Halloweenowa notka!

31 październik- chyba każdy zna tę datę. Dynia stoi, cuksy zjedzone, a ja w stroju wiedźmy stoję na środku pokoju ;) Dziś kilka propozycji filmowych, a raczej bajkowych na ten straszny wieczorek.



Duchy, strzygi i upiory,
Dziś harcują, toczą spory.
Kogo to dziś upolują,
Komu figla zaserwują.
Duchów tych się trzeba bać,
Nie wiesz, co się może stać!
   
„Gnijąca Panna Młoda”
Scenariusz filmu powstał na podstawie XIX - wiecznej legendy pochodzącej z jednego z krajów Europy Wschodniej. Akcja filmu skupia się na losach młodzieńca o imieniu Viktor, który razem ze swoim przyjacielem wraca z podróży aby poślubić swoją narzeczoną Victorię. Gdy zatrzymują się w lesie, Victor znajduje patyk (który tak naprawdę jest skostniałym palcem) na który dla zabawy nakłada obrączkę, po czym wypowiada słowa przysięgi małżeńskiej. Okazuje się jednak, że to palec i na dodatek należący do zamordowanej dziewczyny... Victor decyduje się zawędrować do świata zmarłych, aby ją odnaleźć i poślubić(gdyż dziewczyna uważa się za jego prawowitą małżonkę). W tym czasie jego przyszła żona, Victoria, zastanawia się gdzie jest jej ukochany...
Coś ode mnie:
Moje Halloween nie może się obejść bez „Gnijącej Panny Młodej”. Odkąd tylko pamiętam był to mój ukochany film animowany na samotne wieczory. Główna postać podbiła moje serce! Potrafiłam to oglądać kilka razy dziennie. Ach, te czasu kiedy jeszcze miałam trochę wolnego :)
 
„Miasteczko Halloween”
Film animowany, którego akcja toczy się w mieście strachów i upiorów. Mieskańcy (kukiełki) hucznie obchodzą swe święto. Mistrz ceremonii wyrusza na nocną przechadzkę, i przypadkowo trafia do normalnego swiata, w którym obchodzi się Boże Narodzenie. Postanawia przygotować dla ludzi swą własną wersję Gwiazdki i porywa Świętego Mikołaja.
Coś ode mnie:
Kolejny film animowany, w którym postacie nie są raczej słodkimi laleczkami, ale szkieletami i różnymi tego typu stworami. Jacka, głównego bohatera, chyba każdy zna. Dużo ludzi ma go na bluzkach czy torbach. Kto jeszcze nie oglądał „Miasteczka Halloween” niech się szybko za to bierze, bo mimo, że ta bajka może wydawać się głupia w pewnych momentach daje do myślenia.
 
„Rodzina Adamsów”
Ekranizacja jednego z najpopularniejszych amerykańskich komiksów. Opowieść o pewnej ekscentrycznej rodzinie, mieszkającej w domu na odludziu. Głową rodziny jest Gomez Addams - z uwodzicielskim wąsikiem i w stroju a la Rudolf Valentino. Do szaleństwa kocha żonę, Morticię (Anjelica Huston), która nie rozstaje się z czarną suknią. Dzieci Addamsów: Pugsley i kilkunastoletnia Wednesday są nie mniej ekscentryczne. Cała rodzina ceni wszystko, co ma posmak grozy. Pewnego dnia pojawia sie zaginiony brat Gomeza - Fester....
Coś ode mnie:
Każdy z pewnością kojarzy Adamsów. Mroczna a za razem śmieszna rodzinka. Kilka lat temu szalałam na punkcie serialu. Rodzice w kółko mówili: „Co ty za głupoty oglądasz?!”. Tylko nie głupoty! Nadal uwielbiam Wednesday! Z resztą jestem zdania, że kto jeszcze nie zapoznał się z rodzinką Adamsów nie przeżył życia!

 



„Koralina”
Film zrealizowany na podstawie książki Neila Gaimana „Koralina”. Pewnego dnia, kiedy Koralina zwiedza nowy dom, odkrywa, że jej mieszkanie ma 14 drzwi. 13 drzwi otwiera się bez problemu i prowadzi do rzeczywistych miejsc w mieszkaniu. Czternaste drzwi znajdują się w odległym kącie pracowni i są zamknięte. Drzwi prowadzą do ciemnego przejścia, a stąd do niespokojnego miejsca spowitego mgłą i zamieszkałego przez alternatywną wersję jej sąsiadów i rodziców. Ci rodzice, jej druga mama i drugi tata, chcą by została z nimi. Zapewniają ją że będzie kochana bardziej, niż w rzeczywistości, że jedzenie będzie o wiele lepsze, niż w rzeczywistym świecie. I wszystko początkowo jest lepsze aż do chwili gdy jej druga mama chce zatrzymać Koralinę na zawsze, używając do tego magii i przemocy, i porywa jej prawdziwych rodziców. Koralina musi stawić czoło własnemu strachowi i uwolnić rodziców i dusze trzech martwych dzieci. Na szczęście znajduje w tym pomocnika-czarnego, mówiącego kota.
Coś ode mnie:
Nie jest to cudo, ale też nie można powiedzieć, że jest to głupia, bezsensowna bajka. Takie filmy animowane są szczególnie potrzebne w ten dzień. Pamiętam jak byłam na tym w kinie. Strachałam się niemiłosiernie, ale jak obejrzałam to niedawno to były to po prostu mile spędzone chwile. Jak dla mnie to „Koralina” jest nawet pouczająca… ale reszty dowiecie się jeśli obejrzycie :)
 
