"Czerwień rubinu"- Kerstin Gier


Tytuł: „Czerwień rubinu”
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 344
Ocena: 6+/6
Książka opowiada o dziewczynie o imieniu Gwendolyn. Odkrywa ona w sobie gen podróży w czasie, który powinna mieć jej kuzynka Charlotta. Ale okazało się, że mama Gwendolynprzekupiła położną, żeby sfałszowała datę urodzin jej dziecka o jeden dzień do przodu( chciała, żeby jej córka miała normalne dzieciństwo), co sprawiło, że wszyscy myśleli, że to Charlotta- starsza o dzień, urodzona w wyliczoną przez Newtona datę powinna mieć gen. Cały światGwendolynstaje na głowie, gdy nagle idąc do sklepu znajduję się w innych czasach, zupełnie nie przygotowana do tego. Potem zostaje wtajemniczona w zagmatwany świat z chronografem, podróżami w czasie i misją pobrania krwi( żeby została wczytana do chronografu) każdemu z dwunastu podróżników( wiem, trochę dziwne). Niestety większość, szczególnie ciotka Glenda, doktor White i Gideon- drugi podróżnik, nie przyjęli zbyt dobrze wieści o tym, że Gwendolyn zastąpi Charlotte.
Książka zupełnie mnie zaskoczyła. Gdybym wiedziała, że jest aż tak świetna nie zaczęłabym jej czytać dopiero wieczorem prawie przysypiając(tak, wiem popełniłam straszny błąd). Już po kilku stronach zrozumiałam, że muszę się rozbudzić i czytać całą noc. Kilka kółeczek wokół pokoju i mogłam czytać. Niestety potem spałam cały dzień, ale zdecydowanie warto było :)
Bardzo polubiłam główną bohaterkę, jak również Gideona. Gideon zrobił na mnie wielkie wrażenie. Stworzyłam sobie we własnej głowie jego idealny obraz. Nawet jego gburowaty charakter zaczął mi się podobać, co mnie bardzo zdziwiło, bo raczej nie przepadam za takimi postaciami. No i najważniejsze, zielone oczy! Kocham takie! Ale, zdarzało mi się być przez niego wkurzoną, szczególnie na początku. Chyba każdy by się zdenerwował czytając o tym jak traktował Gwendolyn.
Gwendolyn za to podziwiam. Nie była zupełnie przygotowania to tego co się stało, a jednak jakoś sobie radziła. Wszyscy ciągle uważali ją na nieużyteczną i głupią. Sama nie wiem jak ona to wytrzymała. Ja już dawno bym dało sobie z tym spokój i uciekła jak najdalej od tych ludzi, nawet jeśli musiałabym wtedy pogodzić się z niekontrolowanymi podróżami w czasie.  Ach, no tak, i jeszcze widzi duchy i inne przedziwne stworzenia jak gargulce. 
Bardzo spodobała mi się ta cała historia, którą stworzyła autorka. Tak oryginalna, pełna tajemnic i niesamowitych wydarzeń, że po prostu nie można jej odłożyć na później( ja a i tak żałuję, że dopiero teraz się za nią zabrałam). Te wszystkie postacie, skomplikowane sytuacje i , jak mogłabym zapomnieć, całe drzewa genealogiczne i więzy krwi. Nawet teraz gdy jestem już w połowie trzeciej części nie za bardzo się w tym wszystkich łapię.
Chyba każdego zainteresują te wszystkie ciemne korytarze, piwnice (w których ukryty jest chronograf) i Smocza Sala. A szczególnie tajemnice skrywane przez Strażników i ciągle dręczące pytania: Co się stanie gdy krew wszystkich podróżników zostanie wczytana do chronografu? I co chcą zrobić Lucy i Paul, który kilkanaście lat temu ukradli jeden z dwóch chronografów? Ah, już nie mogę się doczekać kiedy dostanę odpowiedzi na te pytania.
No to teraz kilka słów o okładce. Po prostu jestem nią oczarowana. Każdy jej milimetr jest cudowny, tak samo jak jej zawartość. Dziewczyna z rozwianymi włosami. Może się wydawać banalne, ale ta okładka wcale na taką nie wygląda. Która najbardziej wam się podoba? Bo mi z pewnością nasza polska :)
Cytaty:
„Rubin to początek, lecz i zakończenie”
„- Jest w nim zakochana. –Nie, nie jest. –Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.”
„Wiem, że istnieją rzeczy na niebie i ziemi, których nie potrafimy sobie wytłumaczyć. Ale być może nadajemy tym rzeczom zbyt wielkie znaczenie, zajmując się nimi tak mocno.”
Kilka słów o autorce:
Kerstin Gier urodziła się 1966 roku.  Pisze również pod pseudonimem Jule Brand i SophieBērard.Jej wielkim sukcesem jest Trylogia Czasu, dzięki której z dnia na dzień stała się jedną z najlepiej sprzedających się pisarzy niemieckich. Studiowała edukację biznesową i psychologię komunikacji. W 1995 roku zaczęła pisać powieści dal kobiet. „Niemoralna superoferta” 2005 roku przyniosła Kerstin Gier nagrodę Delia dla najlepszej powieści kobiecej roku.


