Kobieta w czerni

Tytuł : Kobieta w czerni
Oryginalny tytuł: The Woman in Black
Gatunek: dramat, horror
Czas trwania: 1 godz. 35 min.
Reżyseria: James Watkins
Premiera: 2 marca 2012 (w Polsce)
Ocena: 5/6

Młody notariusz-  Artur Kipps (Daniel Radcliffe) przybywa do tajemniczego miasteczka Crythin Gifford, aby uporządkować wszystkie dokumenty dotyczące domu na bagnach, którego ostania właścicielka zmarła. Ku jego zaskoczeniu wszyscy witają go bardzo chłodno i robią wszystko, aby trzymać go z dala od domu. W czasie gdy każdy chce, żeby Artur wrócił do Londynu, Samuel Daily (Ciaran Hinds) pomaga mu. Niestety nikt nie chce powiedzieć Arturowi historii tajemniczego domu na bagnach i dlaczego powinien trzymać się od niego z daleka. Pracując i szukając dokumentów w rezydencji główny bohater słyszy tupot nóg i widzi chodzącą po bagnach kobietę ubraną w długą czarną suknię. Wtedy w wiosce ginie kolejne dziecko…

 Nie jestem fanką horrorów i w całym swoim życiu obejrzałam tylko kilkanaście (i to te które polecały mi koleżanki), ale muszę przyznać, że „Kobieta w czerni” zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Fabuła może wydawać się każdemu dość banalna (uwierzcie mi też się taka zdawała), ale cała historia jest bardzo ciekawa. Tak tak, to klasyczny horror, ale takie zawsze są najlepsze, wystarczy przypomnieć sobie „Drakule”- klasyka i hit. Wioska osnuta mgłą, tajemniczy dom na Węgorzowych Moczarach i czarna postać. I jak tu można się powstrzymać przez obejrzeniem tego filmu?
Duch kobiety najbardziej przypadł mi do gustu. Z resztą, gdybym była na jej miejscu też bym zaczęła nawiedzać w wiosce (może to zdanie jest dziwne, ale gdy obejrzycie film wszystko zrozumiecie, nie chcę zdradzać Wam za dużo). Kobieta-duch cały czas chodząca po bagnach i szukająca- a no właśnie- czego?
I Artur, grany przez naszego kochanego Daniela. Trochę niemrawa postać, ale to przez to, że zmarła mu przy porodzie ukochana żona. Teraz miał tylko synka, którego kochał ponad życie. Muszę przyznać, że podziwiam go za odwagę. Ja nigdy bym się nie zdobyła no to, żeby już po pierwszej wizycie w domu na Węgorzowych Moczarach wrócić do niego i jeszcze pomóc Kobiecie-duchowi.
Niezwykle interesujące było to jak Artur próbował się czego dowiedzieć o zjawie nawiedzającej miasteczko i te wszystkie mroczne sekretu. Akcja z każdą minutą się rozwija, efekt napięcia i oczekiwania były niesamowite. I oczywiście te ciągłe pytanie: co się teraz stanie?
A zakończenie- rewelacja. To jak zachowała się Kobieta było okropne, straszne a za razem piękne i wzruszające. Warto obejrzeć film choćby po to, żeby doczekać się zakończenia.
No dobra, przyznam się, kilka razy zamknęłam oczy, po prostu już nie mogłam patrzeć. To jest już u mnie taki odruch jak czuję, że będzie coś strasznego, a kilka takich momentów było.
Co to był by za film o duchach bez dreszczyku, krzesła na biegunach, które samo się buja czy drzwi, które zamykają się choć nikt ich nie ruszał ani przeciąg ani człowiek. Więc jeśli jesteście fanami klasycznych horrorów to „Kobieta w czerni” jest dla Wam filmem doskonałym!
Serdecznie polecam!
Teraz zostaje mi tylko przeczytać książkę Susan Hill o tym samym tytule :D
Zwiastun:
***
Mam nadzieję, że spodoba Wam się mój nowy pomysł. A mianowicie to, że postanowiłam od czasu do czasu wstawić jakąś recenzję filmu. Po prostu czasami muszę wstawić coś innego niż recenzja książki :) Z resztą dzisiejszy post można by uznać za książkowy, bo przecież film „Kobieta w czerni” powstał na podstawie książki :)

46 komentarzy:

  1. świetny pomysł Kochana! :) ja też się ostatnio nad tym zastanawiałam, żeby filmy dodać do bloga! :) ale do tej pory dodałam tylko Titanica, bo była 100 rocznica zatonięcia, byłam w kinie i zrobił na mnie wielkie wrażenie i musiałam się podzelić :) a ten film - zdecydowanie coś dla mnie! uwielbiam horrory i chętnie obejrzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. obejrzałabym :) choćby dlatego, żeby zobaczyć tego aktora w innej roli niż Harry Potter :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł dobry, sama tak robię ;) A co do filmu, to mnie zaskoczyłaś. Nie lubię za bardzo horrorów, ale na ten chyba się skuszę. Przekonałaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam i szczerze polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł, zachęciłaś mnie do tego filmu jeszcze bardziej, choć od jakiegoś czasu chcę go obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od jakiegoś czasu chcę obejrzeć ten film, ale nie mam kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzja bardzo zachęcająca. Na pewno bym film obejrzała, gdyby nie fakt, że ja po prostu nie znoszę horrorów. Ale ogólnie wygląda mi to na świetną produkcję. Mogę polecać ją razem z Tobą ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jednak najpierw przeczytam książkę :) Hmm, Daniel Radcliffe chyba już zawsze będzie kojarzył mi się tylko i wyłącznie z postacią Harry'ego Pottera :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet miałam na niego iść, ale chyba w końcu wybrałam coś innego...

