"Książę mgły"- Carlos Ruiz Zafón

Tytuł: "Książę mgły"
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Wydawnictwo: Muza SA
Ilość stron: 200
Ocena: 6/6







Książka opowiada o Maksie, który wraz z rodziną przeprowadził się do małego miasteczka nad Atlantykiem. Dowiaduje się, że w domu, w którym mają zamieszkać wcześniej żyli Fleishamowie. Ich kochany syn Jacob utonął w przybrzeżnych wodach. Max odkrywa stary ogród z posągami cyrkowej trupy. Jego największą uwagę przykuwa stojący na środku posąg klauna. Ale to nie wszystko. Chłopcu wydaje się, że postać się porusza. Gdy jego młodsza siostra Irina spada ze schodów i jest zabrana do szpitala Max zostaje sam ze starszą siostrą Alicją. Spędza wtedy wiele czasu z nią i swoim nowym przyjaciele Rolandem nurkując przy wraku dawno zatopionego statku- "Orfeuszu". Wtedy zaczynają się dziać dziwne rzeczy i wszystko jakby ma związek z tajemniczym klaunem, jak potem dzieci dowiadują się od latarnika- dziadka Rolanda, jest to zły mag Kain.

Książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Jak zaczęłam już ją czytać, nie mogłam przestać. Każda kolejna strona była coraz ciekawsza, a im dłużej czytałam tym szybciej chciałam poznać te wszystkie tajemnice ukryte przez latarnika i Kaina. Szczerze mówiąc jeszcze nie zdarzyłoby mi się, że przez jakąś książkę przechodzą mnie dreszcze, a tu tak było. Jak wieczorem odkładałam książkę na stolik nocny i zgaszałam światło to w głowie widziałam tylko klauna z ostrymi wilczymi zębami, momentalnie chowałam się pod kołdrę jak małe dziecko.
Postacią, która chyba najbardziej mi się spodobała był Roland. Sama nie wiem ,dlaczego tak szczególnie go lubię. Może dlatego, że miał chatkę na plaży, którą widziałam oczyma wyobraźni i bardzo mi się spodobała. No i oczywiście za koniec. Jego poświęcenie zrobiło na mnie wielkie wrażenie.
Koniec książki był dla mnie wielkim zaskoczeniem. Spodziewałabym się wszystkiego, ale nie tego co się wydarzyło. Oczywiście, jak w większości książek bywa pod koniec, trzeba przygotować chusteczkę. Czasami trzeba trochę popłakać i zalać książkę łzami :)
No i oczywiście okładka. Świetnie nawiązuje do treści książki. Gdy tylko dostałam „Księcia mgły” zastanawiałam się co to za statek i wypatrzyłam na nim sześcioramienną gwiazdę wpisaną w okrąg i napis „Orfeusz”, potem wszystko było już jasne. W gęstej mgle stoi dom Carverów (wcześniej Fleishmanów). Mroczna i po prostu cudowna okładka.
Cytaty:
"Nie ma potężniejszej siły niż obietnica."
"Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą. I bez tego będą cię prześladować."
"Poważnym błędem jest wiara w to, że można ziścić swoje marzenia, nie dając nic w zamian."
Kilka słów o autorze:
Carlos Ruiz Zafón urodził się 25 września 1964 roku w Barcelonie. Uczył się w kolegium jezuitów, gdzie już zaczął przejawiać zainteresowanie mrocznymi i ponurymi historiami. Jest z wykształcenia dziennikarzem. Pisaniu scenariuszy filmowych i powieściopisarstwu poświęcił się mieszkając od 1993 w Los Angeles. Pierwszą jego książkę był „Książę mgły”, który został nagrodzony nagrodą Edebē. Napisał również „Cień wiatru”, który został skierowany do starszych czytelników, opublikowany w 2001 roku w 45 krajach i przetłumaczony na 30 języków. Jego ulubionymi pisarzami byli Dickens, Dostojewski i Tołstoj. Jego inne dzieła: „Pałac północy”, „Światła września”, „Marina”, „Gra Anioła” oraz „Więzień nieba”.