„Gęsia skórka”
Serial fantastyczny dla młodzieży na podstawie serii książek R. L. Stine'a. Każdy odcinek opowiada inną historię, inni są też bohaterowie. Przeważnie są to nastolatki, którym przydarzają się pełne grozy przygody nie z tego świata, jak np. walka z ożywioną, przerażającą lalką czy pobyt na obozie, z którego w tajemniczych okolicznościach giną dzieci.
Coś ode mnie:
Błagam, powiedźcie, że nie tylko ja się bałam kiedyś tego oglądać! Już same napisy początkowe przyprawiały mnie dosłownie o gęsią skórkę. Na pewno jeszcze wrócę to tego serialu. Jak dla mnie był w typowo halloweenowym klimacie czyli idealnym na dziś :)
 
Na koniec idealna piosenka na Halloween:



22 komentarze:

  1. widziałam wszystko poza "Miasteczkiem Halloween" i "Gęsiej skórki"
    ogólnie bardzo podobają mi się obchody Halloween za granicą i żałuję, że u nas jeszcze to się tak nie przyjęło, że dookoła słychać protesty itp itd odnośnie Halloween
    a to przecież byłaby taka frajda dla dzieciaków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam "Gnijącą Pannę Młodą", "Koralinę" oraz dawno temu "Gęsią skórkę". Ja też się trochę bałam tego serialu, ale lubiłam ten nastrój grozy. Po za tym, o ile dobrze pamiętam, zakończenia odcinków nigdy nie były takie jednoznaczne w stylu: wszyscy się uratowali a zło zostało pokonane ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gęsia skórka : > Kiedyś to lubiłam. W podobnych klimatach było też "Czy boisz się ciemności" - czyli mój numer jeden jeśli chodzi o seriale z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. większości tych filmów nie widziałam. ale "Koralina" za mną w wersji książkowej :) na pewno kiedyś i bajeczkę obejrzę :) i R.L Stine zapowiada się ciekawie... pamiętam jak dawno temu jako nastolatka zaczytywałam się jego książeczkami grozy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie widziałam żadnego z prezentowanych filmów z racji tego, że nie przepadam za tego typem filmów/książek. Mam nadzieję ze Ty dobrze się wczoraj bawiłaś ;-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Gnijącą Pannę Młodą i Miasteczko Halloween :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Koralina" jest genialna! Pozostałych filmów nie widziałam, ale wszystko przede mną. ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Gnijąca panna młoda jest świetna:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ,,Adamsów":) Reszty nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowicie lubię Twojego bloga, piszesz w tak przystępny i prosty sposób, jednocześnie podając wszystkie ważne informacje. Naprawdę niesamowite!
    A co do filmów, to oglądałam i czytałam tylko Koralinę, z resztą planuję się poznać w najbliższych dniach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tak samo jak Ty, jak kiedys oglądałam "Gęsią skórkę", to już czołówka mnie przerażała, to było świetne! Jakiś czas temu próbowałam to ogladać znowu, ale już takiego wrażenia nie robiło, szkoda :< Ale może jeszcze spróbuję, bo fajnie było się tak bać. Podobnie było z "Dziwnymi przypadkiami w blake holsey high" :>

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obejrzałam wczoraj Koszmar z ulicy wiązów;) I najadłam się ciastek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie martw się, nie tylko ty bałaś się kiedyś oglądać "Gęsią skórkę" ;D "Gnijącą pannę młodą" muszę koniecznie obejrzeć, bo kiedyś jej chyba nie dokończyłam, a "Koralinę" już widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Gnijąca panna młoda", "Rodzina Adamsów" to filmy mojego dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach "Gnijącą pannę młodą". "Rodzinę Adamsów" oraz "Gęsią skórkę" kiedyś oglądałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Koralinę" jakiś czas temu czytałam i bardzo podobała mi się ta książka. Jeszcze pamiętam jak oglądałam "Rodzinę Adamsów"! Bardzo lubiłam ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Adamsów i Gnijącą pannę młodą! :D No i Gęsia skórka.. kiedy to było :) Mała byłam jak to oglądałam, ale do tej pory pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie widziałam ponieważ nie lubię z tej kategorii filmów, książek a poza tym nie obchodzę tego "święta".
    Pozdrawiam. Mania, mania1269.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo! Wszystkie filmy, które wybrałaś są genialne! Wolę bajki niż horrrory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Horrory, a "Gęsia skórka" to było coś... :)

      Usuń
  20. "Gnijąca..." i "Koralina" - oglądałam i podobały mi się, choć ta pierwsza pozycja bardziej.
    "Koralina" książka jest fajniejsza niż film.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...