I jeszcze jedno. Szperając po internecie znalazłam bardzo ciekawą rzecz. Sami zobaczcie TUTAJ
Podsumowując. Na te książkę po prostu nie mam słów. Żeby ją opisać musiałabym użyć chyba z miliona epitetów i wszystkie typu: świetna, cudowna, niepowtarzalna. Naprawdę polecam ;D
Pozdrawiam :)

27 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym mieć serię tych książek.. .

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam że nasza okładka najładniejsza! Myśle że w najbliższym casie przeczytam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ochh, Twoja ulubiona książka ^^ Też chcę ją przeczytać :^

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, bardzo pozytywna recenzja. Książka już parę razy obiła mi się o uszy. A nasza okładka chyba rzeczywiście jest najładniejsza. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasza okładka jest oczywiście najlepsza. Udało mi się wypożyczyć tę książkę, więc również niedługo się za nią zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogłabym się nie zgodzić, więc radzę Ci tylko, żebyś jak najszybciej zaczęła czytać "Błękit szafiru" :)
    A, i zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami - nasza okładka jest duuużo lepsza od oryginalnej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przeczytałam wszytskie części, jeszcze zostaje mi tylko napisać recenzje :)

      Usuń
  7. Czytałam i polecam każdemu.
    Świetna seria!
    Pozdrawiam!
    http://my-logorrhea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze przyjemności, ale skoro zachęcasz... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. :) a mi bardzo podoba się Twój zachwyt :) Po takiej recenzji, tryskającej radością, zadowoleniem ... zdecydowanie ciągnie do książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem w trakcie poszukiwań książki - i widzę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. tak ja tą książkę chce mieć na swojej półce:)) oj poluje na nią już jakiś czas także, może niedługo wpadnie w moje ręce:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przeczytać, tę i pozostałe dwie tej serii. Dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna recenzja, baaardzo wysoka nota :)))) Chyba się skuszę :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Niby to zupełnie nie moje klimaty, ale z każdą recenzją nabieram coraz większej ochoty na cały cykl pani Gier. :) Wszyscy tak ją chwalą, a i mnie jakoś ciągnie do jej książek, chociaż z reguły nie czytuję takowych. Ale w końcu od każdej reguły jest jakiś wyjątek, prawda? Poszukam w bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już jakiś czas temu przeczytałam całą trylogię i jest absolutnie genialna!

    OdpowiedzUsuń
  16. zachęca do siebie ta książka

    OdpowiedzUsuń
  17. Po twojej recenzji grzechem byłoby nie zajrzeć do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w planach więc na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam to cudo i kolejne części! Czeka na swoją kolej, ale chyba pójdzie poza kolejnością ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam i bardzo miło wspominam.
    Muszę znaleźć jeszcze tom trzeci, aby dokończyć serię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam i bardzo mi się spodobała :D Przede mną jeszcze tylko tom trzeci :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo chciałabym przeczytać tę trylogię, ale w bibliotekach nie ma, a kupować na razie nie mogę. Z czasem jednak porządnie się za nią wezmę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę w końcu przeczytać całą trylogię. Od dawna mam na nią chrapkę, a póki co to seria zbiera same pozytywne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz i opinie. Dziękuję ;D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...