Coś innego czyli krótka relacja ze spotkania z Beccą Fitzpatrick :)


Dziś mam dla Was całkiem spontaniczną notkę. Nie miałam zamiaru jej pisać, ale cóż brak recenzji zmusił mnie do wstawienia czegoś innego. Otóż w sobotę  miałam przyjemność być na spotkaniu z Beccą Fitzpatrick autorką serii „Szeptem” w Traffic Club w Warszawie. Tłoku jako takiego nie było. Muszę się przyznać, że spodziewałam się o wiele więcej fanów na spotkaniu, ale wierzę, że nie mogło przyjechać mnóstwo osób, bo przecież nie każdy mieszka w Warszawie lub może sobie do niej ot tak zrobić wycieczkę. Prosto z Białegostoku pojechałam do Empika, by zdobyć wcześniej autograf z mojej kochanej autorki.
 

Potem piechotą dwie godzinki na obcasach na ul. Bracką do Trafficu. Gdy już w końcu znalazłam ten nieszczęsny budynek byłam całkowicie zszokowana. Wiem, że powinnam się zachwycać raczej widokiem autorki itp., ale koniecznie muszę wspomnieć jak bardzo spodobał mi się Traffic Club! Trzy piętra! Na każdym półki z książkami! Siedzenia, ruchowe schody i wszystko co tylko dusza zapragnie! Mogłabym tam zamieszkać!


Równo o 17:00 na salę weszła autorka. Były brawa i tak dalej. Spotkanie prowadziła Anna Dziewit. Oczywiście nie obyłoby się bez tłumacza- Pawła Piaseckiego. Becca odpowiedziała na każde pytanie fanów. Jedno z nich dotyczyło okładek i dowiedziałam się, że autorka miała duży wpływ na to co jest na nich przedstawione. Pozwolono jej wybrać modelów, a następnie dano jej zdjęcia, żeby mogła wybrać to, które podobało jej się najbardziej. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że tytuły książek autorka brała po prostu ze słownika. Każda postać w jej książkach ma jakąś jej cząstkę, nawet te najmroczniejsze. Chyba największy śmiech na sali wywołało to jak powiedziała, że kiedyś zaprosiła chłopaka na tańce dając mu hot-doga z karteczką „nie bądź parówa i chodź na tańce”- chyba każdy kto czytał „Crescendo” pamięta tę scenę :) Becca zdradziła jeszcze, że jej ulubionym momentem w serii jest epilog „Finale”. Było jeszcze mnóstwo innych pytań! Muszę przyznać, że fanki się przygotowały. Pytania nie należały, które zadaje się każdemu byle jakiemu autorowi. Na dodatek po sali ciągle krążył Patch! Najlepiej było jak wszystkie dziewczyny dopadły go po spotkaniu :)


Becca okazała się naprawdę miłą osobą. Ciągle się śmiała, więc spotkanie nie należało do takich poważnych.

Reasumując moje pierwsze spotkanie autorskie było jak najbardziej udane! Naprawdę wątpię, żebym miała je kiedykolwiek zapomnieć.

Przy okazji zakupiłam sobie w Empiku „Sagę księżycową: Cinder” i idealną dla mnie magnesową zakładkę oraz w Traffic „Pandemonium”.
Ktoś z Was może był? Albo oglądał transmisję na żywo na lubimy czytać?

35 komentarzy:

  1. Nie byłam, nie oglądałam, ale zazdroszczę *.*
    Życzę miłej lektury obu książek. :)\
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę! Niestety do Warszawy mam bardzo daleko i nie dałam rady się pojawić, niemniej jednak fajnie, że mogę przynajmniej u ciebie na blogu poczytać o tym spotkaniu ;)

