraz z sąsiadem zauważa wiele odcisków sarnich raciczek. Niedługo potem dochodzi do kolejnych zgonów. Janina ma swoją teorię na ten temat, trochę szaloną i dziwną, ale wydaje się ona być prawdziwa. 

„My mamy światopogląd, a Zwierzęta światoczucie, wiesz?”

Rzadko sięgam po książki polskich autorów. Jestem do nich sceptycznie nastawiona i po prostu ich unikam. Nie wiem dlaczego tak upodobałam sobie lektury zagranicznych autorów. Szczególnie, że „Prowadź swój pług przez kości umarłych” jest naprawdę godną polecenia książką.
Miłą odmianą było przeczytanie czegoś nie o zbuntowanych nastolatkach mających tajemnicze moce. Tu postaciami byli starsi, doświadczeni ludzie, którzy już swoje przeżyli. Dlatego też do tej książki podchodziłam inaczej, bardziej poważnie. To dla mnie nie była lekka lektura, którą mogę wziąć do autobusu, ale taka nad którą powinno się pomyśleć i czytać w ciszy. 

„Smutek jest ważnym słowem w definicji świata. Leży u podstaw wszystkiego, jest piątym żywiołem, kwintesencją.”

To wyjątkowa pozycja, różni się od tych, które zazwyczaj czytam. Główna bohaterka ma niezwykłą osobowość i swoje różne „dziwactwa”. Nie nazywa ona ludzi po imieniu, ale swoimi określeniami, które przychodzą jej do głowy przy pierwszym spotkaniu. Ma sąsiadów, na których mówi Matoga czy Wielka Stopa. Jest też kobieta, która jest przez nią nazywana Dobrą Nowiną. Janina jest również zafascynowana astrologią. W książce było dużo fragmentów, gdy mówiła o przyszłości czy przeszłości posługując się położeniem planet czy gwiazd. To było naprawdę ciekawe, bo ilu bohaterów książkowych tworzy horoskopy i kieruje się układem ciał niebieskich i znaków zodiaków na niebie. Bohaterka walczy o prawa zwierząt. Była w stanie nawet rzucić się na myśliwych, gdy ci lekko mówili o polowaniach. Żądała sprawiedliwości dla zwierząt, zakazów polowań i zastawiania sideł. 

„Czasami, gdy Człowiek doświadcza Gniewu, wszystko wydaje się oczywiste i proste. Gniew zaprowadza porządek, pokazuje świat w oczywistym skrócie, w Gniewie powraca też dar Jasności Widzenia, o który trudno w innych stanach.”

Styl autorki na pewno się wyróżnia. Wiele rzeczowników, które dla mnie nie miały jakiegoś szczególnego znaczenia pisała z dużej litery. Wymęczyłam się jednak na opisach. Były one długie i w pewnych momentach dla mnie całkowicie nie potrzebne. Niekiedy omijałam je tylko przelatując je wzrokiem.
Zakończenie jest, tak samo jak cała książka, dość nietypowe. Myślę, że każdy może się trochę jego spodziewać, ale nikt do końca nie wie co się wydarzy.
Pozycja naprawdę porusza i zmusza do głębszego zastanowienia się nad losem zwierząt. Uświadamia w tym jak zwierzęta są traktowane. Można w niej również znaleźć wątki psychologiczne.  

Podsumowując. Nie powiem, że jest to lekka książka, choć czyta się ją w miarę szybko. Główna bohaterka- Janina, z pewnością zasługuje na jej bliższe poznanie. Historia jest dość ciekawa, lecz w pewnych momentach przeszkadzają zbyt długie opisy.  

 „Wszystko przeminie. Mądry Człowiek wie o tym od samego początku i niczego nie żałuje.”

Ocena:

14 komentarzy:

  1. To była moja pierwsza książka tej autorki, jaką do tej pory przeczytałam. Nie byłam do niej zbyt entuzjastycznie nastawiona, choc zupełnie nie wiem dlaczego. Ogólnie książka mnie wciągnęła i zaskoczyła niejednokrotnie pozytywnie. Mnie poruszyło spojrzenie na tę historię oczami Janiny, która traktowała zwierzęta, jak równych sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Olge Tokarczuk.Poznałam ją dopiero na studiach,ale do dziś mam do niej sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze twórczości tej pisarki, ale słyszałam o niej wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam książek tej autorki, ale wiele o niej słyszałam. Tą pozycję mam już na liście

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie z regly trudne ksiazki, jest to dla mnie jakies wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Omijanie opisów... jak ja to znam. ;D Lektury szkolne czytałam tylko w taki sposób.
    Autorki nie znam, ale kojarzę jej nazwisko.
    Negatywne nastawienie do polskich autorów jest według mnie bezsensowe, bo co to za różnica czy to polski autor czy zagraniczny? Tylko taka, że nie trzeba tłumaczyć treści. Pomijam fakt, że oryginały tłumaczą Polacy, którzy wiele razy nadają dziełu inny charakter. :)
    Książkę Tokarczuk oceniłaś w miarę wysoko i wierz mi, że jeszcze nie raz natrafisz na świetne książki polskich autorów. I nie mówię tu o jakimś nudnawym ,,Panu Tadeuszu". :) (Nie znoszę twórczości Mickiewicza)

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam przeczytać jedną z książek tej pani, ale się sparzyłam no i niesmak pozostał :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Po Twojej recenzji, wie, że ta ksiązka nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również jestem sceptycznie nastawiona do polskich autorów. To pewnie wina tego, że niejednokrotnie się na nich zawiodłam. Czytałam fragment książki "Prawiek i inne czasy" pani Tokarczuk, ale nieszczególnie do mnie trafił, więc dałam sobie spokój. Może z tą pozycją będzie inaczej? Cóż, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna mam ją w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. mówią, że Tokarczuk można albo kochać albo nienawidzić, ale ja mam do niej różny stosunek w zależności od powieści. Ostatnie historie dosłownie mnie oczarowały, ale znowu Dom dzienny, dom nocny wspominam jako jeden wielki koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tę książkę w grudniu i niestety nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo chciałabym w końcu zapoznać się z twórczością pani Tokarczuk, ale tak sobie pomyślałam, że zacznę od przeczytania książki "Prawiek i inne czasy".
    Również mam zaległości jeśli chodzi o polskich autorów, ale Tokarczuk to pisarka, której prozę wręcz wypada znać :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olga Tokarczuk ma swoich fanów i przeciwników. Ja lubię jej styl i ta książka też mi się podobała. A ostatnio przeczytałam zbiorek jej trzech opowiadań zebranych pod wspólnym tytułem "Szafa" i muszę powiedzieć, że zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...