"Ostatnia spowiedź"- Nina Reichter


Tytuł: „Ostatnia spowiedź”
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 384
Ocena: 6+/6

 Ally to zwykła dziewczyna, która w swoim życiu dużo przeżyła. Bradin to niesamowicie przystojny, o magnetyzujących brązowych oczach… no właśnie, kto? Wokalista Bitter Grace, gwiazda muzyki, chłopak, który nie może odpędzić od siebie dziewczyn. Chyba każdy słyszał o nim, ale gdy utknął na noc  na  lotnisku razem z Ally, ona go nie rozpoznaje. Nie ma pojęcia kim jest. Chłopak postanawia skorzystać z okazji. Choć potem rozdziela ich kilka godzin drogi oni nadal rozmawiają całymi nocami przez telefon. Ally mówi Brade’owi o wszystkim. Płacze i śmieje się mu w słuchawkę. Pomiędzy nimi zaczyna się coś dziać. Uczucie, któremu na przeszkodzie stoi kilkadziesiąt różnych rzeczy.

Czy Bradin powie prawdę Ally? Czy będzie ona potrafiła mu przebaczyć i rozpoznać prawdziwą miłość? Czy tak silne uczucie może przetrwać w świecie show-bisnesu?

„”Odkąd jesteś, mam za dużo do stracenia…”- pomyślał.”

Biorąc tę książkę do ręki myślałam, że nie może mnie niczym zaskoczyć. Ot, taka odskocznia od paranormali i antyutopii. Nawet nie wiecie, jak bardzo się myliłam. Pierwszy raz tak naprawdę nie umiem ubrać w słowa mojego zachwytu. Było wiele książek, które wychwalałam pod niebiosa, ale czy jest coś wyżej nieba? Właśnie tak mogłabym określić tę pozycję.

Uwaga, uprzedzam, że to co teraz napiszę nawet w połowie nie odzwierciedla tego co czuje po tej lekturze.

Jeśli do tej pory myślałam, że Trylogia Czasu, Szeptem czy Intruz wzbudzają we mnie skrajne emocje. Sprawiają, że z zapartym tchem czekam na rozwinięcie się sytuacji, że pragnę, żeby główni bohaterowi stali się prawdziwi, bardziej namacalni, że serce bije mi jak szalonego, gdy czytam te książki, to ja po prostu wtedy jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z „Ostatnią spowiedzią”.

„Boję się rzeczy, których chcę, Lille. Tym razem boję się siebie.”

Ta książka jest uzależniająca. Nie mogłam spać! Myślałam tylko jak dalej potoczą się przygody bohaterów. Każda strona tej książki jest przesiąknięta romansem. Może niektórym to się nie spodoba, ale to jest dla mnie nieodłączny element książki. Jestem przekonana, że każdego urzeknie zachowanie Bradina, strach przed bólem Ally, zmienny charakter Toma, humor Anthon’ego i Roberta, szczerość Lille. Każdy w tej książce ma inny, wyjątkowy charakter, choć muszę przyznać, że dużo jest tych wybuchowych, kłótliwych.

Już nie wspomnę o ilości wylanych łez przez tę książkę, bo tyle wody wystarczyłoby, żeby utrzymać przy życiu całą rodzinę przez rok :) Ale nie zabrakło też śmiesznych fragmentów, które całkowicie mnie rozbrajały.

„-Śniadanie!- zawołała za nim Katherine.

-Głupota odbiera mi apetyt!- powiedział, nie odwracając się nawet, i odszedł.”

W „Ostatniej spowiedzi” pojawia się wiele interesujących wątków. Jest wszystko. Wielka przyjaźń, bezgraniczna miłość, poświęcenie, chorobliwa zazdrość, nienawiść.

Autorka ma lekki i przystępny styl pisania. Mogłabym nawet powiedzieć, że jeden z oryginalniejszych, z którymi miała okazję się zapoznać.