    P.S. Nie wiedziałam, że jesteśmy imienniczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju, jeju, jeju, jeju! Ale zazdroszczę Ci tego! Naprawdę :D Chciałam się wybrać z kuzynką, ale dopadła mnie grypa, która pokrzyżowała wszystkie plany :c "Sagę księżycową. Cinder" posiadam :D A to dzięki Targom Książki ^^
    Oglądałam występ Becci w Dzień Dobry TVN. Rany, ale chciałabym tam być *.*
    O, i mamy tak samo na imię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę! Uwielbiam sagę Szeptem, a Becca wydaje się fantastyczną osobą. Szkoda, że mieszkam tak daleko od Warszawy... Gratuluję również autografu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę :) Oglądałam transmisję na lc, więc mniej więcej pojęcie jak tam było mam, ale to nie to samo co spotkanie z autorką na żywo. Szkoda, że to było tak daleko ode mnie, inaczej pewnie bym się wybrała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Ci bardzo!!:) Strasznie chciałam jechać, ale niestety się nie uda:( Oglądałam transmisję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh bardzo fajna sprawa! Niestety ja do Warszawy mam stanowczo za daleko, jakbym miała bliżej to pewnie bym się zjawiła ;)
    Masz już Finale *_* Mi mam nadzieję - przyniesie Mikołaj :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam taką zakładkę. Nie mogłam być tego dnia w Warszawie, ale wysłałam moją siostrę i wróciła z autografem Becci dla nas obu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej, ale Ci zazdroszczę!
    Z niecierpliwością czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żałuję, że tak daleko mam do Wawy... Do stolicy już raz wybierałam się w tym roku, w szczytnym celu - na koncert Linkin Park. Gdyby to było lato, to może nawet szarpnęłabym się na spotkanie z Beccą... naprawdę Ci zazdroszczę! Obecnie zaczytuję się w "Finale", jest genialne;) Patch<3 I takie to zawikłane i ciągle coś się dzieje... pewnie niebawem skończę czytać, bo idzie mi to piorunem;) A potem podejrzewam, że sobie całą serię jeszcze raz poczytam...
    Fajnie, że opisałaś spotkanie z Beccą, też mam wrażenie, że to bardzo sympatyczna osoba:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie byłam (za daleko mam do Warszawy), ale oglądam transmisję na LC. ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę! Gdybym mogła to byłabym na tym spotkaniu, ale niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  13. 'Nie mam pojęcia' dlaczego, ale gdziekolwiek widzę relacje z owego spotkatania, to większość mojej uwagi skupia się na tym przystojniaku <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę ci spotkania z autorką ja mam bardzo daleko do Warszawy. Szkoda, że takie spotkania są zazwyczaj tylko w stolicy. Szkoda;/ Chcę przeczytać jeszcze raz całą serię, jednak są to już plany na nowy rok. Choć z Białegostoku też,aż tak blisko nie miałaś.
    Żałuje,że w moim mieście nie ma takich klubów.
    Ale się rozpisałam... no nic Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem tylko, że zazdroszczę ! Z wielką chęcią poszłabym na spotkanie z Beccą, no ale niestety mieszkam zbyt daleko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę! Ja mam do Warszawy 8 godzin, więc nie pojechałam :(
    Nie mogę się napatrzeć na ten autograf! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku, jak ja Ci zazdroszczę! Mogłam pójść na to spotkanie, bo mieszkam w Warszawie, więc nie byłoby problemu, ale w ogóle o nim nie wiedziałam! Kurde, teraz jest tak mi głupio, bo jedna z moich ulubionych autorek była w Polsce, a ja nic o tym nie wiedziałam. Poza tym, cieszę się, że spotkanie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Och jak ja Ci zazdroszczę, że tam byłaś!

    OdpowiedzUsuń
  19. Buu, a ja nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu autorskim ;( A tego chłopaka to chyba grzały kobiece spojrzenia ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Eh... tak bardzo chciałam tam być...
    Ale nie! Musiaąłm sie uczyc do matury!! Wrrr

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję spotkania i autografu ;) Przyznaję, że też miałam się pojawić w Wawce na tym spotkaniu (w sumie daleko nie mam), ale dopadł mnie leń ;) Chyba dobrze, bo jakbym zobaczyła na żywo tego "Patcha", to umarłabym ze śmiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż mnie skręca z zazdrości ;D
    Becca Fitzpatrick jest także moją ulubioną autorką. Ile ja bym dała za spotkanie z nią, czy chociaż książkę z jej autografem. Ehhh. Do tego te książki, które przy okazji kupiłaś... marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajna sprawa, gratuluję spotkania i autografu, fajnie coś takiego przeżyć.
    Pozdrawiam. Mania, mania1269.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jak patrzę na tego Patcha na zdjęciach to dostaję głupawki :D
    A tak wgl to gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję. Ja osobiście nie czytałam książek tej autorki i nie wydaję mi się by przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zazdroszczę :) Ja niby mam niedaleko do Warszawy, ale za to już czasu i sposobu na wyrwanie się z domu nijak nie mam :P Wszystko przez moją trzylatkę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. haahahahaha 'ruchowe schody' xd
    a tak poz tym to pisze się 'ot tak' ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję spotkania i autografu!
    Szkoda, że nie mogłam tam być... Zdecydowanie za daleko no ale cóż zrobić:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdrość wylewa się ze mnie wszystkimi porami xSD

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja byłam w Trafficu :) Oj tak Traffic Club jest niesamowity, uwielbiam klimat tego miejsca i z checia zawsze tam wracam :) A spotkanie niesamowite tak samo jak i Becca:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratuluję spotkania z Beccą i autografu. :) Mam nadzieję, że autorka zawita jeszcze do Polski, ale do innego miasto, bo niestety do Wawki mam za daleko.

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że nie mogłam tam przyjechać :(

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...