"Eve"- Anna Carey


Tytuł: „Eve”

Autor: Anna Carey

Wydawnictwo: Amber

Ilość stron:304

Ocena: 3+/6

 
 
 
Po zarazie, która opanowała cały świat większość ludzi umarła. Młode dziewczynki zostały wywiezione do szkół, w których wpajano im, że mężczyźni umieją tylko manipulować i sprawiać ból. Eve jest najlepszą uczennicą. Zawsze przykładną, robiącą na każdej lekcji notatki i słuchającą się nauczycielek. Dzień przed ukończeniem szkoły widzi jak znienawidzona przez nią Arden ucieka ze szkoły. Wcześniej jednak wyznaje dziewczynie co ją czeka nazajutrz. Cały świat Eve legł w gruzach, gdy widzi na własne oczy swoją przyszłość. Siebie przywiązaną do łóżka i rodzącą dziecko za dzieckiem. Zdruzgotana Eve opuszcza mury szkoły i wyrusza w nieznane. Podczas wędrówki spotyka Arden i… Caleba. Może wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, ze Eve ścigają żołnierze króla.

„Mężczyźni manipulowali, knuli i stanowili zagrożenie. Jedynym wyjątkiem był król.”

Pomysł na książkę nie jest zły, żeby tylko autorka dodała jeszcze coś ciekawszego i bardziej emocjonującego. W niektórych momentach tylko przelatywałam wzrokiem strony bez dialogów. Po prostu mnie nudziły, nie widziałam w nich nic interesującego.

Choć zachowanie postaci było do bólu przewidywalne. Głównej bohaterce nie mam nic do zarzucenia. Nie wkurzała mnie ani trochę. Rozumiałam jej sytuacje. Przecież trudno jest zapomnieć o wszystkim czego cię uczyli przez całe życie. Eve musiała zrozumieć, że większość tego co jej mówili w szkole było kłamstwem, ale też przekonała się, że niektóre rzeczy były prawdą. I co tu począć, gdy nie możesz odróżnić kłamstwa od prawdy, a prawdziwe życie jest ci tak naprawdę nie znane? Na szczęście Eve dobrze sobie poradziła, choć miała momenty zawahań i niepewności.

"W szkole i poza nią wierzyłam, że miłość to obciążenie, które może obrócić się przeciwko mnie. Zaczęłam łkać, bo znałam już prawdę: miłość była przeciwnikiem śmierci, jedyną siłą na tyle potężną, by walczyć z jej potwornym nieuniknionym uściskiem."

Właściwie mogłabym nazwać tę książkę romansidłem. Główna bohaterka odkąd tylko poznała Caleba ciągle o nim myślała. Gdy tylko był daleko od niej ona marzyła o nim i tak dalej. Jestem romantyczną, uwielbiam filmy i książki o miłości. Zawsze, gdy czytam jakiś romans to przeżywam każde wydarzenie razem z bohaterami, a tu tak nie było. Poczułam zawód, gdy uświadomiłam sobie, że po prostu nie czułam tego klimatu.  

"Przeczytałam kiedyś w jednej z książek sprzed zarazy, że miłość to towarzyszenie. Przyglądanie się czyjemuś życiu, żeby powiedzieć temu komuś: twoje istnienie warte jest tego, by na nie patrzeć."

Wydanie od razu przykuwa wzrok. Kolorystyka jest po prostu cudowna! Jak się tylko widzi tę okładkę od razu chce się brać za czytanie i niestety to mnie zmyliło.

Nie jest to książka, którą wpychałabym na siłę swojej przyjaciółce (a robię to, gdy uważam jakąś pozycje za priorytet ;)). Więc również Wam nie będę mówić, że jest to obowiązkowa lektura, a raczej drobny umilacz czasu dla osób, które potrzebują odskoczni od skomplikowanych i napisanych trudnym językiem książek.


Książkę można nabyć:

 Seria składa się z:
Eve | Once | Rise

43 komentarze:

  1. Z tego co czytałam to według Twojej opinii nie jest jakaś rewelacyjna... więc chyba ją sobie odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm, 3+ to wcale nie tak wysoko. Ale mimo wszystko mam na nią ochotę

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam co czytać, a Twoja opinia nie jest jakoś szczególnie pochlebna więc odpuszczam na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze ocena nie jest zbyt wysoka, ale zainteresowała mnie ta książka

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis brzmi zachęcająco. Mimo wszystko raczej po nią sięgnę, w celu wyrobienia sobie własnej opinii.
    Pozdrawiam : >