Koniecznie muszę wspomnieć o tym, że w najważniejszych momentach pojawiały się tytuły i autorzy utworów po magicznych słowach „podkład muzyczny”. Włączałam sobie muzykę i czytałam. Autorka wybrała fenomenalną muzykę, która sprawiała, że można było sobie jeszcze bardziej wyobrazić to co przeżywają postacie. Pierwszy raz coś takie widziałam i ma nadzieję, że nie ostatni.

Nie wiem czy wytrzymam oczekiwanie na kolejny tom! Co ja bredzę! Nie wytrzymam! Zakończenie było dla mnie tak wielkim szokiem, że zapowietrzyłam się na ostatniej stronie. Muszę wiedzieć co będzie dalej!

 „- To trochę tak, jakbyś zakręcił pozytywkę, Tom. Nie możesz jej zatrzymać, bo zgrzytnie i wyda nieprzyjemny dźwięk. Moje życie to jeden długi nieprzyjemny dźwięk. Jednak pierwszy raz myślę, że to, co teraz mam, zagra płynnie do końca. Więc chyba muszę doczekać do melodii.”

Książkę można zakupić:

Zapraszam do polubienie fanpage’a „Ostatniej spowiedzi”:

https://www.facebook.com/#!/OstatniaSpowiedz
Na koniec dwa utwory, które najbardziej zapadły mi w pamięć ze ścieżki dźwiękowej tej książki:



33 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie, lecz póki co się na nią nie skuszę. Może kiedyś ją dorwę w bibliotece (co graniczy z cudem) i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać po tak pozytywnej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie niedługo do mnie przyjedzie z wymianki. :3 Jestem jej bardzo ciekawa. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. O mam, nie spodziewałam się taj entuzjastycznej opinii!!! Czyli muszę przeczytać, a co :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc na początku ta książka niezbyt mnie intrygowała, ale czytając Twoją recenzję zmieniłam zdanie :))

    Tylko, że nawet kiedy ją dopadnę, będzie musiała się sporo naczekać, bo mam wielkie zaległości... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawy tytuł, a twoja recenzja przekonuje do książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm... nie ruszała mnie ta książka. Sądziłam, że to jakaś nic nieznacząca i pewnie nieciekawa książka. Teraz powoli zmieniam zdanie. Kto wie, jak będzie okazja...

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedługo chyba będę miała okazję się za nią wziąć, a twoja recenzja tylko bardziej mnie do niej zachęciła. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Umm jakoś wcale nie mam na nią ochoty ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow po takiej recenzji aż trudno nie zacząć szukać pozycji po księgarniach czy bibliotekach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie spodziewałam się po niej tak wysokiej oceny. A tu proszę, totalne zaskoczenie! Skoro tak chwalisz to może się kiedyś na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Niedługo będę miała okazję przeczytać tę książkę. Nie mogę się doczekać!!! Twoja recenzja totalnie mnie na nią nakręciła:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęciłaś mnie do przeczytania jej:) myślę, że be∂zie ona w sam raz dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że tak samo jak ja wysoko oceniłaś tą książkę.
    Twoja recenzja jednak przebija moją ;)

    Pozdrawiam :D

    recenzentka-eurydyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam możliwość zapoznania się z tą książką, ale w końcu wyszła pewna dziwna sprawa i straciłam szansę przeczytania "Ostatniej spowiedzi". Początkowo nie byłam przekonana do tej książki, ale po tylu niezwykle pochlebnych opiniach doszłam do wniosku, że jednak warto poznać losy bohaterów. Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się zdobyć tę powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow no i jak tu po takiej recenzji, nie lecieć od razu do księgarni i nie kupić jej? Ale mi narobiłaś ochoty!

