"Pandemonium"- Lauren Oliver


Tytuł: „Pandemonium”

Autor: Lauren Oliver

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 376

Ocena: 6/6




Miłość jest bardzo ważna w naszym życiu. To dzięki niej chce się iść dalej i pokonywać przeszkody napotkane po drodze. I to właśnie dlatego tak bardzo polubiłam Delirium i jej kontynuację. Bo porusza temat dobrze nam wszystkim znany, ale całkowicie odmieniony, taki jakiego sobie w ogóle nie mogę wyobrazić. A mianowicie, życia bez miłości. W każdym razie zakazu jej jawnego okazywania. Robienia jakiś chorych, tak dokładnie! O ironio! Chorych zabiegów, które mają „wyleczyć”! Ale Lena nigdy się nie poddała. Miłość w najtrudniejszych sytuacjach dodawała jej skrzydeł. A było to mniej więcej tak…

Wtedy. Po udanej ucieczce dla Leny, a tragicznej dla Aleksa, dziewczyna ucieka do Głuszy. Biegła przed siebie nie zatrzymując się. Gdy jest już pewna swojej śmierci z wyczerpania odnajduje ją Raven. Lena wkrótce potem żyje razem z innymi Odmieńcami w osadzie. Nosi wodę, pomaga w gotowaniu, próbuje nie myśleć o Aleksie.

Teraz. Lena jest w ogóle innym człowiekiem. Zmieniła nazwisko, przeprowadziła się do innego miasta, aby dołączyć do ruchu oporu. Podczas manifestacji jej zadaniem jest nie spuszczać z oczu Juliana- przewodniczącego w sekcji młodzieżowej w AWD (Ameryka Wolna od Delirii). Niestety, gdy na manifestacji pojawiają się Hieny (Odmieńcy pragnący tylko chaosu i kierujący się żądzą mordu) Lena wraz z chłopakiem wpada w poważne tarapaty. 

„Miłość. Gdy tylko wpuścisz do swojego serca to słowo, gdy tylko pozdwolisz mu zapuścić korzenie, rozprzestrzeni się jak grzyb we wszystkich zakamarkach twojej duszy - a wraz z nim pytania, drżące, pączkujące lęki, które sprawią, że nigdy nie zaznasz spokoju.”

Pewnie zauważyliście, że trochę dziwnie opisałam książkę, że coś tu się nie zgadza, nie łączy ze sobą. Otóż w „Pandemonium” mamy przedstawioną akcję z dwóch różnych okresów. Pierwszy to ten po przedostaniu się Leny do Głuszy. Drugi to życie głównej bohaterki w mieście jako członkini ruchu oporu. Nie często mam okazję spotkać się z czymś takim. Gdy na początku otworzyłam książkę na pierwszym rozdziale nie do końca zrozumiałam znaczenie słowa „teraz”. Dopiero potem uświadomiłam sobie, że to nie są nic nie znaczące słowa. Szybko się wciągnęłam, a rozdzielenie akcji wyszło tylko na dobre tej książce. Dzięki temu czytałam co raz szybciej i bardziej zachłanniej, aby dojść do dalszej części szczególnie interesującego mnie „teraz”.

Główna bohaterka nie musiała się już starać o moją sympatię, bo zaskarbiła ją sobie już w pierwszej części. Niektórym jej zachowanie mogłoby się wydawać dziwne, szczególnie nowe uczucie do Juliana. Ale to nie jest tak, że Lena zapomniała o swojej pierwszej miłości. Wręcz przeciwnie. Ciągle myślała o Aleksie. Zdarzyło się jej widzieć go zamiast Juliana, a nawet mieć wyrzuty sumienia względem niego. Lena zdecydowanie się zmieniła. Nie jest tą łatwo wierną dziewczyną co w pierwszym tomie. Teraz potrafi walczyć o swoje życie i o to czego pragnie.

W „Pandemonium” w głowie Leny dużo się dzieje. Szczególnie jej przemyślenia na początku są godne uwagi. Czytałam je ostrożnie, żeby nie ominąć żadnego słowa, które miałoby jakieś głębsze znaczenie. Podobało mi się to, lubię tak trochę wysilić mózg i przemyśleć pewne rzeczy.