    OdpowiedzUsuń
  6. Spotykam się z różnymi opiniami dotyczącymi tej książki i mimo wszystko nadal mam ochotę poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam, że ta książka jest w mojej bibliotece i z chęcią ją wkrótce przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naczytałam się wiele negatywnych opinii o tej książce, zresztą co tu dużo gadać, moją opinię znasz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dłuższego czasu chcę ją przeczytać, teraz też bo chcę się przekonać czy mi się spodoba, ale po Twojej recenzji chyba odłożę ją na jakąś dłuższą chwilę wolnego czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż... Moją opinię chyba już znasz. ^^
    Za kontynuację się nie biorę - aż tak masochistyczna nie jestem. A kolorystyka - faktycznie świetna. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcę ją przeczytać by wyrobić własne zdanie o tej książce i przekonać się jaka ona jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tematyka dość oryginalna, może kiedyś dam jej szansę, ale tymczasem mam inne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam tyle złego na ten temat, że daruję sobie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja czytałam do tej pory tylko pozytywne recenzje tej książki....Miałam na nią wielką ochotę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie dla mnie. Już spotykałam się z opiniami na temat Eve i niestety na kolana tytuł ten nie powala. A szkoda, bo okładka faktycznie niebrzydka;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja czytałam i mi się podobała. Jest tak jak piszesz, to taka odskocznia od codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpuszczę sobie, ale rude włosy ładne **:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ochotę na nią, jednak jakiś czas temu sobie ją już odpuściłam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Był taki moment, że bardzo chciałam przeczytać, a teraz po prostu nie będę miała na nią takiego ciśnienia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurcze, teraz już sama nie wiem czy po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ogromną ochotę na tę książkę, jednak delikatnie ostudziłaś mój zapał. Myślę, że w przyszłości dam jej szansę, jednak nie zdarzy się to szybko :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo negatywnych rzeczy o niej słyszałam, więc nie wiem czy przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytać czy nie czytać, o to jest pytanie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Fabuła wygląda na interesującą, więc dam szansę tej książce, ale jest ona moim priorytetem ;)
    A okładka jest bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo tak słabej oceny to i tak przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety nie mam przekonania co do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm, przeczytać czy nie..., mam jakieś wahania.:(
    Pozdrawiam. Mania. Zapraszam do mnie mania1269.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawa recenzja. :) Mnie jakoś nie ciągnie do książki, wiem, że Eve mnie rozczaruje, jeżeli nie postacią, która jak mówisz, jest w porządku, to na pewno brakiem klimatu i dialogami.

    OdpowiedzUsuń
  29. Większość recenzji na temat tej książki czytałam negatywnych, dlatego chyba nic mnie nie podkusi do jej przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  30. Daruje sobie, przynajmniej na razie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czyli szału nie ma, jak widzę ;) I dobrze, jakoś szalenie mnie do niej nie ciągnęło :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedyś strasznie chciałam ją przeczytać, lecz mój zapał już zgasł, więc sięgnę, jeżeli jakimś trafem do mnie do mnie dotrze :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak dla mnie to książka okazała się istną porażką. Liczyłam na ciekawą i wciągającą historię, a otrzymałam mało dopracowaną, nudną i bez składną powieść, którą miałam ochotę rzucić w kąt i o niej zapomnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki pomyślałam, że będzie fantastyczna. Przez opis i okładkę. Jednak jak widzę teraz te recenzje to nawet nie chce mi się po nią sięgać, bo pewnie się rozczaruje;(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmm, no jestem bardzo ciekawa tej książki. Stoi sobie na mojej półce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dobrze, że unikam takich książek:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Serdecznie zapraszam do candy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga gdzie zdobyć można bardzo fajną książkę oraz kilka dodatków :)
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    Oraz na Halloweenowy konkurs gdzie do wygrania jest bon o wartości 40zł do zrealizowania w księgarni Gandalf :)
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/halloweenowa-niespodzianka.html

    Bardzo przepraszam za spam...

    OdpowiedzUsuń
  38. Książka już za mną i miło ją wspominam;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Daruję sobie tę książkę. Nie znoszę przewidywalnych powieści.

    OdpowiedzUsuń
  40. Na książką miałam już chęć, kiedy pokazywały ją dziewczyny w Stanach. Pierwszą myślą, jaka przyszła mi do głowy był zachwyt nad przepiękną okładką. Co do treści, to nie oczekuję fajerwerków, ale może kiedyś... POzdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam książkę na swojej półce i już niedługo się za nią zabieram. :3

    OdpowiedzUsuń
  42. Ocena, moim zdaniem, nieco wygórowana. Wiadomo, że książka nie jest dobra, jak na wyfotoszopowana okładka :)
    http://art-forever-in-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...