"Saga księżycowa. Cinder"- Marissa Meyer


Tytuł: „Saga księżycowa. Cinder”

Autor: Marissa Meyer

Wydawnictwo: Egmont

Ilość stron: 440

Ocena: 5+/6






Cinder nie jest zwykłym człowiekiem. Właściwie to nawet nie można powiedzieć, że nim jest. Jej ciało w mniejszej części jest zbiorem kabli i metalu. Niektórzy ludzie odsuwają się od niej dowiadując się, że mają do czynienia z cyborgiem. Cinder na co dzień pracuje na targu jako mechanik- najlepszy w Nowym Pekinie. Jej życie się komplikuje, gdy na jej stoisko przychodzi książę Kai z prośbą o naprawienie androida, a jej siostra zostaje zarażona i niedługo ma umrzeć na letumosis- chorobę dziesiątkującą ludzi na Ziemi. Cinder jest zmuszona przez swoją prawną opiekunkę do stawienia się w laboratorium królewskim, gdzie testowano na cyborgach nowe lekarstwa na chorobę. Żaden z jej pobratymców nie wrócił stamtąd żywy.

Jak dalej potoczą się losy Cinder? Czy między cyborgiem a księciem będzie możliwe głębsze uczucie? Czy naukowcy odkryją lekarstwo na letumosis? Czy Cinder jest tylko nic nie wartym cyborgiem?

„Czy istoty twojego pokroju wiedzą, czym jest miłość? Czy ty w ogóle coś odczuwasz, czy to jedynie kwestia... oprogramowania?”

Oto jedyna i niepowtarzalna futurystyczna wersja Kopciuszka. Czy mnie zaciekawiła? Czy spodobała mi się bardziej od oryginału? Z pewnością tak. Książka zaskoczyła mnie pod wieloma względami. Choć fabuła była do bólu przewidująca, ale przecież z grubsza znamy historię Kopciuszka, więc czego niby mamy się spodziewać, że niby to nie skończy się balem i tak dalej? No nie! Byłabym naprawdę zniesmaczona, gdyby autorka nie wzięła pod uwagę wydarzeń, które są dla Kopciuszka charakterystyczne. Na szczęście nie zostały one pominięte.

 „Wieczorem, gdy była już zupełnie wyczerpana pracą, zabrały jej łóżko i zmusiły, by położyła się w popiele przy palenisku.”

Postać Cinder od samego początku zdobyła moją sympatię. Jest jedną z tych bohaterek książkowych, które walczą do końca. Nie zawsze utrzymują brzemię spoczywającej na nich odpowiedzialności, ale nigdy się nie poddają. Cinder mimo, że różniła się od innych i często musiała być na uboczu przez uprzedzenia ludzi, w ostateczności potrafiła narazić swoje życie dla ich dobra. Jeszcze jeden silny i niepowtarzalny charakterem w książce miała królowa Levana, władczyni Luny. Tym razem nie mamy doczynienia z niedobrą macochą, lecz z królową istot o magicznych zdolnościach zamieszkałych na… Księżycu. I tu właśnie objawia się nam inność tej powieści.

Co sprawiło, że w ogóle sięgnęłam po tę pozycję? Swój maleńki wpływ miał element, który przykuwa wzrok czytelnika od razu po wzięciu książki w rękę- czyli idealnie wpasowana w treść okładka. Lecz szalę przeważył opis i ciekawość Nowego Pekinu.

Książka jest naprawdę wciągająca i mimo, że fabuła jest przewidywalna to a i tak do ostatniej strony zostaje ciekawość. Żałuję, że historia Cinder nie ma więcej stron, bo zapoznanie się z jej światem było dla mnie największą przyjemnością.


Książkę można zakupić:
 

34 komentarze:

  1. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o tej książce, wiedziałam że koniecznie muszę ją przeczytać. Na razie jednak nie wpadła jeszcze w moje ręce, mam nadzieję, że szybko się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś za kopciuszkiem nigdy nie przepadałam, a fakt że został on jeszcze przemieniony w cyborga, bardziej mnie zniesmaczył. Mimo pozytywnej recenzji po książkę nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie ją czytam. Zgodzę się, że jest przewidywalna ale ma to coś! ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle już słyszałam o tej książce, że aż muszę sama sprawdzić czy rzeczywiście jest taka dobra :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i mi podobała cię ciut mniej. Co więcej to wszystko już kiedyś było, a mimo to jestem jedną z niewielu osób, które krytykują tę książkę.;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już wcześniej o tej książce i wzbudziła ona moją ciekawość. Nowy Pekin, inna wersja historii o Kopciuszku... To naprawdę zachęcające;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cinder jeszcze przede mną, ale na pewno w najbliższym czasię się w nią zaopatrzę i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju! *.* Książkę mam w planach już od bardzo dawno, jednak jak dotąd jeszcze nie trafiła w moje łapki :c

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka faktycznie świetna! Uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tą książkę w domu i jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać, a teraz przez ciebie nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie trzeba mnie długo namawiać na lekturę. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam te książke, po prostu kocham ją <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się zastanawiam, co też autorka nam zaserwuje w kontynuacjach, bo ta książka po prostu jest boska!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się zastanawiam czemu jej jeszcze nie przeczytałam... ehh po Nowym Roku nadrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przeczytać! Super recenzja! :3

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam tę książkę. :3 Nie mogę się doczekać kolejnych części. *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojaaa, skoro Tobie się spodobała, to pewnie i ja ją pokocham! Muszę niedługo się za nią zabrać, więc bardzo dobrze się składa, że mam ją na półce - nawał recenzji o "Cinder"! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam i mi również się podobała, choć moim zdaniem brakowało mi wyjaśnienia niektórych słów, np. android, cyborg itd. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od jakiegoś czasu mam ,,oko'' na tą książkę. Uwielbiam kopciuszka w każdej niemal wersji, więc wydaje mi się, że "Saga księżycowa. Cinder" przypadnie mi także do gustu. W każdym razie chce się sama o tym przekonać.
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaintrygowałaś mnie tą książką..

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Raczej nie dla mnie, ale może kiedyś spróbuję:)

    PS. Zapraszam na mojego bloga: http://recenzje-ridera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. przeczytam na pewno, ale jeszcze nie teraz-brak funduszy -,-

    będę wpadała częściej ; >

    OdpowiedzUsuń
  26. Skończyłam czytać ją kilka godzin temu. Jedno jest pewne - wciąga, i to na maxa! :D Świetna recenzja :) Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam tę powieść zarówno za jej wady jak i zalety :P Wiem, dziwna jestem :) Z niecierpliwością czekam na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dlaczego wszyscy tak mnie kuszą tą książką tuż przed świętami?? Oczywiście nie mam pieniędzy, a już bym leciała do sklepu, by dokonać jej zakupu...
    Historia zapowiada się niesamowicie, nawet jeżeli jej bohaterka jest nowym wcieleniem Kopciuszka. Koniecznie muszę ją przeczytać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Extra jest, muszę ją mieć.;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam i również strasznie mi się podobała i żałuję, że nie miała więcej stron ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgadzam się, książka jest straasznie przewidywalna, ale to nie zmienia faktu, że i tak jestem nią oczarowana :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Skoro jest naprawdę wciągająca to z pewnością ją zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam nadzieję, że dostanę tę książkę na święta, bo zapowiada się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...