Zakończenie było całkowicie niespodziewane. Już mogłoby się wydawać, że wszystko skończyło się dobrze, a tu coś zaskakującego dzieje się dosłownie na ostatniej stronie! I od razu mówię tym co jeszcze nie sięgnęli to „Pandemonium”- błagam, nie czytajcie od końca! Nie zepsujcie sobie tego tak jak ja!

Co do stylu autorki nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Oczarował mnie kilka miesięcy temu przy „Delirium” i moje zdanie zostaje bez zmiany. Książkę czyta się lekko. Nie ma mozolnego przechodzenia z strony na stronę.

Do tego piękne wydanie. Tym razem okładka jest w zupełnie przeciwnych barwach niż „Delirium”. Nie dość, że inna kolorystyka to jeszcze na pierwszym tomie dało się zauważyć, że twarz dziewczyny jest w połowie w wodzie, a teraz widzimy czerwony kwiat. Takie przeciwieństwa. Błękit, niebieski, granat, woda- czerwień, pomarańcz, żółć, symbol ziemi (kwiat). Okładka od samego początku mnie kusiła. W końcu dzięki temu cieniutkiemu głosikowi dochodzącego z półki „przeczytaj mnie, przeczytaj!” sięgnęłam po tę książkę.

Poleciłabym tę książkę każdemu. Dosłownie każdemu. Temu co ma naście i kilkadziesiąt lat. Nawet najbardziej wymagająca osoba znajdzie tu coś co ją zainteresuje i wciągnie w wir czytania. Antyutopijny świat z zakazaną miłością i wieloma trudnymi decyzjami do podjęcia. Taka jest właśnie ta książka. Z początku niepozorna historia, a jak tylko zaczyna się w nią wgłębiać to czuje się, że to jest to „coś”.

„Bo nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Możemy jedynie próbować, szukając po omacku drogi przez tunele, starając się oświetlić je pochodnią.”

Trylogia Delirium:

Delirium | Pandemonium | Requiem

Książkę można zakupić:

23 komentarze:

  1. Nigdy nie trafiłam na negatywne recenzje o Delirium i Pandemonium. Muszę w końcu przeczytać pierwszą część! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wypożyczyłam "Delirium" i nie mogę się doczekać rozpoczęcia tej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam nad rozpoczęciem czytania pierwszej części. Jak na razie nie mam na to czasu, ale może kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpierw muszę przeczytać pierwszą część

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać kontynuacji Delirium, ale widzę, że będę musiała niebawem to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja. :) Sama uwielbiam tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam Delirium i cóż, nie mogło mi się nie spodobać. Było świetne, dlatego po Pandemonium, jak tylko będę miała okazję sięgnę z wielką chęcią:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahh wspaniała książka! A zakończenie zdecydowanie powalające :)Podoba mi się Twoja recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dziś zaczynam Delirium :) Świetna recenzja !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio strasznie głośno jest o książkach Lauren Oliver, więc na razie mnie odpycha... i chyba nie zmienię zdania co do serii, za często okładka Pandemonium pałęta mi się przed oczami

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie ta trylogia, chcę się za nią zabrać, jednak na razie mam trochę innych książek do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dwie części za mną ;) Czekam z niecierpliwością na trzecią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta seria za mną chodzi. Mam na nią wielką ochotę. Chciałabym mieć na półce pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ahhh w stu procentach zgadzam się z oceną :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Coraz bardziej kusi mnie ta seria. Może spróbuję przeczytać pierwszą cześć, sama się przekonam czy te dobre oceny są słuszne. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A przede mną wciąż "Delirium" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To jedna z moich ulubionych serii

    OdpowiedzUsuń
  18. Tyle już czekam na możliwość przeczytania delirium i tyle dobrych słów się nasłuchałam. Z góry przyjmuję, że pandemonium też mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo, bardzo lubię tę serię. Niemal od razu przypadła mi do gustu. Nie mogę się już doczekać trzeciego tomu. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Delirium kocham:D a tą część już mam jednak jak na razie czasu brak:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Obie części skradły i moje serce. A teraz pozostało nam tylko czekać na trzeci tom. Oby szybko się pojawił:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przede mną jeszcze "Delirium" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najpierw muszę przeczytać pierwszą część i nie mogę się doczekać kiedy się za nią zabiorę.
    Pozdrawiam ; D

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...