38 komentarzy:

  1. Przymierzam się do tego autora i przymierzam. Bardzo chcę coś przeczytać z jego utworów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się odczekać, kiedy "Książę Mgły" wpadnie i w moje łapki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Zafona. Tej książki nie czytałam, ale w przyszłości z pewnością po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka rzeczywiście cudowna, zresztą jak cała książka ;) Przede mną teraz Światła Września ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiera zapoznaję się z twórczością p. Zafona, ale jak na razie ma u mnie same plusy, więc zapewne po tę pozycję także sięgnę. =) A zresztą wreszcie jakaś książka, przy której łzy napłyną mi do oczy, no chyba że i to mnie nie wzruszy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że to ciekawa pozycja ;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie mam przekonania do książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja za nim osobiście nie przepadam... Jakoś mnie nie zachwycił niestety Cień Wiatru:))

    OdpowiedzUsuń
  9. wstawiasz tu tyle świetnych recenzji .. i dzięki Tobie mam ochotę przeczytać te wszystkie książki ! ^^ tylko szkoda , że czasu brak ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, również mi się podobała, choć nie tak bardzo jak tobie :) A po inne jego książki również chętnie sięgnę... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobało mi się, chociaż szału nie ma ;) Ale bardzo lubię Zafona i z chęcią sięgam po jego książki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Eh, a ja miałam tę książkę w ręce..

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka śliczna. Bardzo lubię kolor zielony ^^ Zaciekawiłaś mnie, chociaż i tak lubię twórczość Zafona ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę czytałam jakiś czas temu i bardzo mi się podobała. Właśnie skończyłam '' Światła września" Zafona. Jeśli jeszcze nie czytałaś, to gorąco polecam. W ogóle wszystko co wychodzi spod pióra Zafona jest znakomite ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się ciekawa lektura , tylko jet mały problem - od dziecka nie cierpię klaunów :) Bardzo mnie drażnią i co począć , skoro w książce także występuje klaun ?
    Okładka jest fantastyczna, tajemnicza - robi niesamowite wrażenie i te kolory ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham tę książkę, jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Zafóna. To mój ulubiony autor i nie mam zamiaru odpuścić sobie ani jednej z jego książek. :) "Książę mgły" już za mną. :) Ogromnie mi się podobał, chociaż porównując książkę do innych dzieł autora widać, że to debiut... Dałam 9/10. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. pisze sie "kołdrę" ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie "Książę Mgły", zresztą jak wszystkie książki Zafóna jest fantastyczna. Ostatnio czytałam "Światła września" równie zaskakująca :) polecam. Teraz czekam kiedy w końcu dostępna będzie w bibliotece książka "Pałac Północy", ale ciężko jest dostać w łapki tę książkę, bo wszyscy by chcieli ją mieć :)

    "Książę Mgły" to niby literatura dla młodzieży :) a ja taka już bardzo stara młodzież :) i bawiłam się przy niej świetnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczytałam niedawno i również jestem oczarowana *_*

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam wcześniej o tej pozycji, ale zapowiada się całkiem interesująco. Myslę, że po nią sięgnę, gdy tylko będę po egzaminie licencjackim :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zafon chyba nigdy sie nie nudzi, ja juz nie moge sie doczekac jego najnowszej ksiazki :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię jego niektóre książki i cenię.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie spotkałam się jeszcze z twórczością tego autora, ale po twojej recenzji muszę to jak najszybciej nadrobić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepadam za Zafonem, więc spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dodałam Twojego bloga do linków.
    Pozdrawiam!
    http://my-logorrhea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. To była pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam i dalej sądzę, że jest boska!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jestem szczególną fanką Zafóna, ale z tego co zauważyłam jego książki oparte są na dość oryginalnych i niespotykanych pomysłach. Twoja recenzja brzmi całkiem zachęcająco dlatego jeśli wpadnie mi ta książka w ręce to możliwe, że przeczytam :).

    OdpowiedzUsuń
  29. przeczytałam, kolejne też mam zamiar przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Musisz bardzo lubić fantastykę bo widzę, że to ten typ literatury dominuje wśród recenzji.U mnie nowa notka zapraszam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię fantastykę, włąściwie 9 na 10 książek które czytam są tego gatunku.

      Usuń
  31. Czytałam tą książkę i mi również bardzo się spodobała. Chciałabym też poznać inne powieści tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem na etapie "Cienia wiatru", myślę, że po tę pozycję też sięgnę. Szczególnie, że recenzja bardzo zachęca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Jedna z moich ulubionych książek. Też najbardziej polubiłam Rolanda :)

    OdpowiedzUsuń
  34. czytałam :) wybrałam to sobie jako kolejną sznsę dla autora, bo "cienia wiatru" nie mogłam przełknąć mimo 2 podejść :) przede mną 3... mam nadzieję w końcu zakończone powodzeniem :) "Książę mgły" to pierwsza przeczytana przeze mnie w całości książka pana Zafone i pochłonięta jednym tchem :) wspaniale mi się czytało, mimo iż - jak dla mnie- strasznie dużo fantastyki w niej :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...