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, zachęcająco :) Niestety i tak pewnie nie obejrzę - z filmami jestem milion lat za murzynami, a i nawet czasu nie mam żeby nadrobić...

    OdpowiedzUsuń
  11. Film szczerze powiem był jak dla mnie tragiczny. Książka może mnie jeszcze pozytywnie zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obejrzę, jak pojawi się gdzieś w internecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja najpierw chcę własnie książkę przeczytać, a potem obejrzę film :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym filmie,że to prawdziwy horror nie z serii komedio-horrorów ;) sama na pewno nie skuszę się na oglądanie go.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie przepadam za horrorami, więc raczej to sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Póki co poluję na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba najpierw przeczytam książkę, a później obejrzę film. Mam nadzieję, że nie zapomnę o tym, bo bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten film w planach, ale na początku wezmę się za książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Całą klasą oglądaliśmy to na angielskim. Nie cierpię horrorów, a tu było kilka takich momentów w których tuliłam swój piórnik i Kingę :) Ale tak ogólnie ten film to jak dla mnie klapa. No bo i ten Daniel drętwy i fabuła banalna...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię horrorów, więc ten film raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam horrory! Chętnie obejrzę;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobry pomysł z recenzjami filmów.

    OdpowiedzUsuń
  23. Za "Kobietę w czerni" zabrałam się z kuzynką wczoraj. Nie doszłyśmy nawet do połowy. Film był fantastyczny, jednak kilka naszych krzyków kazało mi go wyłączyć. Ale zrobimy podejście drugie choćbyśmy miały nie spać po nocach.

    OdpowiedzUsuń
  24. oo, bardzo chce przeczytać tą książkę, a jeszcze bardziej obejrzeć ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie to może niee, ale książkę polecę kuzynce ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Filmy to ja oglądam raz na ruski rok, ale na ten mam ochotę. Zwłaszcza ze względu na obsadę. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Najpierw przeczytam książkę, a potem obejrzę film.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oglądałam na angielskim, nienawidzę horrorów!! A tego szczególnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam w planach i książkę i film. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Film jest oczywiście w moich planach, jednak z racji tego że latem nie oglądam filmów, musi on poczekać do jesieni. Jednak recenzją bardzo mnie podkusiłaś i zaintrygowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Widziałam, film mi się podobał;)Daniel grał dobrze. Właściwie nie mam porównania, bo raczej nie oglądałam innych produkcji z jego udziałem. Ale tu mi się podobał. A zakończenie...takie, jak na horror przystało. Choć nie ukrywam, że liczyłam na inne rozwiązanie tej historii

    OdpowiedzUsuń
  32. Film już dawno planowalem zobaczyć i zrobię to na pewno. Bardzo fajny pomysł z pisaniem recenzji filmów, początkowo chciałem robić tak samo ale zrezygnowałem :c Mam nadzieję, ze video mnie nie zawiedzie :3 Przy okazji - u mnie nowa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  33. Oglądałam i podobało mi się, chociaż w ogóle się nie bałam. Danie Radcliffe był całkiem niezły w nowej roli, ale myślę, że jeszcze minie dużo czasu, aż przestanę go postrzegać przez postać Harry'ego.

    OdpowiedzUsuń
  34. Również uważam, ze film jest bardzo dobry. Inny niż książka, może nawet bardziej pasjonujący. Na pewno warto zapoznać się i z jednym i drugim. Natomiast film zawierał kilka takich momentów, że aż podskoczyłam ze strachu :) Fajnie bo nie bazował na przemocy a na napięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też nie przepadam za horrorami. Są zbyt... dobitne? Za to książkę chętnie przeczytam. Ten sam dreszczyk, ale bez okropności na ekranie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. O kurczę, wygląda zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja chyba zacznę od książki :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Daniel zostanie dla mnie Harrym. Nie dam rady obejrzeć go w innym filmie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Chętnie obejrzę, wydaje się naprawdę ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Osobiście jestem zagorzałą fanką horrorów, więc z ogromną przyjemnością obejrzę powyższą produkcje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo dobry pomysł z recenzowaniem filmów. Z pewnością go obejrzę, gdyż od dawna mam na niego ochotę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  42. Na film kuszę się, od kiedy tylko wyszedł. Miałam także iść do kina, ale wówczas znalazły się inne priorytety. Niemniej, najwyższy czas zrobić sobie "filmową nockę". ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten film jest genialny! Dawno nie oglądałam horroru, który znowu by mnie przestraszył (z pewnością dlatego, że kiedyś oglądałam horrory codziennie), a ten zrobił mi taką niespodzankę. Po chwili przestałam myśleć o Harrym Potterze i przeniosłam się do Crythin Gifford. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...