Mini recenzje: "Czarnoksiężnik z Archipelagu" & "Stary człowiek i morze"



Dziś są dwie mini recenzje. Nie miałam tyle do powiedzenia o tych książkach, żeby pisać o nich długie i rozległe recenzje, więc napisałam dwie krótkie :)




Tytuł: „Czarnoksiężnik z Archipelagu”

Autor: Ursula K. Le Guin

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Ilość stron: 240

Ocena: 3-/6




 


Duny to chłopiec obdarzony niezwykłą mocą. Gdy ratuje on swoją wioskę przed najazdem zapada w śpiączkę.  Aby go wybudzić do wioski przybywa czarodziej Ogion. Nadaje on mu prawdziwe imię- Ged, ale wszyscy nazywają go Krogulcem. Czarodziej zabiera chłopca ze sobą do domu i uczy go magii. Ged niedługo po tym skuszony przez dziewczynę otwiera przejście do świata umarłych. Stamtąd wychodzi Cień, który od tamtej pory jest przeciwnikiem Geda.
Książka opowiada o zmierzeniu się z własnymi lękami i problemami. Również pokazuje jakie skutki może mieć nadmierna pycha i odwaga.
Przyznam, że książka w pełni mnie nie przekonała. Geda ani trochę nie polubiłam. Był on dla mnie za arogancki i za bardzo wpatrzony w siebie.  Reszta postaci z pewnością niedługo zapomnę, bo ich charaktery nie były nawet trochę wyraziste. Jedyną rzeczą jaką zapamiętałam pozytywnie z tej książki była fabuła. Nie czytam za dużo książek o czarownikach i nie wiem czy była oryginalna, w każdym razie mnie zainteresowała. Zakończenie książki przewidziałam już na samym początku, więc nie było ona dla mnie jakimś zaskoczeniem.  W książce jest dużo opisów, które w pewnych momentach mnie nużyły. Brakowało mi dialogów.



„Człowiek może poznać cel, do którego zmierza - ale nie potrafi go poznać, jeśli nie odwróci się, jeśli nie powróci do swego początku i nie zawrze tego początku w swoim istnieniu.”
 




Tytuł: „Stary człowiek i morze”

Autor: Ernest Hamingway

Wydawnictwo: Iskry

Ilość stron: 72

Ocena: 5/6







Stary Santiago jest prostym, biednym rybakiem. Od dawna łowił z Manolinem, ale jego rodzice postanowili go przenieść na inną łódź, gdyż staremu się nie powodziło. Gdy minęło kilkadziesiąt pechowych dni Santiago wypłyną dalej niż powinien. Od tego właśnie zaczęły się jego niezapomniane łowy. Nie tracił nadziei, że w tym dniu złowi coś dużego. Tak się stało, choć może nie do końca, bo na haczyk złapała się największa ryba z jaką kiedykolwiek miał styczność, ale ona nie chciała się poddać i tak po prostu zginąć.
Stary Santiago urzekł mnie swoją zaciętością i miłością do morza. Kochał zwierzęta w nim mieszkające, a pływając na łódce i łowiąc ryby czuł się znakomicie. Był wtedy w swoim żywiole. Choć miał sporo lat, co można wywnioskować już z tego, że wszyscy zwracają się do niego „stary”, był nadzwyczaj silny, psychicznie i fizycznie. Gdy przez wiele dni nie mógł nic złowić nie poddawał się.  Z walczącą z nim ogromną rybą połączyła go pewna więź. Podziwiał on ją również za te cechy, za które ja podziwiam go. Była ona bowiem nadzwyczaj waleczna, silna i nieugięta.
Stary był trochę samotny na pełnym morzu, więc, co bardzo mi się spodobało, ciągle mówił do siebie lub do pływających ryb.  Niektórzy powiedzieliby, że miał rozdwojoną jaźnie, a ja po prostu uważam, że to było bardzo pouczające, gdyż rybak jakby walczył ze sobą. Jedna jego strona chciała się poddać, a druga mimo wielkiego wyczerpania walczyła dalej.
Choć jest to krótkie opowiadanie, a jego przeczytanie zajęło mniej niż godzinę będę mile wspominać tę lekturę. Była ona bardzo metaforyczna i pouczająca. 



„Ale człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.”
 

21 komentarzy:

  1. Mnie również urzekła historia Santiago, bardzo mile wspominam tę lekturę, w przeciwieństwie do większości moich rówieśników.

    OdpowiedzUsuń
  2. mi tam jakoś nie przypadła do gustu historia Santiago TT
    Zdrowiej Gabrysiu ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarnoksiężnika z Archipelagu nie czytałam, a "Starego człowieka..." nienawidzę i nigdy do niej nie pówrócę;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam "Starego człowieka i morze", pouczająca i refleksyjna lektura.
    Pozdrawiam! (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałem Starego człowieka i morze i podobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza jakoś do mnie nie przemawia, drugą natomiast już czytałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza była mają lekturą, miałam podobne odczucia po przeczytaniu, niedługo również przeczytam "SCiM" :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie "Stary człowiek i morze" to była najgorsza lektura, oprócz "Krzyżaków", którą musiałam przeczytać. Choć pouczająca dla mnie była nudna. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Stary człowiek i morze" - ohhh moja lektura :p w moim odczuciu była to powieść nudna i męcząca, ale zawierająca wiele przemyśleń i wartości. Jak każda lektura poruszyła jakiś poważny problem, żeby nauczyć gimnazjalistów inaczej patrzeć na życie. Niemniej jednak jak już powiedziałam ta książka mnie nudziła i mi się nie podobała. Pozdrawiam serdecznie :3 Ciekawa notka, ja też nieraz nie mam pomysłu jak opisać książkę, myślę, że takie krótkie opinie to też bardzo fajna sprawa ;) Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Serio LeGuin tak nisko? Sama jeszcze nie czytałam, na półce mam, bo to w końcu Klasyka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za lekturami ;) Czytałam ,,Stary człowiek i morze", ale nie przemawiał do mnie ;P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. "Stary człowiek i morze" to lektura, która niesamowicie mnie męczyła. Parokrotnie przy niej zasnęłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsza książka jest mi zupełnie obca, ale tą drugą nawet miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po pierwszą książkę raczej nie sięgnę, a "Starego..." już czytałam, choć z niezbyt wielkim entuzjazmem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Starego człowieka miałam kiedyś w planach przeczytać, ale po dziś dzień się to nie stało. nie wiem czy uda mi się w końcu za niego zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam w planach niedługo sięgnąć po Hemingwaya, może zacznę od tego? Zaciekawił mnie twój opis!

    OdpowiedzUsuń
  17. Starego człowieka i morze dziś rano przeczytałam i nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia :/ A po pierwszą zrecenzowaną przez Ciebie pozycję raczej nie sięgnę, ponieważ zapowiada się dość przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czarnoksiężnik z Archipelagu to jedna z części Ziemiomorza. Pamiętam, że kiedyś byłam tym zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Stary człowiek i morze" to dla mnie lektura obowiązkowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Stary człowiek i morze nie trafił do mnie, historia Santiago średnio mnie interesowała, a co do Czarnoksiężnika z Archipelagu to, cóż, w powieści potrzebuję dialogów, a w tej jest ich podobno mało, dlatego na razie sobie odpuszcze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...