    OdpowiedzUsuń
  17. też czasem słucham utworów, o których mowa w książce, to świetne urozmaicenie ;)
    a co do książki, niedawno o niej słyszałam i byłam jej ciekawa, po twojej recenzji moje zainteresowanie nią wzrosło jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nasze życie to sekwencja zdarzeń - zbiegów okoliczności, tajemniczych przyczyn i zgubnych efektów.
    Czasami prowadzą nas we właściwą stronę, czasami wręcz przeciwnie. I tak, jak Brade i Ally poznali się przez zbieg okoliczności, tak i ja wzięłam tą książkę w ręce dzięki przypadkowi. Przyjaciółka przyniosła ją do szkoły i wprost wcisnęła mi w ręce, mówiąc: Musisz przeczytać, a potem do mnie zadzwoń.
    Nie zadzwoniłam. Tego samego wieczora wsiadłam w autobus, gdzie ludzie dziwnym wzrokiem zerkali na moje popuchnięte oczy.
    Gdy przyjaciółka otworzyła mi drzwi, uśmiechnęła się do mnie szeroko. Wtedy pomyślałam, że chyba coś z nią nie tak, a ona powiedziała:
    Wybacz, że zrobiłam Ci świństwo. Musiałam dzielić z kimś obsesję.
    Żaden Zmierzch i żadna Trylogia czasu nie zadziałały na mnie w taki sposób, jak ta książka. Przez godzinę siedziałam w milczeniu i po prostu płakałam. Nawet nie nad zakończeniem, a nad tym, jak mnie poruszyła.
    Podobno nie da się kupić wzruszeń i emocji… przeżyć, na które się czeka.
    Da się – są po 24,90.
    Od dwóch dni siedzę w necie i szukam wszystkiego, co mogę znaleźć o tej serii i autorce. Trafiłam na Twoją recenzję i nie mogłam tego nie napisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama powinnaś zacząć pisać :) Czytałam Twój komentarz jak kolejną książkę ;)

      Usuń
  19. Tematyka tej książki wydaje się dość błaha, jednak coś mnie do niej niesamowicie ciągnie :) Na pewno w najbliższym czasie się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna recenzja, koniecznie dopiszę "Ostatnią spowiedź" do swojej listy "must have"! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro książka jest aż tak dobra, to z wielką chęcią ją przeczytam :) Zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz rację, jest niesamowita. Zabiła mnie właśnie po raz kolejny i aż trudno uwierzyć, że czytając ją drugi raz, od początku... można aż tak to przeżywać. Zwłaszcza po tak długim czasie... czytałaś w sieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie czytałam w sieci :( Dowiedziałam się o tym cudzie dopiero jak powstała książka.

      Usuń
  23. Muszę ją mieć! Recenzja świetna! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoja recenzja, to balsam na moją duszę, gdyż zamówiłam już tą książkę do recenzji i zamierzam na dniach przeczytać i nie mogę się doczekać!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja się przyznam bez bicia, że tę historię poznałam w całości jeszcze na blogu i niektóre sceny w książce sprawiły, że doznałam tego przysłowiowego deja vu. Ale mimo tego, że już je znałam dalej nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wybuchać śmiechem przy akcjach związanych z Bobim:
    "Pieprzę twoje pięćset euro. Założyłem się z Antonem o tysiąc, że was przyłapię!"
    Albo rozmowy telefoniczne Ally z Bradinem <3
    " - No cóż przystojniaku... miłych snów.
    - Mogą być o tobie?
    - A będą niecenzuralne?
    - Jak diabli.
    - Dobranoc."
    W ogóle ta książka to jest połączenie tego wszystkiego, co od dawna chciałam przeczytać i chyba nie doczekam się kolejnego tomu, choć i tak najbardziej będę wyczekiwać ostatniego... wtajemniczeni ( to jest czytelnicy LB ) będą wiedzieli dlaczego.

    I tak, zdecydowanie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawa recenzja, chciałabym przeczytać...
    Ehh, ale skąd ja ją wytrzasnę?

    OdpowiedzUsuń
  27. Na mnie zrobiła pozytywne wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy posiada ktoś tą książkę w pdfie i chciałby się nią podzielić...?

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...